Reklama

Miłośnicy Junaków na Kaszubach?

09/06/2007 14:58
Mało kto wie, że na Kaszubach są miłośnicy Junaków - starych motorów, które dziś mają po około 50 lat. Są to ludzie, którzy od dawna interesują się tymi pojazdami i w związku z tym uczestniczą w różnych spotkaniach, zlotach czy imprezach. Ostatni zlot odbył się na początku czerwca w Grzepnicy koło Szczecina - oczywiście "naszych" tam nie zabrakło.

Na IX Święto Junaka, w dniach od 1 do 3 czerwca, przybyło około 400 motocykli, w tym 30 junaków. Uczestnicy zjechali z całej Polski, a nawet z zagranicy. Obecni byli również junakowcy z nieformalnego Klubu Miłośników Junaków z Sierakowic.

Do Szczecina pojechało pięcioro amatorów tych starych pojazdów. Byli to Kazimierz Gojtowski z Sierakowic, Marek Galeński z Sierakowic, Marek Butowski z Sierakowic, Mirosław Formela z Borucina i Ryszard Cichosz z Dąbrowy Puzdrowskiej. Pomimo, że impreza nazywa się Świętem Junaka, przyjeżdżają na nią także właściciele innych motorów. Jednym z nich był Arkadiusz Gojtowski z Sierakowic, który na zjazd przybył na motorze Kawasaki Wulkan.

- Święto Junaka to już tradycja i bardzo cieszymy się, że mogliśmy po raz kolejny uczestniczyć w zjeździe - powiedział Mirosław Formela - Od dziewięciu lat święto odbywa się w Szczecinie, ponieważ tam właśnie produkowano te stare już motocykle - dodaje.

W sobotę 2 czerwca wszystkie jednoślady ruszyły na paradę ulicami Szczecina. Zakończyła się ona przy katedrze, gdzie proboszcz poświęcił motory uczestników. Później odbyły się konkursy, zabawy, a także koncerty zespołów rockowych.

Głównym organizatorem Święta był Klub Motocyklowy Cruiser Szczecin. Przygotował on plan zjazdu oraz inicjował konkursy na najbardziej oryginalnego, najbardziej tuningowanego i najlepiej odrestaurowanego junaka oraz na najstarszego i najmłodszego motocyklistę. Jednym ze zwycięzców był Kazimierz Gojtowski, który najlepiej odnowił swojego jednoślada. Był też specjalny konkurs na uczestnika, który przyjechał na swoim motorze z najodleglejszego miejsca. Tu nagroda powędrowała do Niemca, który pokonał do Szczecina około 500 km.

Nie jest to jedyna impreza, która wiąże się z miłością do Junaków. Zloty takie odbywają się na przykład w Dabrznie, Polanowie czy w Sławnie. Na spotkania te jeżdżą nie tylko ci, którzy byli w tym roku w Szczecinie, ale też pozostali amatorzy motorów wraz ze swoimi rodzinami. Są to Rafał Klinkosz z Sierakowic, Witold Formela z Długiego Kierza, Adam Gadzewski z Łapalic, Sławomir Cieszyński z Kartuz i Robert Brzeziński z Puzdrowa.

Jak twierdzą, zamiłowanie do motorów wzięło się głównie z sentymentu. Na zlotach ludzie rozmawiają o tym co ich pasjonuje, mogą również wymieniać się częściami, które teraz ciężko znaleźć, a także przypomnieć sobie stare dobre czasy.

staś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    DT masters - niezalogowany 2007-06-15 21:49:18

    Ja byłem na kazdym z tych zlotów zawsze jezdze z nimi (albo kiedyś simsonkiem a teraz DT)!! bzydale mnie nie uwzględniły :| :P Ale to nic jak dorosne to będą o mnie pisać@!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-06-11 14:22:10

    właśnie może tak jakiś zlot Harleyów ojjj to by było coś pięknego :mrgreen:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ropet - niezalogowany 2007-06-10 20:12:24

    Fajna sprawa takie zloty... Ale Stasiu popracuj nad składnią ;) Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości