Reklama

Most w Zaworach przejezdny, ale tylko "dla mieszkańców"

Na dzień dzisiejszy budowa mostu w Zaworach chyli się ku końcowi - położona już została nawierzchnia asfaltowa, obecnie ustawiane są pozostałe elementy infrastruktury, czyli ławki i barierki. Droga jest więc przejezdna, ale tylko nieoficjalnie ponieważ przed wjazdem na most ustawiono zakaz wjazdu, nie dotyczący mieszkańców i pojazdów budowy.

Rozbiórka mostu w Zaworach rozpoczęła się w połowie września ubiegłego roku. W grudniu natomiast, zapowiadano możliwość przedterminowego zakończenia prac do stycznia. To jednak się nie stało, ponieważ jak tłumaczyli wówczas drogowcy, uniemożliwiły to złe warunki pogodowe.

- Termin zakończenia robót budowlanych na moście wyznaczono na 15 kwietnia, obecnie wciąż nie zostały one zakończone. Przy dobrej pogodzie, wykonawca powinien zakończyć je do końca przyszłego tygodnia. Kiedy uda się tego dokonać, będziemy musieli się zgłosić do Nadzoru Budowlanego, który w przeciągu siedmiu, bądź 14 dni powinien wydać decyzję o oddaniu drogi do użytku, wtedy przejazd będzie już oficjalnie możliwy dla wszystkich - informuje Roman Okrój, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach.

Na chwilę obecną, nawierzchnia bitumiczna na moście jest już położona, wykonawca robót musi jeszcze ustawić pozostałą część infrastruktury czyli ławki i barierki. Przed mostem umieszczono znak drogowy informujący o tym, że przejeżdżać mostem mogą, póki co, tylko mieszkańcy i pojazdy budowy.

- Nie da się sprawdzić tego, czy osoby chcące przejechać przez most są mieszkańcami okolicy. Jeśli ktoś mieszka w pobliżu, to zdaje sobie sprawę z tego, że jest już asfalt na moście, więc i tak będzie tędy przejeżdżał. W Ręboszewie natomiast wciąż ustawiona jest tablica informująca o objeździe i o tym, że droga jest zamknięta. Wykonawca natomiast, na pewno nie będzie przepuszczał przez plac budowy ciężkich pojazdów, przejazd otwarty jest tylko dla lekkich pojazdów. Roboty budowlane jednak wciąż nie są zakończone i oficjalnie ruch będzie otwarty dopiero po ich zakończeniu - tłumaczy Roman Okrój.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-04-12 17:17:16

    To są jakieś jaja. Jakie złe warunki pogodowe. Może redakcja dotrze do warunków umowy. To cuchnie korupcją albo totalną bezmyślnością zamawiającego. Tak można wydawać tylko pieniądze publiczne. Chyba, że nie mogą uzgodnić wysokości premii i opłaty dla proboszcza za pokropek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    yogizkartuz - niezalogowany 2015-04-12 17:16:49

    To są jakieś jaja. Jakie złe warunki pogodowe. Może redakcja dotrze do warunków umowy. To cuchnie korupcją albo totalną bezmyślnością zamawiającego. Tak można wydawać tylko pieniądze publiczne. Chyba, że nie mogą uzgodnić wysokości premii i opłaty dla proboszcza za pokropek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości