Reklama

"Nie chcemy być marionetkami!". Białorusin oburzony wystawą na rynku

17/01/2007 15:27
"Pola wstydu" - zainstalowana na kartuskim rynku wystawa zdjęć poświęcona łamaniu praw człowieka na Białorusi oburza obywatela tego kraju, który przebywa na Kaszubach. "To jakaś prowokacja, komuś zależy, żeby życie u nas przedstawić inaczej niż wygląda w rzeczywistości" - twierdzi Witali Razinkiewicz.

Do oglądania wystawy zdjęć zaprasza na swojej stronie Urząd Gminy w Kartuzach. Ekspozycja pokazuje sceny tłumienia opozycyjnych demonstracji w Mińsku, fotografie zaginionych opozycjonistów oraz portrety osób więzionych za monitorowanie wyborów. Uwagę zwiedzających przykuwa duże hasło "Skansen Komunizmu". Według Witalija Razinkiewicza, prywatnego przedsiębiorcy z Białorusi, zarówno podobne sformułowania, jak i cała wystawa są poważnym nadużyciem.

U nas nie tak jak na zdjęciach

- Dlaczego pokazujecie tą wystawę? Przecież w każdym kraju odbywają się demonstracje, po których ktoś jest aresztowany i wszędzie można by zrobić podobne zdjęcia, nawet w Polsce - przekonuje Witali. - Rzeczywistość u nas wygląda zupełnie inaczej, oczywiście mamy swoje problemy, ale to co się tutaj pokazuje jest manipulacją.

Witali ma 30 lat. W Polsce pojawia się kilka razy w roku. Twierdzi, że na Białorusi nikomu do głowy by nie przyszło, żeby krytykować za pomocą wystawy sąsiedni kraj, bo jest to poniżej pewnego poziomu kultury. "Jest u was wiele niezrozumiałych rzeczy, na przykład bezdomni odstraszający zapachem podróżnych na gdańskim dworcu PKP, albo to jak pracodawcy traktują swoich pracowników, każąc im dorabiać po godzinach. Nikt jednak na Białorusi nie wytknie tego żadnemu Polakowi, żeby go nie obrazić".

Białoruś - lepiej zrobić cokolwiek

Autorem wystawy "Pola wstydu" jest krakowska organizacja pozarządowa Centrum Teorii i Praktyki Demokracji. Działacze tej organizacji wsławili się tym, iż wpłynęli na radnych województwa małopolskiego, by podpisali i zawieźli do Chin petycję w sprawie uwolnienia tybetańskiego mnicha Tulku Tenzina Delka. Wystawa, którą wymyślili kilka lat temu, odwiedziła miasta w Polsce i całej Europie. Białoruś jest po Birmie, Tybecie i Kubie kolejnym tematem ekspozycji.

Sylwia Hans z krakowskiego "Centrum" twierdzi w rozmowie z Dziennikiem Polskim, że "Lepiej robić cokolwiek, niż nic".

- Nasze działania obliczone są na poinformowanie jak najszerszej opinii publicznej o krzywdzie, bezwzględnym okrucieństwie. Tysiące podpisów składanych pod naszymi petycjami, dziesiątki tysięcy widzów oglądających wystawy pozwala mieć nadzieję, iż społeczeństwo, świadome łamania praw obywatelskich, będzie wywierać nacisk na władze - mówi.

Poradzimy sobie sami

Witali Razinkiwewicz uważa, że problemy jego kraju pokazywane są na zachodzie w przejaskrawiony sposób. Również w polskiej telewizji. Zapewnia, że takiego zdania jest wielu innych znanych mu Białorusinów, którzy odbierają polskie media.

- Dziwne, że wszystkie wasze relacje o wydarzeniach na Białorusi pokrywają się z tym co pokazują amerykańskie i niemieckojęzyczne agencje - zauważa. - Większość Białorusinów żyje nadzieją, że demokratyczne zmiany są nieuchronne i będą następowały powoli - nie trzeba do tego żadnej rewolucji. Sami sobie poukładamy życie i nie chcemy być czyimiś marionetkami.

Są wątpliwości

Na Białorusi często przebywa Robert Gembal z Chmielna. Do Grodna jeździ by prowadzić zajęcia sportowe ze sztuki walki Aikido. Zgadza się, że obraz sąsiedniego kraju, który pokazują nasze media jest bardzo jednostronny.
- Szkoda, bo mieliśmy być bramą Europy otwartą na wschód, a mam wrażenie, że sami ją zamykamy - mówi.

Zgodę na zainstalowanie wystawy na rynku wydała gmina Kartuzy. Nie udało nam się dziś porozmawiać z którąś z pań burmistrz. Dowiedzieliśmy się jednak nieoficjalnie, że władze gminy wyrażały wątpliwości co do sensu prezentowania zdjęć. Wystawa na rynku w Kartuzach ma potrwać do 27 stycznia.

j
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mufka1 - niezalogowany 2007-01-19 15:05:29

    Dobrze ,że udało mi się obejrzeć tą "wystawę" bo dziś już jej nie ma na rynku. Oglądając zdjęcia przypomniały mi się dawne czasy kiedy to i u nas takimi metodami walczono z opozycją i ze zwykłymi ludźmi ,którzy po prostu nie zgadzali się na życie w zakłamanym kraju. Ale i u nas onegdaj można było spotkać takie osoby , które twierdziły że wszystko jest ok a te zdjęcia i to co mówi Wolna Europa to kłamstwo. Mam wrażenie ,że ten młody człowieczek z Białorusi czuje się świetnie w swoim kraju i wszystko mu się podoba. I daj mu Bozia zdrowie ;) ;) Może te oczęta mu troszkę zarosły bielmem. Ale nie mnie osądzać. A zdjęcia mówią same za siebie. A może to jest jak w tym przysłowiu: Uderz w stół..... :cool: :cool: :cool:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bdp - niezalogowany 2007-01-18 15:17:03

    Zeby wjechac na Bialorus, najpierw trzeba godzinami stac w kolejkach na granicy. Jest sie co najmniej 3 razy kontrolowanym, czasem trzeba cos "doplacic" zeby przepuscili. Do niedawna na wwiezienie komórki trzeba bylo miec pozwolenie ministra łączności. Z laptopami to do teraz nie wpuszczają. Podczas robienia zdjec pomnikowi Lenina w Minsku legitymowali nas żołnierze przez pół godziny i stwierdzili, ze mogą nas zatrzyma na 15 dni bez podania przyczyn. Gdy weszliśmy na uniwerek obok placu lenina, musieliśmy tłumaczyc się przed dziekanem po co wchodziliśmy. Amnesty International co chwilę donosi o nowych bezprawnych aresztowaniach opozycji. Ale są tez pozytywne rzeczy- Minsk jest jednym z najczystszych miast, jakie widziałem (a widziałem ich sporo:). Żadnych bezdomnych, żadnych dziwnych zapachów w podziemnych przejściach:) Niestety- z Grodnem już jest inaczej, jest dużo bardziej zaniedbane. Ale wielki pomnik Lenina oczywiście jest, Dzierżyńskiego i innych zbrodniarzy ery komunizmu także.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2007-01-18 11:36:32

    A Łukaszenko to bohater narodowy Bialorusi ... Może niech nam ten Pan przybliży rzeczywisty obraz swojego kraju.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości