Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Radosna twórczość urzędników. Pociągi z Kartuz są raczej pełne. Czy ktoś się zastanawiał, czy warto puszczać pociąg z Kościerzyny przez Kartuzy? Pasażerowie z Kartuz mają "dopychać" te pociągi, a reszta ma czekać na następny skład, czy też zakłada się zwiększenie częstotliwości kursowania pociągów z Kartuz do Gdańska? Czy ktoś się zastanawiał, czy opłaca się wydać te 14 mln zł, a następnie płacić za utrzymanie dodatkowych kilku kilometrów torów? Bo niby zmiana kierunku jazdy jest taka kosztowna? Nie może być w Kartuzach krótkiego postoju, a następnie zmiany kierunku jazdy? Przecież w grę nie wchodzi przestawianie lokomotywy, bo mamy składy dwukierunkowe. Czy może robimy teraz powrót do składów z lokomotywami? Wtedy rzeczywiście zmiana kierunku jazdy byłaby niełatwa, ale nadal wykonalna. I jak zwykle ciekawi mnie nie tylko to, co i jak ma być zrobione, ale także to, kto to w przyszłości by utrzymywał. Aha, szkoda, że nadal nie ma mowy o bezkolizyjnym skrzyżowaniu torów z ulicą Gdańską w Kartuzach. Jest to niedopatrzenie poprzedniego projektu, ale także kolejnych planów... Gdy szlabany są opuszczane, samochody stoją w korku czasem nawet na Wzgórzu Wolności... Pozdrawiam Japco
Radosna twórczość urzędników. Pociągi z Kartuz są raczej pełne. Czy ktoś się zastanawiał, czy warto puszczać pociąg z Kościerzyny przez Kartuzy? Pasażerowie z Kartuz mają "dopychać" te pociągi, a reszta ma czekać na następny skład, czy też zakłada się zwiększenie częstotliwości kursowania pociągów z Kartuz do Gdańska? Czy ktoś się zastanawiał, czy opłaca się wydać te 14 mln zł, a następnie płacić za utrzymanie dodatkowych kilku kilometrów torów? Bo niby zmiana kierunku jazdy jest taka kosztowna? Nie może być w Kartuzach krótkiego postoju, a następnie zmiany kierunku jazdy? Przecież w grę nie wchodzi przestawianie lokomotywy, bo mamy składy dwukierunkowe. Czy może robimy teraz powrót do składów z lokomotywami? Wtedy rzeczywiście zmiana kierunku jazdy byłaby niełatwa, ale nadal wykonalna. I jak zwykle ciekawi mnie nie tylko to, co i jak ma być zrobione, ale także to, kto to w przyszłości by utrzymywał. Aha, szkoda, że nadal nie ma mowy o bezkolizyjnym skrzyżowaniu torów z ulicą Gdańską w Kartuzach. Jest to niedopatrzenie poprzedniego projektu, ale także kolejnych planów... Gdy szlabany są opuszczane, samochody stoją w korku czasem nawet na Wzgórzu Wolności... Pozdrawiam Japco