Reklama

Najciekawiej w “okręgówce”. Z ligowych boisk

14/10/2009 14:04
To była kolejka wyjazdów. Spośród dziesięciu kartuskich ekip, które w miniony weekend wybiegły na piłkarskie boiska by walczyć o ligowe punkty od Klasy A wzwyż, tylko trzy przystępowały do meczów w roli gospodarzy. Choć emocji nie brakowało ani w spotkaniu Cartusii, ani Murkamu, najciekawiej było chyba jednak w klasie okręgowej.

Nasi III-ligowcy w drugim meczu z rzędu, a trzecim w sezonie, punkty zapewnili sobie w ostatnich minutach gry. Przed tygodniem urwali w ten sposób „oczko” Orkanowi. Tym razem Cartusia „rzutem na taśmę” zapewniła sobie pełną pulę w potyczce z Kotwicą. Dobry, ciekawy mecz w Kołobrzegu i awans biało-niebiesko-czarnych na trzecie miejsce w tabeli „bałtyckiej” III ligi. Szerszą relację z tego spotkania zamieściliśmy już wcześniej.

Na dwóch kolejnych zwycięstwach zakończyła się natomiast dobra passa IV-ligowego Murkamu. Przodkowianie, mimo całkiem niezłej i otwartej gry w Malborku, musieli uznać wyższość miejscowej Pomezanii, przegrywając 3:1. Obie ekipy postawiły na grę ofensywną, na czym z pewnością skorzystała atrakcyjność widowiska. Niestety, skuteczniejsi byli w tym gospodarze. Podopieczni Jana Buchalskiego, mimo kilku znakomitych wręcz sytuacji, do siatki trafili tylko raz. W 10 minucie wynik meczu otworzył Rafał Przybyszewski. Na tym popisy strzeleckie bordowo-szarych się niestety zakończyły i trzecia porażka w sezonie stała się faktem. W tabli Murkam jest piąty, tracąc do przewodzącej stawce Lechii II Gdańsk już 11 punktów.

Interesujące wyniki zanotowali za to nasi przedstawiciele w lidze V. Na miano hitu kolejki zasługiwał bez wątpienia pojedynek dwóch najlepszych zespołów w tabeli Orła Choczewo i Atlasu Goręczyno. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, choć zespół Andrzeja Klamana ma prawo czuć pewien niedosyt. Miejscowi wyszli na prowadzenie już w pierwszych sekundach gry, do ostatniego gwizdka broniąc praktycznie korzystnego rezultatu. To Atlas był przez całe spotkanie stroną dominującą, Atlas atakował i to Atlas z pewnością bliższy był zwycięstwa. Niestety piłka obijała na zmianę słupek i poprzeczkę bramki rywali, a jeszcze kiedy indziej świetnymi paradami popisywał się choczewski golkiper. Gol na wagę remisu padł dopiero w doliczonym już czasie gry z rzutu karnego, podyktowanego za faul na Klamanie. Skutecznym egzekutorem okazał się Skarżyński i Goręczyno musiało zadowolić się jedynie podziałem punktów. Z taką grą Atlas ma jednak prawo poważnie myśleć o awansie.

W innym spotkaniu z czuba tabeli GKS Sierakowicenadspodziewanie gładko uległo nowemu liderowi, ekipie GTS Kolbudy aż 0:3. Goście wyszli na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie, czyhając w dalszej części meczu na okazje do kontrataku. Chcąca odrobić straty „Sierka” z każdą minutą odsłaniała się coraz bardziej, co przyjezdni skrzętnie wykorzystali po zmianie stron za sprawą trafień Maika i Naczka. Rozbity GKS nie był nawet w stanie wykorzystać rzutu karnego, doznając pierwszej porażki na własnym boisku od 23 maja tego roku, kiedy to ulegli Polonii Gdańsk 3:4.

Na uwagę zasługuje też przebudzenie Radunii Stężyca. Po ubiegłotygodniowym, sensacyjnym zwycięstwie nad Orłem Choczewo i środowej wygranej w Pucharze Polski z Orkanem II Rumia, żółto-niebiesko-zieloni zanotowali trzeci kolejny triumf. Tym razem rozgromili na wyjeździe Potok Pszczółki aż 4:0, choć wynik ten jest bodaj najłagodniejszym wymiarem kary dla bezradnych momentami rywali. Po dwa trafienia na koncie zapisali w tym meczu Tomasz Musik i Bartosz Anusik, a Radunia pnie się powoli w górę tabeli, plasując się w tej chwili na miejscu dziewiątym.

Ósmej porażki w dziewiątym meczu doznało za to Grunke Somonino, które wobec niespodziewanej wygranej rezerw Orkana nad Polonią Gdańsk spadło na samo dno V-ligowej tabeli. Żal tym większy, że w ostatnim meczu z Koroną w Żelistrzewie, Grunke bliskie było nie tylko punktu, ale nawet zwycięstwa. Goście prowadzili 1:0 i 2:1, by za sprawą hat-tricka Suchowskiego ulec ostatecznie miejscowym 3:2.

W A Klasie byliśmy świadkami innego meczu na szczycie z udziałem naszego reprezentanta. Drugie w tabeli KS Chwaszczyno zremisowało jednak tylko z przewodzącym stawce Wikędem Kębłowo 1:1. Co więcej, mimo że to ekipa z gminy Żukowo była w tym meczu stroną dominującą, bramkę na wagę punktu dopiero w doliczonym czasie gry zdobył Łukasz Masztak. Z 14 punktami na koncie Chwaszczyno zajmuje obecnie trzecią pozycję w tabeli. Do rozegrania ma jednak jeszcze zaległe spotkanie ze słabą Linią.

W innych spotkaniach kartuskich zespołów grających na poziomie A Klasy GKS Żukowo uporał się bez większych problemów z ostatnim w grupie OKS Janowo, a Sporting Leźno wywalczyło w Steblewie cenny punkt w meczu z miejscową Wisłą. Jako jedyny w tym gronie pokonany został Amator Kiełpino, który w Wielkim Klinczu musiał uznać wyższość Santany 3:2.


III Liga:
Kotwica Kołobrzeg 2 – 3 Cartusia Kartuzy

IV Liga:
Pomezania Malbork 3 – 1 Murkam Przodkowo

V Liga:
Korona Żelistrzewo 3 – 2 Grunke Somonino
Orzeł Choczewo 1 – 1 Atlas Goręczyno
Potok Pszczółki 0 – 4 Radunia Stężyca
GKS Sierakowice 0 – 3 GTS Kolbudy

A Klasa:
KS Chwaszczyno 1 – 1 Wikęd Kębłowo
GKS Żukowo 3 - 1 OKS Janowo
Wisła Steblewo 2 – 2 Sporting Leźno
Santana Wielki Klincz 3 – 2 Amator Kiełpino

B Klasa:
KS Sulmin 1 – 3 EX Siedlce
GKS II Żukowo 2 – 0 Orzeł Jasień
KS Kamienica Królewska - Barka Łebno
FC Gowidlino 2 – 2 Atlas II Goręczyno
GKS II Sierakowice 6 – 1 Amigo Przyjaźń
GTS Przywidz 1 – 3 Amator II Kiełpino
GKS III Żukowo 1 – 2 UKS Skrzeszewo
KS Dziemiany 4 – 3 KS Mściszewice
Kaszubia II Kościerzyna 2 – 3 Cartusia II Kartuzy
Potęga Węsiory 0 – 2 Słupia Sulęczyno
Pauza: GKS IV Żukowo, Orzeł Gołubie

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości