Reklama

Mojusz. Golf zapalił się w czasie jazdy

Chwile grozy przeżył w sobotni poranek kierowca VW Golfa, który w czasie jazdy nagle zaczął się palić. Mężczyzna najpierw sam próbował gasić ogień, potem wyręczyli go strażacy, ale auta nie udało się uratować - spłonęło doszczętnie.

Zajście miało miejsce tuż przed godziną 9 w Mojuszu. Jadący drogą wojewódzką VW Golf nagle zaczął się palić. Kierowca błyskawicznie zatrzymał pojazd i podjął próbę zagaszenia pożaru. Na miejsce wezwana została także straż pożarna.

Krótko potem żywioł zagaszono, ale samochód niestety tej próby nie przetrwał. Spłonął doszczętnie. Kierowcy nic się nie stało.

Najbardziej prawdopodobną przyczyną zapalenia się auta było zwarcie instalacji elektrycznej.

BG
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości