Reklama

Nadzwyczajna i jak zwykle gorąca sesja kartuskiej rady miejskiej

Choć w programie środowej, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach znalazły się zaledwie trzy uchwały, ich rozpatrzenie zajęło tutejszym samorządowcom aż półtora godziny. Najwięcej uwag do zmian w budżecie i kształtu WPI miał Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Choć w programie środowej, nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach znalazły się zaledwie trzy uchwały, ich rozpatrzenie zajęło tutejszym samorządowcom aż półtora godziny. Najwięcej uwag do zmian w budżecie i kształtu WPI miał Mieczysław Grzegorz Gołuński.

Obrady zwołano z uwagi na konieczność dokonania w budżecie przesunięć środków niezbędnych do realizacji dwóch gminnych inwestycji - budowy II etapu ul. Kolejowej w Kartuzach oraz targowiska zwierzęcego przy ul. Sędzickiego. Jak się okazało, do pierwszego z zadań dołożyć trzeba będzie 600 tysięcy złotych, zaś do drugiego 150 tysięcy. Oburzenia takim obrotem spraw nie kryli radni opozycji.

Dyskusja rozgorzała jeszcze w czasie wspólnego posiedzenia komisji stałych rady, tuż przed sesją, a następnie kontynuowano ją już w czasie obrad. Najaktywniej przeciw przyjęciu proponowanych uchwał oponował Mieczysław Grzegorz Gołuński.

- Mamy tu podjąć decyzję o podziale gminnych środków, więc chciałbym się opierać na dokumentach, a nie słowach pani burmistrz. Niejednokrotnie już zdarzało się, że co innego nam mówiono, a co innego faktycznie znajdowało się w dokumentach - stwierdził były burmistrz Kartuz.

Jego oburzenie wywołał przede wszystkim fakt, że radzie przedłożono projekt uchwały, dotyczący zwiększenia sumy środków przeznaczonych na budowę ulicy Kolejowej, podczas gdy przetarg na wykonanie tego zadania został już rozstrzygnięty, a umowa ze zwycięską firmą oficjalnie podpisana.

- Co jeśli dziś nie przyjmiemy tej uchwały? Nic, więc po co w ogóle ją podejmować? Po co nas pytać o zdanie, skoro to i tak bez znaczenia? Chciałbym znać opinię radcy prawnego czy w tej sytuacji nie mamy do czynienia z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych - grzmiał radny Gołuński.

Odpowiedzi udzieliła mu zarówno Mirosława Lehman, sugerując, że "wszyscy doskonale zdają sobie sprawę, że nie jest on zwolennikiem budowy ulicy Kolejowej", a także skarbnik gminy Bogumiła Runiewicz-Leszkowska, wyjaśniając, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem, choćby z uwagi na przysługujące w takich sytuacjach włodarzowi samorządu prawo dokonywania zmian w planie finansowym gminy w drodze zarządzenia.

Wiele uwagi poświęcono również kwestii zaplanowanej na ten rok budowy targowiska zwierzęcego w mieście. Choć procedura przetargowa dobiega w tym wypadku końca, radni postanowili raz jeszcze przedyskutować zasadność takiej, a nie inne lokalizacji targu. Pojawiły się głosy, że dużo lepszym miejscem byłoby brane pod uwagę już kilka lat temu Prokowo. Wszelkie dywagacje na ten temat zostały jednak błyskawicznie rozwiane przez burmistrz Lehman, która stwierdziła, że na tym etapie nie ma już najmniejszych szans na zmianę położenia targowiska, a inwestycja zostanie zamknięta jeszcze w tym roku.

Choć swój sprzeciw wobec przyjęcia zmian w budżecie wyraziła również m.in. radna Antczak i pozostali opozycjoniści, wszystkie trzy uchwały przyjęto większością głosów.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2011-03-25 06:38:32

    @raczek: Interes w tym miał przedni -Vektra nowiusia z salonu wyjechała :lol::lol::lol::lol: Dla porównania - obecnie każda inwestycja jest przepłacana x kilka i to na potężny szmal Ciekawe ile takich vektrów obecna ma poupychane :lol::lol::lol::lol: G zawsze mawiał : łyżeczką a nie chochlą :lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    raczek - niezalogowany 2011-03-24 07:41:55

    Moze baby sie nie znaja na wszystkim , ale napewno wiecej sa wstanie zrobic niz Golunski podczas swej wieloletniej kadencji. Jezeli ktos uwaza ze sie zna na wszystkim, to znaczy ze zna sie na niczym. Jak to milo slyszec ze Golunski troszczy sie bardzo o budowe drogi kolejowej, byl pierwszy ktory za wszelka cene chcial zatrzymac i nie rozpoczac budowy tej drogi, dbajac wylacznie o prywatny i swojego kolegi inters. Oczywiscie kartuzy i tak beda sie korkowac.:D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2011-03-24 05:47:53

    W Kartuzach baby na wszystkim znają się najlepiej :lol::lol::lol: :lol: skarbnik prawo zna , doch księgową na tartaku była a i jest żoną najśmieszniejszego dziennikarza :lol::lol::lol::lol: http://kartuzy.info/wiadomosc,3267,Nowa-pani-skarbnik-w-kartuskim-urzedzie-gminy.html To z artykułu z 2008 r. Nie wiedziałem ,że obecna Pani skarbnik była już raz skarbnikiem . Pewnie była , dostała kopa a teraz z braku laku po odejsciu prawdziwej pani skarbnik do Żukowa , została ponownie :lol::lol::lol::lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości