To piękny i chwalebny zwyczaj – troszczyć się o groby zmarłych. Pamiętam cmentarze i groby sprzed prawie pół wieku. Niewiele było wówczas grobowców i nagrobków. Zadbany grób miał boki utwardzone ziemią i obsadzone roślinami. Na wierzch grobu układało się świerkowe gałązki i dekorowało kwiatami wykonanymi własnoręcznie z bibuły i krepy, czasami utrwalanymi woskiem. Wieńce były głównie z gałązek świerkowych, przybrane papierowymi kwiatami.
Na świeczki nagrobne stosowało się zwykłe świece stołowe. Żeby nie gasił ich podmuch wiatru, wkładało się je do różnego rodzaju szkieł i słoików. Czasami, w ciągu roku, zbierało się w domu niedopalone świece i przetapiało na znicze. Ktoś powie – cóż za kicz i prymitywność!
Dziś zmieniła się moda. Jest ładniej, kolorowo i na pewno bogaciej. Znicze na grobach zapala się w ciągu całego roku. Stać nas na ogromne wiązanki, donice z żywymi kwiatami i znicze – coraz piękniejsze, większe i z wymyślniejszą obudową.
Lecz to, co piękne trwa krótko – mróz zmrozi kwiaty i zieleń, śnieg okryje je puchem, znicze się wypalą. Pozostaną śmieci – sterty i hałdy plastikowych doniczek, sztucznych kwiatów, celofanu, folii i obudowy zniczy.
Ogrom śmieci na cmentarzach niepokoi głównie księży proboszczów, odpowiedzialnych za porządek na cmentarzach a także ekologów. Koszt usuwania śmieci jest coraz większy, a zawartość śmieci nie pozwala na ich kompostowanie. Musimy liczyć się z tym, że dojdzie do sytuacji, gdy będziemy musieli uiszczać specjalną opłatę za usuwanie śmieci wyprodukowanych na grobach naszych najbliższych.
Myślę, że godny naśladowania jest pomysł niektórych rodzin, które z okazji święta zmarłych, robią „rodzinną zrzutę”. Kupują jedną wiązankę na grób rodziców, harmonizujący z nią znicz (jeden lub dwa). Wystarcza również pieniążków na mszę świętą i na wypominki. W ten sposób jest religijnie, gustownie, schludnie i nieco taniej. A co najważniejsze – wyprodukuje się nieco mniej śmieci!
Gdyby umarli mogli z nami rozmawiać, czyż nie wypomnieli by nam, że myślimy zbytnio o tym co ludzkie, a nie boskie, że troszczymy się o tak wiele i nie zawsze o to, co trzeba. Wsłuchajmy się w wymowę mogił.
Maria Karolak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze