W skrajnie różnych humorach schodzili z boisk piłkarze reprezentujący na lokalnych boiskach powiat kartuski. Zawiodła Cartusia, GKS Sierakowice i Radunia. Powody do dumy mają za to IV-ligowcy z Przodkowa i Atlas Goręczyno. Po raz pierwszy ligowe boje toczyły też ekipy w A i B Klasie.
Pierwszą wpadkę w sezonie zaliczyła III-ligowa Cartusia. Remis na własnym boisku z beniaminkiem z Gryfina z całą pewnością jest rozczarowujący. Tym bardziej, że kartuski klub przypłacił go utratę pierwszego miejsca w tabeli, a szans do strzelenia choćby jednego gola nie brakowało. Obszerną relację z tego meczu zamieściliśmy już wcześniej. Najbliższa okazja do rehabilitacji już w sobotę, na którą z utęsknieniem czeka każdy kaszubski kibic. W Kościerzynie wielkie derby: Kaszubia – Cartusia!
Wiatr w żagle łapią za to chyba zawodnicy Murkamu Przodkowo. Nasi jedynacy na poziomie IV-ligowym wygrali drugi mecz z rzędu. Tym razem urządzili sobie strzelecki trening na ekipie Koralu Dębnica. Wynik 5:1 mówi sam za siebie. Gospodarze zaczęli w iście piorunującym stylu po pierwszych pięciu minutach prowadząc już 2:0. Oba trafienia zapisał na swoim koncie Łukasz Dempc. Piłkarz ten kwadrans później skompletował zresztą klasycznego hat-tricka i do przerwy bordowo-szarzy prowadzili pewnie 3:0. Po zmianie stron przewaga miejscowych nie słabła czego efektem były kolejne dwie bramki. Strzelcami Zawadzki i Przybyszewski. Koral honorowe trafienie zaliczył dopiero w doliczonym czasie gry. Po pięciu kolejkach Murkam jest już drugi, ustępując w tabeli jedynie Lechii II Gdańsk.
Zupełnie nieobliczalna wydaje się póki co rywalizacja w „okręgówce”. Upatrywana przed sezonem w roli jednego z faworytów Radunia Stężyca dopiero w trzecim meczu wywalczyła swój pierwszy punkt, remisując z GKS Kowale 2:2. Po 30 minutach gry wydawało się, że podopieczni Ireneusza Zaracha wreszcie odnaleźli formę sprzed kilku miesięcy. Po trafieniach Gruchały i Musika było już 2:0. Niestety chwila rozluźnienia na początku drugiej połowy sprawiła, że goście zdołali doprowadzić do wyrównania.
Cenne, choć dość niespodziewane zwycięstwo odniósł za to goręczyński Atlas. Co więcej, ekipa Andrzeja Klamana mogła ograć faworyzowanych gości znacznie wyżej. Zakończyło się na skromnym 1:0 po trafieniu Lipki z 21 minuty, co nie zmienia faktu, że trzy punkty zostały w Goręczynie. Chrapkę na kolejne oczka miał też GKS Sierakowice.. Po dwóch zwycięstwach w pierwszych dwóch kolejkach „Sierka” zebrała jednak tym razem cięgi od lidera, Orła Choczewo aż 5:2! W efekcie spadła z drugiej na szóstą pozycję w tabeli.
Na samym dnie wciąż plasuje się tymczasem Grunke. Kopacze z Somonina ulegli w sobotę w Mrzezinie miejscowemu Startowi 4:0. Ich bilans to teraz trzy mecze, trzy przegrane, dwa gole wbite i aż dwanaście straconych.
Pod znakiem remisów minęła natomiast pierwsza seria spotkań w A Klasie. Bez bramek zakończył się mecz derbowy pomiędzy KS Chwaszczyno i GKS Sierakowice. Punkt na inaugurację wywalczył też Sporting Leźno, remisując na wyjeździe z Koroną Cedry Małe 1:1. Wyłamał się jedynie Amator Kiełpino, który uległ w Zblewie z Sokołem 1:2. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Tomasz Chrupek w końcówce spotkania.
III Liga:
Cartusia Kartuzy 0 – 0 Energetyk Gryfino
Komentarze