We wtorek 11 sierpnia br. dwóch niezidentyfikowanych sprawców usiłowało się włamać do budynku starostwa. Próba ta zakończyła się niepowodzeniem. Niedoszłych włamywaczy najprawdopodobniej spłoszył alarm.
Jak poinformował nas Gerard Leszkowski, sekretarz powiatu kartuskiego do próby włamania doszło około godziny 23. Świadkowie, którzy znajdowali się w pobliżu, zauważyli dwie uciekające sylwetki i powiadomili o tym policję. Najprawdopodobniej złodziei spłoszył alarm.
Użytkownik pokoju, do którego próbowano się włamać, potwierdził, że nic nie zginęło. Intruzi nie zdążyli nawet zabrać leżącego na biurku laptopa. W pokoju nie przechowywano żadnych ważnych akt, nie istnieje więc ryzyko, że istotne dane trafiły w niepowołane ręce. Nie stwierdzono też żadnych związanych z zajściem zniszczeń.
Na oknie, przez które włamywacze dostali się do środka, nie ma żadnych śladów włamania. Oznacza to, że prawdopodobnie nie zostało ono prawidłowo zamknięte. Nic natomiast nie wiadomo o podejrzanych. Kartuska policja poinformowała nas jedynie, że prowadzone jest dochodzenie.
sorki, ale zawsze powiaty uważałem jako coś nieważnego, jak te dokumenty, nieważne..., a pan sekretarz nie bał się? wszak mogli buchnąć jego teczkę... nawet taka nieważną ...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze
Reklama
szpieg - niezalogowany
2009-08-13 17:40:37
sorki, ale zawsze powiaty uważałem jako coś nieważnego, jak te dokumenty, nieważne..., a pan sekretarz nie bał się? wszak mogli buchnąć jego teczkę... nawet taka nieważną ...
sorki, ale zawsze powiaty uważałem jako coś nieważnego, jak te dokumenty, nieważne..., a pan sekretarz nie bał się? wszak mogli buchnąć jego teczkę... nawet taka nieważną ...