Reklama

Nasze gminy inne od Wilkowyj?

15/06/2009 16:42
Rekordy popularności bije serial „Ranczo”. Ostatni odcinek czwartej serii oglądało 15 mln widzów. Po informacji, że miał to być odcinek kończący serial, na Woronicza zaczęły napływać maile od rozżalonych telewidzów. Skąd ten sukces? - zastanawiają się dziennikarze "Gazety Kartuskiej".

Dlaczego perypetie mieszkańców Wilkowyj, a zwłaszcza wójta i plebana, tak bardzo poruszają, a przede wszystkim rozśmieszają Polaków? Czyżby rzeczywistość serialowa była nam aż tak bliska i znana? Postanowiliśmy na początek zapytać naszych wójtów i burmistrzów, czy oglądali „Ranczo” i na ile identyfikują się z działaniami wójta Kozioła.

Mieczysław Flisikowski, wójt gminy Somonino

– Pewnie podpadnę większości naszych mieszkańców, ale oglądałem tylko po kilka odcinków z każdej serii - powiedział Mieczysław Flisikowski. - To fajnie nakręcony serial, śmieszy do łez, ale działalność wójta odbiega od naszych realiów. Zbulwersował mnie zwłaszcza odcinek, kiedy wójt Wilkowyj za żadną cenę nie chciał przyjąć przyznanych środków unijnych i kombinował, jak się znacznego dofinansowania pozbyć. Fakt, że aby fundusze unijne dotarły do gminy, zarówno wójt, jak i urzędnicy muszą się sporo napracować, ale nie uwierzę, że gdzieś w Polsce jest wójt, który zrezygnowałby z takiej szansy. Jest zupełnie odwrotnie, walczymy jak lwy, żeby tych możliwości zdobycia funduszy unijnych było coraz więcej. Pomijając te poważne sprawy, to chylę czoło przed Cezarym Żakiem. To wspaniały aktor, który wcześniej zaistniał w „Miodowych latach”, a teraz popisał się całym swym kunsztem aktorskim, grając bliźniaków, czyli dwie postaci – wójta i jego brata plebana. Wspaniała rola. Chciałbym, żeby serial był kontynuowany, bo dzięki niemu, wielu mieszkańców mówi mi, że jestem inny, zwyczajny i normalny. Może dla innych „zwyczajny” byłoby obraźliwe, ale dla mnie, w kontekście wójta Kozioła, to określenie jest wyróżnieniem.

Albin Bychowski, burmistrz gminy Żukowo

– Uważam, że ten serial, choć fantastycznie odbierany przez społeczeństwo, jest mocno przerysowany - mówił Albin Bychowski. - Pokazuje nam rzeczywistość, która znacznie odbiega od dzisiejszych realiów. Nie ulega wątpliwości, że oglądając można się nim wspaniale bawić i to nie tylko postaciami wójta i proboszcza, ale też perypetiami mieszkańców wsi. Z drugiej strony wizerunek przedstawiany przez scenarzystów serialu jest dla nas krzywdzący. Bo jak zaufać komuś, kto boi się wyciągnąć rękę po środki unijne? My raczej się o nie bijemy. Przerysowana też była otoczka przedwyborcza. Gdyby u nas ktoś w ramach kampanii wyborczej oskarżył kontrkandydata o kradzież gminnych pieniędzy, natychmiast, w trybie wyborczym, odbyłby się proces. Mimo to, wiele aspektów życia codziennego mieszkańców Wilkowyj można porównać z naszymi. Przecież i u nas pod wiejskimi sklepami można spotkać stałych bywalców... Może nie tak oficjalnie, na ławeczkach, bo policja czuwa, a sprzedawca przegania, ale... A tak poza tym, najważniejsze dla mnie jest to, że moja żona w niczym nie przypomina pani Koziołowej z Wilkowyj. I na szczęście!

Za tydzień kolejne wypowiedzi. O porównania z życiem w Wilkowyjach zapytaliśmy też innych naszych mieszkańców, zwłaszcza tych, których profesje zbliżone są do tych wilkowyjskich.

Lucyna Puzdrowska

Ponadto w najnowszym numerze "Gazety Kartuskiej" m.in.:

- druga część eseju o dowódcy TOW „Gryf Pomorski” Romanie Dambku,
- statystyka przestępstw w powiecie kartuskim na tle województwa,
- o przedszkolu w Chmielnie,
- w cyklu „Nasze przedszkolaki” ostatnia grupa z kartuskiego „Słoneczka”,
- półfinał Kaszubskiego Idola,
- misjonarz o. Marek Walkusz z czarnego lądu dla Gazety
oraz rozmaitości z gmin, wiadomości sportowe i informacje z policji.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2009-06-15 23:04:12

    nie, no większość to Wilkowyję w oryginale , dziwi mnie wypowiedź panów wójtów no jo, ale co maja gadać...?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości