Reklama

MGG wytoczył działa przeciwko burmistrz Kartuz

28/04/2010 15:50
Dzisiejsza sesja Rady Miejskiej w Kartuzach należała do jednej z najgorętszych w tym roku. Radny Mieczysław Grzegorz Gołuński "zasypał" wręcz różnymi uwagami burmistrz Mirosławę Lehman. Wielokrotnie stawał on przy mównicy, raz nawet bez zgody przewodniczącego rady. Stwierdził też, iż nie wierzy kartuskim mediom. Napięcie podczas posiedzenia sięgało zenitu.

Podczas dzisiejszej sesji rada udzieliła absolutorium burmistrz Mirosławie Lehman. Większość radnych nie miała zastrzeżeń do realizacji zeszłorocznego budżetu. Jedynie Zygmunt Konkol, Andrzej Pryczkowski, Alicja Jaworowska oraz Mieczysław Grzegorz Gołuński wstrzymali się od oddania głosu. Były burmistrz wywołał ogromne zamieszanie na posiedzeniu. Stanął przy mównicy i przedstawił szereg uwag, które dotyczyły szefowej kartuskiego urzędu.

Mieczysława Gołuńskiego zastanawiało m. in. gdzie będzie mieścił się dworzec autobusowy, w czasie gdy będą trwały prace nad przedłużeniem ulicy Kolejowej oraz co dalej z kartuską obwodnicą, remontem na Placu Św. Brunona oraz targowiskiem przy ul. Dworcowej. Byłego burmistrza Kartuz intrygowało także pochodzenie oraz ewentualna cena iluminacji świetlnych oraz ozdób świątecznych m. in. aniołka, który w święta Bożego Narodzenia stał na rondzie w Kartuzach. To jednak nie wszystko.

- Wiem od niektórych kierowców, że remont ulicy 3 Maja w Kartuzach, poza nowym asfaltem, tak naprawdę niczego nie zmienił, a wręcz utrudnił użytkowanie drogi - stwierdził. - Do szkoły na osiedlu Wybickiego w Kartuzach zaś praktycznie nie ma dojazdu, gdyż nie prowadzi do niej żadna droga publiczna. - Na drodze w Brodnicy Górnej z kolei są tak duże dziury, że można się w nich schować - dodał.

Zarzuty przedstawione przez Grzegorza Gołuńskiego wywołały największe poruszenie wśród osób będących na sali. Radny Leszek Szymański stwierdził, iż interesowanie się sprawą dworca autobusowego w czasie remontu ulicy Kolejowej, przez osobę będącą dyrektorem w firmie przewozowej, jest wyłącznie dbaniem o własny biznes. Przypomniał też Gołuńskiemu, czasy rzekomo "taniego budowania" za jego kadencji, np. basenu. Padł również zarzut prowadzenia przez byłego burmistrza Kartuz przedwczesnej kampanii wyborczej podczas sesji.

- To nie jest kampania! - oburzył się Mieczysław Grzegorz Gołuński. - Jeżeli mówicie, że to o czym wspomniałem to bzdety, to nie wiem, co wy tu robicie. Sprawa dworca autobusowego to żaden prywatny interes. - Nie tylko autokary "Gryfu" tam przyjeżdżają - dodał.

Głos zabrała burmistrz Mirosława Lehman, która zarzuty stawiane przez Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego określiła jako nieprawdę i dramaturgię.

- Radny Gołuński mógł przyjść na komisje, podczas których ze szczegółami omawiane były wszystkie te sprawy - stwierdziła burmistrz Kartuz. - Tego, o czym mówi radny, nie da się słuchać, czyli tekstów typu: "w sprawie obwodnicy gmina wykonała jedynie parę kresek" lub "temat ulicy Kolejowej leży".

Mieczysław Grzegorz Gołuński postanowił ponownie stanąć przy mównicy. Przewodniczący rady Jerzy Pobłocki nie zgodził się, jednak Gołuński "na siłę" chciał zabrać głos. Stwierdził, iż to co mówi, to nie kłamstwa, gdyż opiera się na dokumentach. Kilka osób, ze względu na zachowanie radnego, opuściło salę.

Burmistrz Kartuz poinformowała go, iż o niektórych sprawach mógł dowiedzieć się nie tylko na komisjach, ale również podczas poprzednich sesji oraz z lokalnych mediów. Na to Mieczysław Grzegorz Gołuński stwierdził, że mediom nie wierzy, w związku z czym nie czyta gazet.

Mirosława Lehman zapowiedziała, że do kwestii podniesionych przez byłego burmistrza odniesie się na piśmie. Niestety, nie był tym usatysfakcjonowany.

Poza ostrą dyskusją radnym udało się uchwalić m.in. zmiany budżetu i WPI, udzielenia dotacji na prace konserwatorskie w kolegiacie w Kartuzach i sanktuarium w Sianowie, zmian w planach zagospodarowania przestrzennego, przedłużenia umów dzierżawy, zmiany ilości wybieranych radnych w okręgach wyborczych w gminie Kartuzy oraz uchwalenia statutu i nadania Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kartuzach imienia Janusza Żukowskiego - pilota i propagatora kultury kaszubskiej w Kanadzie.

Andrzej Baranowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2010-05-10 13:17:46

    @daro131166: Taaaa... lepiej było za czasów burmistrza G., gdy nie było żadnego śmietnika... I przepraszam, że spytam... jakie atrakcje? Co się działo?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Fanfir - niezalogowany 2010-05-04 18:43:18

    O w życiu! Nie, powiat kartuski słyyynie z uczciwości rządzących. A MGG to prawdziwy mąż powiatu :) Nie rozśmieszaj mnie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 14 - niezalogowany 2010-05-04 13:32:32

    @Fanfir: no chyba nie burmistrzem ;]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości