Reklama

O kartuskich studiach...

25/03/2005 10:21
W związku z dyskusją podjętą na forum Kartuzy.info na temat kartuskiej uczelni wyższej postanowiliśmy zapytać panią dyrektor Marię Wenta-Barlak, jak sprawa się przedstawia. Czy rzeczywiście to ujma, dla tych, którzy studiują w Kartuzach?


„Jest to punkt rekrutacyjno-informacyjny. Nauka w tym punkcie jest jak najbardziej legalna. Statut tej uczelni został zatwierdzony przez ministerstwo. Na pierwszym roku mamy takie kierunki jak: pedagogika, politologia (licencjackie), zarządzanie i marketing, inżynierskie studia z informatyki. Uczelnia prowadzi już od dawna system boloński, to znaczy, że mamy 3+2 lub 3+3., który polega na tym, że pierwszy podejmuje naukę student w systemie 3-letnim licencjackim, a następnie są studia uzupełniające magisterskie. System ten stosowany jest w krajach Unii Europejskich i będą go musiały wprowadzić wszystkie uczelnie do 2010 roku. Oprócz tego jest tak zwany system punktowy zaliczania, który uczelnia łódzka także wprowadza. Na drugim roku mamy również cztery kierunki: pedagogika, politologia (licencjat), informatyka inżynierskie oraz studia uzupełniające magisterskie.W tym roku kończą studia pierwsi magistranci, czyli 19 osób na pedagogice. Na pewno będzie to wielka radość, że będą mogły w tak dogodny sposób ukończyć studia magisterskie i zdobyć pełne kwalifikacje zawodowe z pedagogiki” - poinformowała pani dyrektor Maria Wenta-Barlak.


W punkcie rekrutacyjno-informacyjnym odbywają się przygotowania studentów do egzaminów. Zajęcia prowadzone są co dwa tygodnie, w weekendy. „To nie jest wydział zamiejscowy czy też filia, chociaż dla niektórych te pojęcia mogą być podobne. To jest punkt rekrutacyjny, gdzie studenci przygotowują się do egzaminów. - mówi pani dyrektor - „Instytut Postępowania Twórczego ma swoje umocowanie w statucie tej uczelni. Mamy ponad 400 studentów.
Wykładowcy są Uniwersytetu Gdańskiego, a jeżeli chodzi o kierunek informatyka, jest to kadra z Politechniki Gdańskiej, z wydziału informatyki i elektroniki.


* Są plotki, że sprowadziła sobie Pani szkołę do Kartuz z Łodzi...


„Dementuje te plotki od razu. Uczelnia łódzka w całym kraju poszukuje miejscowości, gdzie mogłaby takie punkty otworzyć. Dotarli do naszej szkoły w 2003 roku. Ja moje pierwsze kroki skierowałam do powiatu. Tak się złożyło, że akurat zbiegło to się z tworzeniem uczelni ze Starogardu Gdańskiego w dolnym „Ogólniaku”. Starostwo nie widziało możliwości utworzenia dwóch uczelni w Kartuzach. Pracownicy Wyższej Szkoły w Łodzi zaproponowali, żeby poszukać siedziby. Postanowiliśmy udać się do gminy, do burmistrza, który nie widział problemów, żeby to mogło się odbywać w naszej szkole. Więc przystąpiliśmy do działania. Punkt został utworzony i cieszy się ogromnym zainteresowaniem, co rokuje dobrze na przyszłość.”


* Na forum czytelnicy zadali pytanie, czy ukończenie kartuskiej uczelni to zaszczyt czy ujma?


„Te osoby, które to wypowiadają lub piszą pewnie nie mają nic wspólnego z tą uczelnią. Wiem, ze studenci, którzy podjęli tu naukę są zadowoleni i zupełnie inaczej to traktują. To wynika z niewiedzy. Jeżeli ktoś jest zainteresowany tym tematem, to zapraszam tu do szkoły i chętnie wszystkie problemy wyjaśnię” - zapewniła pani dyrektor Maria Wenta-Barlak.


Studenci punktu WSHE w Kartuzach ukończą tą uczelnię z dyplomem łódzkiej szkoły, nie kartuskiej. W przypadku, gdyby była to placówka pozamiejscowa lub filia, nie byłoby to możliwe.


Ewelina Karczewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:21

    NIE WSZYSTKICH rodziców było stać na finansowanie studiów dzieciom. I tak właśnie brzmiał wyrok w moim przypadku... mimo szczerych chęci - polskim rodzinom bardzo często brakuje możliwości. Stykamy się więc z problemem własnego utrzymania własnych studiów i (nie rzadko) własnych rodzin (bo przecież czas nie stoi w miejscu). <br /> Co złego jest w możliwości zdobywania wykształcenia na miejscu, w dobrze przygotowanej i wyposażonej szkole? Co za znaczenie ma zajmowane stanowisko? Ba wręcz przeciwnie - docenić należy odwagę studiowania w publicznej uczelni, bo przecież osoby na stanowisku stać na prywatne, małe, zaciszne uczelnie, w nieciekawych miejscach wielkich miast.<br /> Pani "Uprzejma" - śmiej sie dalej z wykładowców, ,oni w końcu mają tylko tytuły doktorskie i profesorskie, a Ty... szkoda słów. Dodano przez uprzejmy <> w 2005-04-04 07:53 z [80.54.209.156]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:21

    PEWNIE ZE MOGA TYLKO TYLE ZE BURMISTRZ MIASTA KONCZY STUDIA I W TYM SAMYM ROKU BEDE WYBORY MOZE I INTERES UCZELNIANY SIE ZAWINIE? A WYKŁADOWCY Z UG TO ZECZYWISCIE SAME GWIAZDY ZWŁASZCZA CI Z PEDAGOGIKI NO AE KTP NIE JEST W TEMACIE TEN NIE WIE MOIM ZNAJOMI Z NIMI MIELI I KIEDY IM POWIEDZIALAM ZE WYKLADAJW KARTUZACH SMIECHU BYLO PO PACHY Dodano przez Uprzejma <> w 2005-29-03 16:30 z [83.25.255.117]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:40:21

    a ja wiem ,że najwazniejsze sa mozliwości i samozaparcie(ale nie zatwardzenie) samego studenta...Jesli ktos jeszcze do tego czego chce sie uczyć podchodzi z pasja...to wszystko przed nim...Oni moga tez w Kartuzach zrobic licencjata a gdziekolwiek indziej mgr Dodano przez ja <[email protected]> w 2005-26-03 15:18 z [80.54.209.13]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości