Reklama

Nasza sonda: Czy warto pomagać innym?

11/10/2008 13:34
Coraz częściej natykamy się na ogłoszenia, w których rodzice proszą o pomoc dla swoich chorych dzieci. Najpopularniejszą akcję charytatywną co roku przeprowadza Fundacja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka. Okazuje się, że potrafimy być bardzo hojni. A jak wygląda chęć niesienia pomocy innym w naszym najbliższym otoczeniu?

Pani Ania z Borowca: Oczywiście, że warto pomagać, bo każdy na to zasługuje. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy sami będziemy potrzebowali czyjejś pomocy. Uważam, że pomagając innym, mam duże szanse na ratunek w trudnej sytuacji nawet od przypadkowo napotkanej osoby.

Pan Antoni z Kartuz: Myślę, że zawsze trzeba pomagać bliźnim i nie ma znaczenia, czy jest się katolikiem, czy wyznawcą innej religii. Nasze stosunki z ludźmi są bardzo ważne i warto je pielęgnować. Pomaganie bliźnim na pewno nikomu jeszcze nie zaszkodziło.

Pan Marek z Żukowa: Rzadko przytrafiają mi się sytuacje, kiedy ktoś potrzebuje mojej pomocy. Gdy już jestem zmuszony, to pożyczam coś sąsiadowi. Najczęściej jednak nie zajmuję się charytatywnością. Robię to, co chcę, a nie to, co powinienem.

Pan Maciej ze Stężycy: Gdy tylko mam możliwość, chętnie pomagam ludziom. Często się zdarza, że jadąc z pracy, podwożę sąsiadkę do domu. Sądzę, że z tego powodu jest jej miło.

Pani Agnieszka z Kiełpina: Wzajemne pomaganie sobie jest potrzebne w obecnych czasach. Po to jesteśmy, żeby wspierać się w różnych trudnych życiowych sytuacjach. Całkiem niedawno jadąc od teściowej, złapałam "gumę". Na szczęście, nie musiałam długo czekać. Po kilku minutach jakiś miły pan pomógł mi zmienić koło w samochodzie.

Pan Dariusz z Dzierżążna: Jakoś nie odczuwam wewnętrznej potrzeby, żeby pomagać ludziom. W skrajnych sytuacjach wspomagam moich znajomych, ale często jest to na zasadzie "ja tobie, a ty mnie", więc nie wiem, czy można to nazwać bezinteresowną pomocą bliźnim.

Pan Marian z pow. bydgoskiego: Dla mnie rzeczą normalną jest pomaganie innym i uważam, że warto to robić. Dwadzieścia lat temu szukając pomocy, wyjechałem z rodziną do Niemiec, ponieważ moja córka była ciężko chora. W Polsce nie było możliwości, żeby ją leczyć.

Pan Zygmunt z Rębiechowa: Kiedyś ludzie byli dobrzy, bezinteresownie sobie pomagali, ale te czasy już dawno - niestety - przeminęły. Teraz społeczeństwo jest fałszywe, obłudne i nieżyczliwe. Każdy pilnuje swojego interesu. Nikomu już dzisiaj nie można wierzyć.

wiola
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ukryty - niezalogowany 2008-10-12 10:22:45

    Jak mam zły dzień, albo coś się sypie i słyszę od każdego współpracownika : wszystko będzie dobrze ! to mam ochotę udusić ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wiola - niezalogowany 2008-10-11 18:52:15

    pomoc nie zawsze musi być finansowa, kto ma krzepę, również może pomóc, nawet dobrym swłowem, gdy ktoś ma np. depresję - słabe dni w pracy itp

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ukryty - niezalogowany 2008-10-11 14:01:09

    Nie chce wyjść na jakiegoś gnojka bez serca, ale wystarczy ruszyć tyłek z domu ktoś stoi z puszką i prosi. Jestem w pracy: przychodzą ludzie i proszą, wybieram się gdzieś na zakupy przy wejściu stoją brygadą i proszą . Jak mam coś w kieszeni to staram się dać, ale nieraz zdarzało mi się odmówić. Współczuje im, ale skąd na to wszystko brać :rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości