Reklama

Mobbing w Urzędzie Gminy Żukowo? Były pełnomocnik burmistrza oskarża

"Nieprzestrzeganie prawa pracy, niedotrzymywanie warunków umowy o pracę, nieprofesjonalne "zarządzanie" Urzędem Gminy (złe decyzje finansowe, personalne i organizacyjne), brak szacunku dla pracowników, zachowania i wypowiedzi urągające godności człowieka (mobbing)" - taką listę zarzutów pod adresem Jerzego Żurawicza przedstawia Piotr Cackowski, były już pełnomocnik burmistrza ds kontaktów społecznych.

Po wygranych przez Jerzego Żurawicza wyborach samorządowych Piotr Cackowski objął w żukowskim magistracie funkcję pełnomocnika ds kontaktów społecznych. Odpowiadał on m.in. za relacje z mediami. Współpraca między panami okazała się niezbyt trwała i 8 października Cackowski złożył rezygnację.

- Z przykrością i rozczarowaniem informuję Pana Burmistrza, iż rezygnuję z pracy na stanowisku doradcy - pełnomocnika burmistrza ds. kontaktów społecznych - napisał w oświadczeniu wysłanym do lokalnych redakcji.

Za sprawą artykułu "Żukowo. Zmiany w urzędzie. Będzie wiceburmistrz ds. oświaty", jaki ukazał się w czwartek w "Expressie Kaszubskim" kwestia rozstania byłego pełnomocnika z urzędem w Żukowie wróciła ponownie. Publikacja dotyczy szykowanych przez burmistrza Żurawicza zmian organizacyjnych w urzędzie, m.in. planów zatrudnienia drugiego wiceburmistrza, który odpowiadałby za kwestie oświatowe oraz przekształceń w niektórych referatach.

Pojawia się jednak także wątek Piotra Cackowskiego, a informacja o jego rozstaniu z urzędem zaopatrzona jest w komentarz, iż "na jego pracę narzekali ostatnio radni żukowskiej Rady Miejskiej i przedstawiciele lokalnych mediów".

To ostatnie sformułowanie najwyraźniej nie spodobało się byłemu pełnomocnikowi Żurawicza, który napisał kolejne oświadczenie, tym razem prostując "nieprawdziwe informacje i fałszywe sugestie" zawarte w artykule. W piśmie zaakcentowane jest, że rezygnacja z pracy złożona została przez niego na ręce burmistrza na długo przed publikacją tekstu o planowanej reorganizacji, a decyzja ta była suwerenna i niewymuszona.

- Stwierdzam również, że nie znane mi były wówczas żadne plany dotyczące zmian organizacyjnych w żukowskim magistracie - pisze m.in. Cackowski.

Obrywa się jednak także, i to poważnie, byłemu już przełożonemu Cackowskiego - Jerzemu Żurawiczowi, wobec którego wytoczone zostały wyjątkowo ciężkie działa. Cackowski zarzuca mu bowiem mobbing, brak szacunku dla pracowników, niedotrzymywanie warunków umowy o pracę, nieprzestrzeganie prawa pracy i wreszcie nieprofesjonalne zarządzanie Urzędem Gminy.

Co na ten temat ma do powiedzenia sam Jerzy Żurawicz?

- Wszystko to, co mówi pan Cackowski zwyczajnie mija się z prawdą. Nie chcę i nie widzę nawet potrzeby tego komentować - ucina krótko burmistrz Żukowa, dodając, że choć rozmawiał już na ten temat ze swoim byłym podwładnym, nie zamierza sprawy roztrząsać i do niej wracać.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nadia-comaneci - niezalogowany 2012-10-26 15:25:42

    Ja tam na zdjęciu z Żurawiczem widzę Trepczyka. To kto wreszcie stawia te zarzuty - Trepczyk czy Cackowski?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    radar - niezalogowany 2012-10-26 13:13:29

    Nic nie rozumiem z tego artykułu. Czy ktoś mnie może oświecić. :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Derwisz - niezalogowany 2012-10-26 11:18:15

    Po stanowisku UG w sprawie zniszczonych domów na Osiedlu Norbertanek nic już nie jest w stanie poprawić wizerunku Pana Burmistrza. http://www.radiogdansk.pl/index.php/tu-i-teraz/35453-tu-i-teraz-ukowo.html

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości