Letnia sesja kartuskiej Rady Miejskiej, jak na kartuską, miała wyjątkowo... letni przebieg. Przewodniczący Rady Wacław Czarnecki poinformował o inwestycjach, jakie gmina rozpoczęła w okresie międzysesyjnym, jak również o odbytych w tym czasie spotkaniach i uroczystościach. Tę wypowiedź uzupełnił burmistrz.
I tak dowiedzieliśmy się o modernizacji i wymianie okien w Szkole Podstawowej nr 2, remoncie kotłowni w szkole w Dzierżążnie i tworzeniu w tej szkole sali komputerowej. Modernizowana jest kotłownia w Zespole Szkół w Kiełpinie, przeprowadzany jest remont dachu szkoły w Grzybnie.
W Kartuzach powstaje też ścieżka rowerowa, której przebieg ilustrował będzie wydany przez gminę folder. Rozpoczynać się będzie przed kolegiatą. Więcej na ten temat, gdy inwestycja nabierze tempa. Mieczysław Grzegorz Gołuński mówił też m.in. o efektach współpracy z gminami partnerskimi, w tym o odwiedzinach gości z Caissarques i Rygi.
W interpelacjach o marzeniach
Interpelacje też miały łagodniejszy niż zazwyczaj przebieg. Radny J. Matkowski domagał się konkretnej odpowiedzi pisemnej na swą poprzednią interpelację. Jerzy Pobłocki wnioskował o stworzenie placu zabaw na osiedlu za cmentarzem i o jednoznaczne wytyczenie opłat za korzystanie w centrum miasta z tzw. wystawek, czyli możliwości eksponowania przez handlowców swoich towarów.
- Dlaczego pan Drewniak ma płacić i do tego takie stawki, a ktoś inny nie?
Burmistrz był nieugięty. Płacą handlowcy, a opłaty omijają prowadzących działalność gospodarczą. Tak stanowi prawo. Radny Pobłocki dodał: - Które sami stworzyliśmy. Na co burmistrz: - Jeśli będzie wola, by je zmienić, oczekuję na odpowiednie propozycje. Póki co, musimy przestrzegać tego, co Rada uchwaliła.
Kazimierz Formela dziękował burmistrzowi i odpowiedzialnym za to organom za efektywną wizytówkę Kartuz podczas Zjazdu Kaszubów w Kościerzynie. Oznajmił też, że żaden z kolejnych zjazdów pod względem organizacyjnym nie dorównał temu, który odbył się w Kartuzach.
Tu ukłon w stronę ówczesnych władz, z burmistrzem Kazimierzem Borzestowskim na czele.
Potem z interpelacjami wystąpił Andrzej Borzestowski, wymieniając, jak sam nazwał... listę swych marzeń. Cóż, pora letnia, miał prawo, choć zaznaczył, że jego marzenia nie są efektem piekącego ostatnio słońca. Radny oznajmił, że jako przewodniczący Komisji Oświaty, Sportu, Turystyki i Kultury, czuje się niedoinformowany, a wręcz pomijany w wielu kwestiach. Zażądał od burmistrza listy sieci placówek oświatowych w gminie i niepomijania członków komisji w spotkaniach z gośćmi z krajów partnerskich. Zaznaczył wielką rolę i pracę, jaką komisja wkłada w łagodzenie sporów i załatwianie wielu kwesti na rzecz gminy z dyrekcjami szkół. Marzeniem radnego jest, aby praca ludzi z komisji została wreszcie doceniona.
Będzie pożyczka
Na rzecz świadczeń dla awansowanych nauczycieli i modernizację budynku Urzędu Gminy w Kartuzach. Zdaniem burmistrza, w tym wypadku zapożyczenie się jest konieczne. Ta uchwała nie spotkała się ze sprzeciwem radnych.
Kolejna sesja, już nie będzie letnią, nastroje mogą się zmienić na jesienne, a co za tym idzie, kartuskie sesje mogą na powrót stać się... kartuskimi.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze