Reklama

Młodzież na 100 dni przed maturami w dobie pandemii: "Mamy wiele obaw"

To będzie pierwszy taki rocznik. Zwykle w tym okresie młodzież tanecznym krokiem poloneza odmierzała czas, jaki pozostał do egzaminów dojrzałości. Pandemia pozbawiła ich nie tylko możliwości udziału w studniówkowych balach, ale przede wszystkim szans na przygotowanie się do matury pracując z nauczycielami w szkołach Maturzyści przez ostatnie trzy miesiące uczą się głównie przed komputerem. Jak czują się abiturienci z doby koronawirusa na 100 dni przed egzaminem dojrzałości?

Tegoroczni absolwenci techników i liceów 4 maja rozpoczną maturalny maraton. W związku z pandemią nieco okrojono zakres materiału i samą formę egzaminów. Część ustna z języka polskiego, języka mniejszości narodowej i języka obcego nowożytnego nie będzie obowiązkowa. Będą mogli przystąpić do niej, podobnie jak w 2020 r., absolwenci, którym wynik części ustnej egzaminu z danego przedmiotu jest potrzebny w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnię zagraniczną. Nie będzie obowiązku przystąpienia do egzaminu maturalnego z jednego przedmiotu dodatkowego na poziomie rozszerzonym. Zdający może przystąpić do matury nawet z sześciu przedmiotów dodatkowych, jeżeli potrzebuje wyników w postępowaniu rekrutacyjnym do szkoły wyższej. Będzie też możliwość zmiany deklaracji przystąpienia do egzaminu maturalnego. Zapytaliśmy tegorocznych maturzystów o to, jakie mają obawy w związku z egzaminem, jak idą im przygotowania i co sądzą o nauce zdalnej.

Zuzanna
Lekcje zdalne mają swoje plusy i minusy. Podczas lekcji z przedmiotów, które mniej mnie interesują i nie będę zdawać z nich matury, uczę się przedmiotów maturalnych. Ciężko było mi znaleźć motywację do nauki i myślę, że w szkole byłoby dużo łatwiej. Od jakiegoś czasu uczę się regularnie, staram się wykorzystywać każdy dzień w 100 procentach, ale przy tym nie przesadzać - znaleźć chwilę dla siebie i czas na odpoczynek. Nauka w szkole na pewno byłaby efektywniejsza, łatwiej byłoby się skupić na lekcjach i prowadzić swój dobowy rytm. Do nauki brakuje mi codziennej rutyny. W szkole byśmy się wszyscy nawzajem motywowali i wspierali. Obawiam się zmian związanych z maturą, wydają się być ułatwieniem ale tak naprawdę wszystkiego możemy się spodziewać. Boję się również, że sama w domu nie jestem w stanie się odpowiednio przygotować i nie zdam matury z takim wynikiem jakbym chciała.

Reklama

Beniamin
Jak mam być szczery to trochę się stresuje tym wszystkim. Lekcje zdalne nie dają takich efektów w nauce jak zajęcia w szkole, w klasie z kolegami/koleżankami i nauczycielem prowadzącym lekcje . Jest to bardzo trudny czas dla nas wszystkich. Jednak myślę pozytywnie i robię wszystko, żeby zdać ten egzamin jak najlepiej potrafię. Staram się przygotowywać do matury tak, jak to możliwe. We własnym zakresie rozwiązując zadania oraz arkusze maturalne. Uczęszczam na rożnego rodzaju zajęcia dodatkowe i korepetycje, które pomogą mi lepiej zdać ten egzamin. Dzięki temu będę pewniej podchodził to matury. W szkole uczeń więcej uwagi poświęca na naukę. Siedząc w klasie bardziej się koncentrujemy i skupiamy się na tym czego mamy się nauczyć. Mamy motywacje i zapał do nauki. Kontakt z kolegami i koleżankami również ma wpływ na nas. Trochę się obawiam tego czym nas w tym roku zaskoczą. A zwłaszcza po takim „wyjątkowym” i bardzo specyficznym okresie nauki.

