Wtorkowy wieczór mogliśmy spędzić przy targowisku na ulicy Sędzickiego, słuchając ryku silników i podziwiając samochodowe akrobacje. Grupa Monster Chaloupka Show oprócz kaskaderskiego kunsztu pokazała także talent komediowy.
Monster Chaloupka Show zorganizowany w Kartuzach okazał się nie tylko bardzo efektowny, ale i zabawny, prowadzący show na bieżąco opowiadali o tym co robią i prezentowali szereg zabawnych gagów.
Widowisko rozpoczęło się w poważnej atmosferze. Kierowcy zaprezentowali widzom pokaz driftingu. Ryk silników i kłęby dymu na widzach zrobiły spore wrażenie. Podobnie zresztą jak jazda na dwóch kołach. Gdy okazało się, że ciężko będzie kaskaderom pokazać jeszcze więcej - jeden z nich stanął na jadącym na dwóch kołach samochodzie.
W dalszej części efektowne pokazy mieszały się z zabawnymi gagami. Jednym z nich był rozpadający się na kawałki Citroen 2CV. Niemałe wrażenie na widzach zrobił też zespawany z dwóch Opli Vectra A "Doppel Opel", który może być prowadzony przez dwóch kierowców jednocześnie. Na początku kaskaderzy prezentowali pojazd w zabawny sposób, z czasem jednak okazało się, że samochód przystosowany jest do efektownych pokazów.
Na sam finał imprezy organizatorzy zafundowali nam pokaz możliwości legendarnych Monster Trucków. Główną gwiazdą był pierwszy w Polsce Monster Truck ze skorupą Warszawy M20. Pojazd waży cztery tony a pod jego maską znajduje się silnik o mocy 300KM i pojemności sześciu litrów. Gigantyczne pojazdy miażdżące tradycyjne osobówki były doskonałym podsumowaniem niezwykle efektownego show. Po pokazie organizatorzy imprezy podziękowali burmistrz Kartuz Mirosławie Lehman, a widzowie ustawili się w długiej kolejce to zrobienia pamiątkowych zdjęć.
nadesłane: UM Kartuzy,
oprac. MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze