To była kolejka wyjazdów. Spośród dziesięciu kartuskich ekip, które w miniony weekend wybiegły na piłkarskie boiska by walczyć o ligowe punkty od Klasy A wzwyż, tylko trzy przystępowały do meczów w roli gospodarzy. Choć emocji nie brakowało ani w spotkaniu Cartusii, ani Murkamu, najciekawiej było chyba jednak w klasie okręgowej.
Nasi III-ligowcy w drugim meczu z rzędu, a trzecim w sezonie, punkty zapewnili sobie w ostatnich minutach gry. Przed tygodniem urwali w ten sposób „oczko” Orkanowi. Tym razem Cartusia „rzutem na taśmę” zapewniła sobie pełną pulę w potyczce z Kotwicą. Dobry, ciekawy mecz w Kołobrzegu i awans biało-niebiesko-czarnych na trzecie miejsce w tabeli „bałtyckiej” III ligi. Szerszą relację z tego spotkania zamieściliśmy już wcześniej.
Na dwóch kolejnych zwycięstwach zakończyła się natomiast dobra passa IV-ligowego Murkamu. Przodkowianie, mimo całkiem niezłej i otwartej gry w Malborku, musieli uznać wyższość miejscowej Pomezanii, przegrywając 3:1. Obie ekipy postawiły na grę ofensywną, na czym z pewnością skorzystała atrakcyjność widowiska. Niestety, skuteczniejsi byli w tym gospodarze. Podopieczni Jana Buchalskiego, mimo kilku znakomitych wręcz sytuacji, do siatki trafili tylko raz. W 10 minucie wynik meczu otworzył Rafał Przybyszewski. Na tym popisy strzeleckie bordowo-szarych się niestety zakończyły i trzecia porażka w sezonie stała się faktem. W tabli Murkam jest piąty, tracąc do przewodzącej stawce Lechii II Gdańsk już 11 punktów.
Interesujące wyniki zanotowali za to nasi przedstawiciele w lidze V. Na miano hitu kolejki zasługiwał bez wątpienia pojedynek dwóch najlepszych zespołów w tabeli Orła Choczewo i Atlasu Goręczyno. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, choć zespół Andrzeja Klamana ma prawo czuć pewien niedosyt. Miejscowi wyszli na prowadzenie już w pierwszych sekundach gry, do ostatniego gwizdka broniąc praktycznie korzystnego rezultatu. To Atlas był przez całe spotkanie stroną dominującą, Atlas atakował i to Atlas z pewnością bliższy był zwycięstwa. Niestety piłka obijała na zmianę słupek i poprzeczkę bramki rywali, a jeszcze kiedy indziej świetnymi paradami popisywał się choczewski golkiper. Gol na wagę remisu padł dopiero w doliczonym już czasie gry z rzutu karnego, podyktowanego za faul na Klamanie. Skutecznym egzekutorem okazał się Skarżyński i Goręczyno musiało zadowolić się jedynie podziałem punktów. Z taką grą Atlas ma jednak prawo poważnie myśleć o awansie.
W innym spotkaniu z czuba tabeli GKS Sierakowicenadspodziewanie gładko uległo nowemu liderowi, ekipie GTS Kolbudy aż 0:3. Goście wyszli na prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie, czyhając w dalszej części meczu na okazje do kontrataku. Chcąca odrobić straty „Sierka” z każdą minutą odsłaniała się coraz bardziej, co przyjezdni skrzętnie wykorzystali po zmianie stron za sprawą trafień Maika i Naczka. Rozbity GKS nie był nawet w stanie wykorzystać rzutu karnego, doznając pierwszej porażki na własnym boisku od 23 maja tego roku, kiedy to ulegli Polonii Gdańsk 3:4.
Na uwagę zasługuje też przebudzenie Radunii Stężyca. Po ubiegłotygodniowym, sensacyjnym zwycięstwie nad Orłem Choczewo i środowej wygranej w Pucharze Polski z Orkanem II Rumia, żółto-niebiesko-zieloni zanotowali trzeci kolejny triumf. Tym razem rozgromili na wyjeździe Potok Pszczółki aż 4:0, choć wynik ten jest bodaj najłagodniejszym wymiarem kary dla bezradnych momentami rywali. Po dwa trafienia na koncie zapisali w tym meczu Tomasz Musik i Bartosz Anusik, a Radunia pnie się powoli w górę tabeli, plasując się w tej chwili na miejscu dziewiątym.
Ósmej porażki w dziewiątym meczu doznało za to Grunke Somonino, które wobec niespodziewanej wygranej rezerw Orkana nad Polonią Gdańsk spadło na samo dno V-ligowej tabeli. Żal tym większy, że w ostatnim meczu z Koroną w Żelistrzewie, Grunke bliskie było nie tylko punktu, ale nawet zwycięstwa. Goście prowadzili 1:0 i 2:1, by za sprawą hat-tricka Suchowskiego ulec ostatecznie miejscowym 3:2.
W A Klasie byliśmy świadkami innego meczu na szczycie z udziałem naszego reprezentanta. Drugie w tabeli KS Chwaszczyno zremisowało jednak tylko z przewodzącym stawce Wikędem Kębłowo 1:1. Co więcej, mimo że to ekipa z gminy Żukowo była w tym meczu stroną dominującą, bramkę na wagę punktu dopiero w doliczonym czasie gry zdobył Łukasz Masztak. Z 14 punktami na koncie Chwaszczyno zajmuje obecnie trzecią pozycję w tabeli. Do rozegrania ma jednak jeszcze zaległe spotkanie ze słabą Linią.
W innych spotkaniach kartuskich zespołów grających na poziomie A Klasy GKS Żukowo uporał się bez większych problemów z ostatnim w grupie OKS Janowo, a Sporting Leźno wywalczyło w Steblewie cenny punkt w meczu z miejscową Wisłą. Jako jedyny w tym gronie pokonany został Amator Kiełpino, który w Wielkim Klinczu musiał uznać wyższość Santany 3:2.
III Liga:
Kotwica Kołobrzeg 2 – 3 Cartusia Kartuzy
IV Liga:
Pomezania Malbork 3 – 1 Murkam Przodkowo
V Liga:
Korona Żelistrzewo 3 – 2 Grunke Somonino
Orzeł Choczewo 1 – 1 Atlas Goręczyno
Potok Pszczółki 0 – 4 Radunia Stężyca
GKS Sierakowice 0 – 3 GTS Kolbudy
Komentarze