Aleksandra
Brakuje mi motywacji. Nawet nie mam ochoty odrabiać prac domowych. Po siedmiu godzinach spędzonych przed komputerem, nauka nie jest łatwa. Staram się uczyć na własna rękę. Trzy razy w tygodniu rozwiązuję arkusze maturalne, przypominam sobie lektury. Mimo to, nie czuje się przygotowana. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga. Nauka w szkole jest wiele bardziej efektywna, wiele czynników zewnętrznych na to wpływa. Nawet kontakt czy rozmowa z kolegami i koleżankami motywuje do działania. W klasie nauczyciel ma kontakt z nami w twarzą w twarz. Kontroluje nas i pilnuje abyśmy wykonywali swoją pracę. W domu jesteśmy zdani na siebie. Nie wiem czego można się spodziewać po egzaminach. Mimo wprowadzenia ułatwień i skrócenia materiału, matura pozostaje maturą. Boje się ze nie zdążę przygotować się w 100 procentach.

Reklama

Paulina
W sytuacji, jaka panuje na świecie, nauka zdalna jest bezpieczniejszym rozwiązaniem. Jednak dla mnie przed maturą jest trudniej przyswajać wiedzę w ten sposób. Wydaję mi się, że chodząc do szkoły więcej rozumiałam niż w domu. Boję się tego jak będzie wyglądała matura pomimo tego, że ma być "łagodniejsza". Przeraża mnie fakt, że to już tak blisko, a nie wiadomo czy w ogóle wrócimy do szkół.

Adrian
Mam spore obawy co do matury. Niestety mało wynoszę z lekcji online. Uważam, że ten system nie jest jeszcze dobrze dopracowany,  dużo czasu wolnego poświęcam na naukę indywidualną i korepetycje. W szkole jest więcej możliwości, zajęcia dodatkowe oraz możliwość wytłumaczenia dokładnie trudnych zadań i tematów. Obawy mam spore, bo mieliśmy mało próbnych matur i zadań maturalnych, a niektóre zadania i tematy są  źle wytłumaczone.

Reklama

Julia
Lekcje zdalne prowadzone przez nauczycieli z mojej szkoły są na całkiem dobrym poziomie. Mówiąc szczerze bardzo długo jesteśmy już na takim trybie nauczania i trzeba było się po prostu do tego przyzwyczaić i zmusić samego siebie do nauki. Na dziś muszę przyznać, że bardziej odpowiada mi tryb zdalnego nauczania, więc czuje się dobrze ucząc się w ten sposób do matury. Nauki jest dużo, nawet bardzo jeśli przygotowujesz się na lekcje oraz samemu powtarzasz materiał, to ważne jest, aby wszystko  dobrze rozplanować. Wówczas jest zdecydowanie łatwiej. Na tę chwilę nie czuję się jeszcze w pełni przygotowana. Podczas nauki w szkole wiedziałeś, że musisz nauczyć się na dany sprawdzian czy kartkówkę, bo ile nabyłeś wiedzy, tyle przelejesz na papier. Na zdalnym nauczaniu jest inaczej, mogłabym powiedzieć, że "lekcje online wprowadziły selekcję sztuczna". Poprzez wyniki maturalne można będzie łatwo zaobserwować, kto miał silną wolę i poświęcał czas na przygotowanie, a kto nie. Najgorszą obawą przed maturą jest nieubłaganie szybko płynący czas oraz to, że nasz rocznik nie miał ani jednej matury próbnej, która pokazałaby ile jeszcze dany uczeń musi powtórzyć, a ile już wie.

Gosia
Moim zdaniem nauka zdalna przy aktualnych okolicznościach to dobre rozwiązanie. Myślę, że nie warto się bać matury, ponieważ zakres materiału został w niej zmniejszony. W domu można się przygotować lepiej, bo jest na to więcej czasu. Powrót do szkoły nie byłby wcale dobrym rozwiązaniem, ponieważ to wielkie ryzyko wystąpienia następnej fali koronawirusa.

Reklama

Za pomoc przy powstaniu tekstu dziękuję Paulinie Brzeskiej i Beniaminowi Dobce.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drajwer - niezalogowany 2021-01-27 13:33:19

    Gamoń zawsze będzie gamoniem, ktoś kto ma trochę oleju w głowie zawsze sobie poradzi w nauce . Wyrasta pokolenie kretynów, którzy będąc tępakami np z ortografii zostają np nauczycielami bo mają "zaświadczenie", że są dysortografami czyli tak naprawdę powinni co najwyżej taczką na budowie zasuwać a nie, że gamoń uczy potem w szkole.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ewa - niezalogowany 2021-02-23 14:03:50

    Sam jesteś kretyn lol

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pyta - niezalogowany 2021-01-30 06:44:58

    Mamy wiele obaw, czy usuniemy dziecko narobione zabawą bez konsekwencji?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości