Skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną na drodze K20 w Miszewie zyskać ma wkrótce kolejny element mający zminimalizować ryzyko wystąpienia groźnych wypadków. Inspekcja Transportu Drogowego planuje w kilku newralgicznych punktach na mapie Pomorza zamontować rejestratory przejazdu na czerwonym świetle. Inwestycja ma zostać przeprowadzona jeszcze w tym roku.
ITD zamierza wymierzyć cios nie tylko w kierowców, którzy mają trudności z zastosowaniem się do sygnalizacji, ale i lubią mocniej docisnąć pedał gazu w swoich samochodach.
Jak informuje "Radio Gdańsk", w drugiej połowie tego roku na wielu drogach w całym kraju zamontowane zostaną urządzenia rejestrujące przejazd na czerwonym świetle oraz sprzęt służący do odcinkowego pomiaru prędkości. Nowe wyposażenie pojawi się także na Pomorzu, a nawet na terenie powiatu kartuskiego.
Po kilku bardzo poważnych, a nawet tragicznych w skutkach wypadków, do jakich doszło w Miszewie, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 20 z drogą powiatową Przodkowo - Pępowo przeprogramowano znajdującą się tam sygnalizacją na tryb całkowicie bezkolizyjny.
Już ten zabieg przyniósł pożądane skutki, bo liczba niebezpiecznych zdarzeń w tym miejscu wyraźnie spadła. Niemniej, zawsze pozostaje jeszcze margines błędu związany ze zwyczajną ludzką głupotą, która najczęściej przyczynia się do drogowych dramatów. Wciąż nie brak bowiem i "mistrzów kierownicy", którym zdarza się zdążyć z przejazdem jeszcze nawet nie tyle na "późnym zielonym", co wręcz "bardzo późnym pomarańczowym".
Rejestrator tego typu wykroczeń powinien więc przywołać do porządku nawet najbardziej niepokornych. Jeśli nie zadziała sama świadomość, że taki sprzęt się tam znajduje, skutek przyniosą już zapewne konsekwencje finansowe, czyli mandat w wysokości 300-500 zł oraz 6 punktów karnych na konto kierowcy.
Niech się ludzie lepiej nuczą jeździć, sierot na drodze niestety przybywa (nie mam namyśli poszkodowanych w tym zdarzeniu).