Tym razem w naszej sondzie wypowiedziało się jedenaście osób. Zdecydowaną większość z nich denerwują i drażnią problemy dnia codziennego, chociaż nie brakowało opinii na temat naszych polityków.
Pani Krystyna z Kartuz: - Nasi politycy, którzy ciągle okłamują ludzi. Głosowaliśmy na nich, gdy obiecywali nam krainę mlekiem i miodem płynącą. Teraz zamiast spełniać obietnice, urządzają awantury i nie mogą dojść do porozumienia. To do niczego dobrego nie prowadzi.
Pan Krzysztof z Somonina: - Młodzież, która dewastuje wszystko co napotka na swojej drodze. Takie zachowanie nie jest normalne. Dlaczego przeszkadzają im znaki drogowe, kosze na śmieci czy tabliczki z rozkładem jazdy na przystanku? Nie mogę tego pojąć.
Pan Arkadiusz z Kartuz: - Nowa organizacja ruchu na Rynku w Kartuzach. Nie można swobodnie poruszać się samochodem po centrum miasta. To, że nie można - jadąc z ronda - skręcić w ulicę Bielińskiego, jest kompletną głupotą. Kto to w ogóle wymyślił?
Pani Agata z Kartuz: - Chyba to, że mam coraz mniej czasu dla swoich dzieci i męża. Praca pochłania mi większość dnia. Wiem, że rodzina jest najważniejsza, ale trudno pogodzić jedno z drugim. Jest to przytłaczające.
Pani Renata z Borowa: - PiS i Kaczyńscy. Sposób w jaki rządzą przekracza ludzkie wyobrażenie. Irytuje mnie także Roman Giertych. Moim zdaniem nie powinien siedzieć na stołku ministra edukacji.
Pani Olga z Przodkowa: - To, że tyle ludzi wyjeżdża z kraju za granicę. Połowa mojej rodziny jest już w Irlandii lub Anglii. Szkoda, że tak się dzieje. Myślę, że gdyby w Polsce były lepsze warunki pracy, ludzie nie jeździliby na obczyznę za chlebem.
Pani Honorata z Kamienicy Królewskiej: - Brak tolerancji. Gdy inny człowiek ma odmienne zdanie, poglądy, wyznanie albo gorzej jest ubrany - od razu jest dyskryminowany. Chyba jest to największy mankament. Gdybyśmy byli choć trochę lepsi dla siebie na wzajem, żyło by się nam o wiele lepiej.
Pan Robert z Kartuz: - Mój pracodawca.
Pani Patrycja z Wejherowa: - Przedłużająca się rekrutacja na studia. Wyniki matur znam już od końca czerwca, a wciąż nie wiem czy dostałam się na uczelnię. Gdyby proces kwalifikacyjny był krótszy, znacznie ułatwiłoby mi to życie, ponieważ chciałabym wyjechać za granicę do pracy.
Pan Konrad z Ostrzyc: - Strasznie mnie irytują uliczne korki. Jeżeli czekam godzinę, na przykład wyjeżdżając z Gdańska, to wtedy robię się bardzo nerwowy. A oprócz tego denerwuje mnie stan polskich dróg.
Pani Magda z Kartuz: - Ludzie, którzy uważają, że pozjadali wszystkie rozumy i mają monopol na wiedzę. Drażnią mnie również dziury w drogach, niskie wynagrodzenie, komary oraz spaliny ze starych ciężarówek i autobusów.
staś
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mnie ostatnio zdenerwowała moja nieuważność i parkując wjechałem zderzakiem w barierkę... zgnieciony tył... ehhh życie... __________________ http://budujmy.fm.interia.pl/praktyka.html
Właśnie właśnie i szchabki...to to mnie też denerwuje... :razz: No właśnie... ;)
ooo wiem co mnie denerwuje to że nie mogę dużo jeść bo d....a wtedy rośnie a ja kocham jedzonko :razz: no to zaoszczędziłam ci pisania :mrgreen:
Nie poprostu to ja bym musiała napisać to co ty.... ;) :grin:
pewnie bys się zdenerwowała :razz:
Właśnie właśnie karolcia co ja bym bez ciebie zrobiła :?: ;) :rolleyes:
inaczej mówi sie "wpychanie na chama" Lentil a o jakim wpychaniu myślałeś :razz: :?:
Co to za wpychanie...??
A mnie na drodze denerwuje wymuszanie,wpychanie się na janka i takie tam nieprzepisowe zachowania kierowców :razz: wrrrrrrrr :evil:
Jesski jak ja nie znoszę tych wszystkich "trekli" co się wloką po ulicy i nikogo nie przepuszczą. A Ty wlecz się człowieku za nim dwie godziny. :rolleyes:
dzisiaj bardzo mnie zdenerwowal kierowca koparko-ladowarki ktory blokowal droge Żukowo-Kartuzy, wg przepisow powinien zjezdzac co jakis czas by kierowcy jadacy za nim mogli go wyprzedzic, ale przepisy swoje, a ludzie swoje...
No niestety. Pozostaje tylko aparat fotograficzny i chociaż jeden świadek. A najlepiej natychmiastowe wezwanie policji kiedy to szambo jeszcze nie zdąży wyschnąć, a śmieci spłonąć.
