Bliska rozstrzygnięcia jest rywalizacja w tegorocznej Kartuskiej Halowej Lidze Piłki Nożnej. Na dwie kolejki przed końcem przewodzący w tabeli Superligi Mściwoj ma aż pięć punktów przewagi nad grupą pościgową, która w miniony weekend dodatkowo ułatwiła liderowi zadanie, dzieląc się punktami w bezpośrednim pojedynku.
Mecz pomiędzy Tombudem, a Drink Teamem miał być wydarzeniem kolejki. Po pierwsze obie ekipy miały jeszcze teoretyczne szanse na dogonienie prowadzącego w tabeli Mściwoja. Po drugie toczą w dalszym ciągu bezpośrednią walkę o jak najwyższe miejsce w końcowym rozrachunku. Mecz zakończył się tymczasem najgorszym z możliwych dla nich wynikiem - remisem. Bliżsi szczęścia byli broniący tytułu piłkarze z Kartuz, którzy prowadzili już nawet 2:0, a potem 3:2, by ostatecznie dać sobie wydrzeć zwycięstwo I pewny już wydawało się awans na drugie miejsce w stawce.
Sytuację tą znakomicie wykorzystali zawodnicy Mściwoja, którzy pokonali 6:3 najsłabszego w Superlidze Absolventa. O trzy punkty nie było jednak wcale łatwo, czego potwierdzeniem może być choćby fakt, że pierwsza połowa tego meczu zakończyła się remisem 2:2. Swoją wyższość Mściwoj potwierdził dopiero po przerwie, robiąc milowy krok w kierunku upragnionego mistrzostwa. Tytułu może go pozbawić już właściwie tylko kataklizm.
Bez szans na podium jest już także Maniara, która po serii bardzo dobrych spotkań teraz zanotowała wyraźny spadek formy i drugą porażkę z rzędu. Tym razem z niżej notowanym Jan Tynkiem, i to aż 8:4!
W I lidze do sześciu punktów wzrosła przewaga Syldaru, który na dwie kolejki przed końcem rozgrywek jest już praktycznie pewny awansu do Superligi. Walnie przyczyniła się do tego ostatnia wygrana 5:0 nad Elwozem oraz niespodziewana porażka Zbrójstalu z Młodym Mściwojem. Na uwagę zasłufuje też prawdziwy festiwal strzelecki, jaki urządzili sobie kopacze Maximusa. Ekipa z Żukowa już po pierwszej połowie prowadziła 7:0 z Drinkem Somonino, by ostatecznie triumfować 10:3.
Sensacje mieliśmy też w rywalizacji II ligi. W końcówce sezonu rozkręciła się najwyraźniej drużyna Kwiaciarni Zaremba. Przed tygodniem wywalczyła pierwszy punkt w sezonie za remis Leźnem. Teraz, mimo że przegrywała już 0:2, postarała się o największą chyba niespodziankę weekendu i ograła lidera tabeli - Kostbet 7:4. Wygrał też zamykający stawkę Iuvenes, a na pierwsze miejsce wobec potknięcia zespołu z Miszewka awansował Teletronik.
Superliga:
Elus Kartuzy - Graham Sierakowice 2:4
Tombud Elewacje Kartuzy - Drink Team Kolbudy 3:3
Absolvent Gdańsk - Mściwoj Kartuzy 3:6
Maniara Gdańsk - Jan Tynk Żukowo 4:8
Komentarze