Za nami kolejna już wiosenna seria spotkań w lokalnych ligach piłkarskich. Drugiej porażki z rzędu doznała III-ligowa Cartusia, a grający o klasę rozgrywkową niżej Murkam tylko zremisował w Pelplinie. Zdecydowanie lepiej spisali się jednak nasi V-ligowcy, notując komplet zwycięstw.
Na rehabilitację po ostatniej porażce w Bytowie liczyli zawodnicy niebiesko-biało-czarnych. Zadanie nie wydawało się szczególnie trudne, gdyż za rywala mieliśmy tym razem okupującą dolną część tabeli Pogoń Barlinek. Mecz, który rozegrany został w Strzelcach Krajeńskich nie należał jedna w naszym wykonaniu do najlepszych. Niżej notowany rywal zaczął odważnie, już w pierwszych minutach kilkukrotnie ostrzeliwując bramkę Tułowieckiego. Ten jeszcze przed przed przerwą trzykrotnie wyciągał piłkę z siatki, choć jednego z trafień arbiter na nasze szczęście nie uznał. Podopieczni Macieja Kalkowskiego zdołali odpowiedzieć jedynie golem Domjana, ale po zmianie stron prowadzenie podwyższył Sikora. Druga kolejna porażka kosztowała Cartusię nie tylko stratę cennych punktów, ale i spadek z ligowej tabeli. Miejsce trzecie zamieniliśmy na pozycję numer pięć, dając wyprzedzić się Gryfowi Wejherowo i Orkanowi Rumia.
Poniżej oczekiwań zagrał w miniony weekend również IV-ligowy Murkam Przodkowo. Bordowo-szarzy zmierzyli się na wyjeździe z niżej notowaną i walczącą o utrzymanie Wierzycą Pelplin. Spotkanie stało na wysokim poziomie, obfitując w wiele sytuacji bramkowych. Bliżsi triumfu byli jednak w tym meczu gospodarze, którzy prowadzili po golu Jurczyka. Gola na wagę remisu zdobył dla przodkowian w drugiej połowie Byczkowski. Strata punktów, podobnie jak w przypadku Cartusii, kosztowała spadek w ligowej hierarchii, na miejsce ósme.
Znacznie lepsze wieści napłynęły z klasy okręgowej, gdzie solidarnie punktowali wszyscy nasi przedstawiciele. Drugie zwycięstwo w tej rundzie odniosła "Sierka", ogrywając solidnego Orła Choczewo 2:0. Oba gola dla żółto-czarnych pały łupem Piotra Kawalczyka. Równie dobrą formę prezentują zawodnicy KS Chwaszczyno, którzy po dwóch wcześniejszych, punktowych meczach z zespołami wyżej notowanymi, tym razem uporali się z Czarnymi Przemysław 2:0, choć zwycięstwo mogło być jeszcze okazalsze, gdyby miejscowi zdołali wykorzystać rzut karny. Po dwóch pierwszych weekendach wiosny bez zwycięstwa, po komplet punktów sięgnęła też wreszcie Radunia. Choć zamykający tabelę Gryf II Tczew nie postawił poprzeczki zbyt wysoko, okazała wygrana musi cieszyć. Po dwie bramki dla Radunii zdobyli Anusik i Szmytke, zaś po jednej dołożyli Synak i Filipik.
Komentarze