Palą te śmieci przeważnie wieczorami ,bo sobie grzeją wodę do mycia,lub w nocy tak samo szambo wypompowują w nocy na pola uprawne a potem sprzedają np.truskawki z tego pola.robią tak bo szkoda pięniędzy na wywóz szamba czy śmieci.Straż Miejska tu nic nie poradzi bo mają jeden kwit na rok na wywóz tłumaczą się że wiencej nie mają śmieci.
OBURZAJĄCE :!: Też mnie to wkurza choć moi sąsiedzi nie palą takich śmieci, ale jak mieszkałam w innym miasteczku to tam notorycznie wszyscy naokoło smrodzili tak ,że można było się zatruć. Jak człowiek tak pomyśli i poczyta to sie okazuje ,że wiele rzeczy go wkurza. GŁUPOTA LUDZKA :!: :!: tO WKURZA MNIE NAJBARDZIEJ
od tego jest straż miejska, a z tego co wiem to uwielbiają to i minutka nie mija a już są na miejscu
Jak nie możesz... można to zgłosić.... jest zakaz palenia takich rzeczyw piecu....
A mnie wkurzają że moi sąsiedzi palą w piecu wszystkie odpady tj.plastiki,tapczany,śmieci,pióra,worki plastikowe itp zanieczyszczają środowisko i nasmutniejsze jest to że nie mogę nic zrobić,i jeszcze jedno w nocy wypompowują szambo na pole lub łąkę.Smutne ale prawdziwe taka jest wiedza ludzi
Mnie denerwuje brak czasu dla rodziny... dzien jest za krótki.... A tak pozatym to wszystko ales oki....
A mnie zdrzaźnił mój słodki szef w pracy. Ale już mi przeszło :grin: Tak z nim mam ,że mnie od czasu do czasu okrutnie wkurzy, zetniemy się a następnie "niebo się rozjaśnia" :lol:
oj ja to kazdego z rownowagi potrafie wyprowadzic :twisted:
a mnie mało co denerwuje ;-)
a mnie denerwuje antekbosy bo wszystko krytykuje :razz: żartuję :mrgreen: A tak powaznie to przychylam się do odpowiedzi krecika :razz: a co do wyrodnych "rodziców" to juz inna broszka-tego nie mozna nazwać rzeczą "denerwującą" to jest karygodne :evil:
dzisiaj od rana denerwuje mnie moja zona...wrrrrrrrrrrrrrr.......
Może aż tak głupia nie jest ale dwie sondy na ten sam temat wystarczą. Można by teraz pomyśleć o innym pytaniu to będzie ciekawiej. Mitunia. Poruszyłaś taki temat ,że aż mnie ściska w środku. Denerwuje to za delikatne określenie. Mnie oburza takie okrucieństwo, nie mieści mi się w głowie to ,że tacy ludzie chodzą po świecie. A do tego wszystkiego polityka pro rodzinna. Pan Giertych, Wierzejski i te wszystkie świętojebliwe dupki, którzy poniekąd są odpowiedzialni za te historie poprzez "genialne" rozwiązania typu becikowe lub całkowity zakaz aborcji. Dodatkowo nasz system adopcyjny jest dość utrudniony i zbiurokratyzowany i dzieciaczki ,ĸtóre mogłyby zaznać miłości rodzicielskiej są często tego pozbawiane właśnie przez bezdusznych urzędasów. Ale się wkurzyłam :twisted: :twisted:
a mnie denerwuje ze jest to najglupsza sonda jaka mozna wymyslec.....cos w stylu co by bylo gdyby......hehehehe
A mnie nie denerwuje tylko strasznie wręcz BULWERSUJE fakt, że niektórzy ludzie nie mogą mieć dzieci, a inni z kolei zabijają je lub wyrzucają na śmietnik. Normalnie płakać mi się chce jak po raz kolejny widzę w telewizji lub czytam w gazecie, że matka lub ojciec zabili, torturowali , wyrzucili na śmietnik swoje dziecko. LUDZIE przecież tak NIE MOŻNA. Jak można taką malutką istotkę tak potraktować, jak można zrobić jej jakąkolwiek krzywdę :?: :?: :!: Niedawno w telewizji pokazywali dwuletniego chłopczyka okropnie wychudzonego, który leżał w swoim łóżeczku i gryzł z głodu jego szczebelki. Przecież to jest straszne. Inni latami starają się o dziecko, często bezskutecznie, a ci... nawet nie wiem jak ich nazwać, bezkarnie i zimną krwią mordują swoje dzieci. I dlatego, otwarcie muszę się przyznać, popieram karę śmierci. Każdej wyrodnej matce, każdemu wyrodnemu ojcu i każdej osobie, która krzywdzi dziecko powinno się zrobić to samo co on lub ona tej niewinnej małej istocie. :sad: :sad: :sad:
Wiele z tych wypowiedzi pasuje do tego, co i mnie drażni. Ale ta wypowiedź "pasuje" mi najbardziej :
Mnie ostatnio zdenerwowała moja nieuważność i parkując wjechałem zderzakiem w barierkę... zgnieciony tył... ehhh życie... __________________ http://budujmy.fm.interia.pl/praktyka.html
Właśnie właśnie i szchabki...to to mnie też denerwuje... :razz: No właśnie... ;)
ooo wiem co mnie denerwuje to że nie mogę dużo jeść bo d....a wtedy rośnie a ja kocham jedzonko :razz: no to zaoszczędziłam ci pisania :mrgreen: