Reklama

Mieszkańcy Borowa czują się oszukani przez gminę. Nieporozumienie w sprawie terminu budowy kanalizacji

30/10/2007 17:55
Rada Sołecka w Borowie twierdzi, że uzyskała zapewnienie władz, że kanalizacja w tej miejscowości zostanie wykonana zaraz po skanalizowaniu Dzierżążna tj. w latach 2009-10. Tymczasem na ostatniej sesji rady miejskiej przyjęto Wieloletni Planem Inwestycyjny, w którym zaplanowano w pierwszej kolejności wykonanie kanalizacji w Mezowie i Sitnie. Mieszkańcy Borowa są oburzeni i czują się oszukani.

O możliwym przesunięciu terminu realizacji inwestycji mieszkańcy Borowa dowiedzieli się w sierpniu br., kiedy to otrzymali informację, że ze względu na sprzeciw jednego z mieszkańców nie będzie możliwe rozpoczęcie budowy.

- Powodem tego było to, iż nie mieliśmy około 80 zgód od mieszkańców wsi na budowanie kanalizacji, która ciągnęła by się przez ich działki - stwierdziła Mirosława Lehman, burmistrz gminy Kartuzy. - Z uzyskaniem większości pozwoleń nie mieliśmy problemu.

Jak twierdzi burmistrz Mirosława Lehman, pomimo tego, że dokumentacja projektowa dla Borowa została już przygotowana, nie można było zaplanować realizacji tego etapu inwestycji w pierwszej kolejności, gdyż wciąż nie było zgody jednego mieszkańca.

Takie postawienie sprawy bardzo zdziwiło radę sołecką w Borowie, gdyż jeden z mieszkańców Borowa rzeczywiście sprzeciwiał się budowie przepompowni i urządzeń kanalizacyjnych na swoim gruncie, ale ostatecznie zgodził się na udostępnienie terenu proponując w zamian nieodpłatne podłączenie go do kanalizacji oraz bezterminowe zwolnienie z opłat za korzystanie z niej. Jego pisma kierowane do kartuskiego magistratu pozostawały jednak bez odpowiedzi.

W związku z tym rada sołecka Borowa spotkała się 30 sierpnia br. z władzami gminy oraz z "opornym" mieszkańcem.

- Na tym spotkaniu wszystko zostało uzgodnione - powiedziała Henryka Antczak, członek Rady Sołeckiej w Borowie. - Mieszkaniec Borowa wyraził zgodę na budowę przepompowni na swojej posesji. Myśleliśmy, że to załatwia sprawę.

W podobnym tonie wypowiadał się na łamach prasy wiceburmistrz Tomasz Brzoskowski. We wrześniu br. na łamach Dziennika Bałtyckiego deklarował, że w pierwszym etapie zostanie skanalizowane Dzierżążno i Borowo.

Pomimo tego na sesji w dniu 28 września rada gminy zatwierdziła Wieloletni Plan Inwestycyjny Gminy Kartuzy, w którym określono realizację kanalizacji w Borowie dopiero po wykonaniu jej w Sitnie i Mezowie. Plan został przygotowany i zatwierdzony przez wiceburmistrza Tomasza Brzoskowskiego. Mieszkańcy Borowa poczuli się oszukani i żądali od burmistrza zwołania nadzwyczajnego posiedzenia rady miejskiej w celu uchylenia uchwały zatwierdzającej WPI.

Na pismo skierowane do burmistrza odpowiedział Tomasz Brzoskowski:

"[...] informuję, że istnieje możliwość przesunięcia w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym Gminy Kartuzy terminu realizacji zadania zgodnie z wcześniejszymi założeniami i wykonanie jej po zakończeniu budowy sieci kanalizacji sanitarnej w Dzierżążnie. Decyzja zostanie podjęta przez Radę Miejską przy opracowaniu budżetu na 2008 r. oraz przy uwzględnieniu założeń finansowania inwestycji przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku [...]."

Dzisiaj zapytaliśmy burmistrz Mirosławy Lehman, jak chce rozwiązać ten problem:

- Teraz, kiedy wszystko już zostało wyjaśnione, nic nie stoi na przeszkodzie, aby kanalizacja w Borowie została wykonana zaraz po tej w Dzierżążnie - oznajmiła Mirosława Lehman. - Będziemy się trzymać wcześniejszych ustaleń z mieszkańcami oraz radą sołecką Borowa. Zmiany te zostaną również wprowadzone do WPI. Myślę, że ktoś po prostu podburza mieszkańców - dodała.

pio
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości