Reklama

Nie ma dróg - sierot, twierdzą szefowie zarządów dróg. Zimowa akcja potrwa do połowy kwietnia

28/01/2009 12:58
Tegoroczna zima, jeżeli chodzi o opady śniegu, jest bardzo łaskawa. Jednakże silne mrozy zamieniają ulic w lodowisko, co stwarza spore niebezpieczeństwo dla kierowców. Dyrektorzy wojewódzkiego i powiatowego zarządu dróg zapewniają, że w tym sezonie wysypano już kilkaset ton soli i piasku.

Po raz pierwszy zima spłatała figla mieszkańcom pod koniec listopada ubiegłego roku. Opady śniegu i silny wiatr spowodowały zerwanie linii energetycznych, połamanie drzew i zasypanie dróg. Zdaniem kierowców jazda była bardzo utrudniona i zrzucają winę na zarządy dróg za niedopełnianie swoich obowiązków. Z kolei dyrektorzy tych jednostek zapewniali, że piaskarki i pługi pracują pełną parą.

Jak się dowiedzieliśmy, oficjalnie drogowcy rozpoczynają akcję zima 1 listopada każdego roku, a kończą na przełomie marca i kwietnia. W powiecie kartuskim jest około 250 km dróg wojewódzkich i 313 dróg powiatowych. Za ich odśnieżanie odpowiadają prywatne firmy, które zostały wyłonione w drodze przetargu.

- Trzy lata temu podpisaliśmy umowę z dwiema firmami - Andrzeja Lewny z Miechucina oraz z firmą Sita z Kościerzyny - oznajmił Jerzy Wojewódka, dyrektor zarządu dróg wojewódzkich w Kartuzach. - Umowa ta kończy się 15 kwietnia br.

Na tegoroczny sezon zimowy kartuski zarząd dróg wojewódzkich na akcję otrzymał z urzędu marszałkowskiego 441 tys. zł na usługi i 204 tys. zł na materiały takie jak sól i piasek.

Podobnie sprawa wygląda w zarządzie dróg powiatowych. Na tę akcję z budżetu powiatu przeznaczono 400 tys. zł.

- Nigdy jednak nie wiadomo, ile tak naprawdę wydamy pieniędzy na ten cel, dlatego też kwota ta może się zmienić - oznajmi dyrektor zarządu dróg powiatowych Andrzej Puzdrowski. - Na razie nie widać, aby się ona zwiększyła.

Za odśnieżanie dróg powiatowych odpowiada siedem prywatnych firm z gminy Kartuzy i Sierakowice, z którymi podpisano umowę na jeden sezon. Przedsiębiorstwa te zapewniają transport, zaś zarząd udostępnił im piaskarki i pługi.

- Za wykonaną przez firmy pracę rozliczamy się według stawki godzinowej - dodał dyrektor Andrzej Puzdrowski. - Kierowcy nie widzą tego, że drogi są posypane piaskiem, ponieważ jest on tak drobny, że go faktycznie można nie zauważyć. - Wiem, że ludzie wyrażają złe opinie na nasz temat. Czytałem też komentarze na portalach internetowych - dodał. - Niestety, ale po reorganizacji samorządów, sieć dróg została podzielona. Nasze drogi są rozproszone i nic na to nie poradzimy, że nasze pługi muszą korzystać z dróg wojewódzkich, aby dotrzeć do dróg powiatowych. Kierowcy zaś tego nie rozumieją, twierdząc, że przecież jest to jedno i to samo państwo. Jednak każdy ma swoje środki przeznaczone na akcję zima i jesteśmy z nich rozliczani co do grosza.

Piotr Borycki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    biały76 - niezalogowany 2009-01-31 11:28:34

    a myślicie że ktoś się przejmuje jak jest ślisko będzie wypadek to napiszą że niedostosował prędkości do panujących warunków na drodze i winny będzie kierowca a nie RDP przecież oni zawsze sypią bo jak im udowodnić jeżeli śnieg zapada to po co wogól puszczać piaskarki a można zaoszczedzić na paliwie i dać większą premie zarządowi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2009-01-30 16:30:37

    @WK: CHciałeś chyba powiedzieć pustogłowy ?:lol::lol::lol: bo jak inaczej ich nazwac skoro świadomie narażają czyjeś zdrowie .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Lentil - niezalogowany 2009-01-30 00:00:47

    @WK: no tak a na wozonku czas leci...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości