Podobnie jak miało to miejsce przed tygodniem, także i ten weekend nie oszczędzi kibicom piłki nożnej sportowych emocji. Niemal wszystkie najwyżej sklasyfikowane drużyny grają co prawda na wyjazdach, ale stawka spotkań w niższych ligach sprawi, że i tak możemy być świadkami wielkich widowisk.
Ciężkie dni czekają piłkarzy Cartusi Kartuzy. W ostatnią środę zawodnicy rozegrali wyczerpujący bój z Gryfem Słupsk, a już w sobotę jadą do Redy, gdzie podejmować ich będą zdegradowane już Orlęta. Jakby tego było mało, we wtorek znów będzie trzeba wybiec na murawę. W Kartuzach dojdzie wreszcie do skutku zaległy mecz XVIII kolejki z Dąbem Dębno. Biało-niebiesko-czarni plasują się na bezpiecznej, szóstej pozycji w tabeli, w związku z czym pozostaje im właściwie gra o prestiż. O motywację swoich ulubieńców kibice nie powinni się jednak martwić, co pokazało choćby ostatnie spotkanie z Gryfem czy wcześniejsze z Regą Meridą.
W IV lidze żądny rewanżu za nieudany występ przeciw Pomezanii Malbork jest z całą pewnością Murkam Przodkowo. Ekipa Jana Buchalskiego wybiera się w niedzielę do Dębnicy, gdzie zmierzy się z nieobliczalnym, bo mającym wciąż matematyczne szanse na uniknięcie baraży Koralem. W składzie meczowym po raz kolejny zabraknie jednak kapitana zespołu, Sebastiana Letniowskiego, który bierze udział w zgrupowaniu kadry narodowej Beach Soccera w Chodczu.
Im bliżej końca sezonu tym większych rumieńców nabiera rywalizacja w „okręgówce”. Poza zasięgiem jest już praktycznie Wietcisa Skarszewy, ale szanse na drugie, dające prawo gry w barażach miejsce wciąż zachowuje aż pięć zespołów. W gronie tym są dwa klubu z powiatu kartuskiego. Po porażce z Polonią przed tygodniem pod ścianą znalazła się Radunia. Zawodnicy ze Stężycy nie mogą już pozwolić sobie na wpadkę, a w sobotę zagrają na wyjeździe z goniącą ich Gedanią Gdańsk. Zapowiada się więc istna wojna. Innego wyniku niż zwycięstwo nad Grunke nie może nawet brać pod uwagę także Atlas Goręczyno, który jak na razie jest piąty, ale do upragnionego II miejsca brakuje mu ledwie trzech oczek.
Czołówki gr. 1 A Klasy trzymają się nadal KS Chwaszczyno i GKS Żukowo. Żaden z nich nie ma już szans na awans, a nawet baraże, ale pudło na koniec sezonu jest w zasięgu ręki obu ekip. Jak na razie bliżsi celu są gracze z Chwaszczyna, którzy mają punkt więcej niż GKS i punkt mniej niż trzecia w tabeli Zatoka II Puck. Całą trójkę czeka w najbliższy weekend raczej proste zadanie. KS zmierzy się na wyjeździe z przedostatnim KP Gdynia, do Żukowa przyjedzie dziesiąte w stawce OKS Janowo, zaś pucczanie podejmą Nordę Karwia.
Na punkty liczą też kibice Amatora, który po katastrofalnym początku wiosny, w dwóch ostatnich kolejkach wywalczył 4 oczka. Ze spadkiem pogodziła się już chyba Słupia, choć wygrana nad Sokołem Zblewo przedłużyłaby jeszcze nieco nadzieje na „cudowny finisz” i przewrócenie nieco układu w dole tabeli.
Chrapkę na awans z B Klasy mają w grupie piątej co najmniej cztery zespoły. Różnica między prowadzącą GKS Linią, a czwartym Atlasem II wynosi bowiem zaledwie cztery punkty. Te dwa zespołu zmierzą się właśnie ze sobą w Goręczynie w meczu kolejki. Zwycięstwo gospodarzy jeszcze bardziej uatrakcyjniłoby nam ostatnie weekendy sezonu. Niezwykle ważny mecz czeka też w niedzielę rezerwy GKS Sierakowice, które plasują się tuż za plecami ekipy z Linii. Ewentualna strata punktów w Łebnie może oznaczać koniec realnych szans na awans. W identycznej sytuacji jest trzecie po siedemnastu kolejkach FC Gowidlino, które czeka z kolei wyjazd do Nowych Polaszek.
III Liga:
Orlęta Reda - Cartusia Kartuzy (16 maja, 17:00)
Cartusia Kartuzy - Dąb Dębno (19 maja, 18:00)
IV Liga:
Koral Dębnica - Murkam Przodkowo (17 maja, 14:00)
Komentarze