Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Trzeba wyjątkowej naiwności, aby uwierzyć w "powody osobiste" rezygnacji Kasprzaka z mandatu radnego. Ta sama osoba za kilka dni zostaje de facto wiceburmistrzem Kartuz. Czy pani Lehman i pan Kasprzak mają ludzi za kompletnych idiotów? Wystarczyło normalnie wytłumaczyć, a nie plątać się w wyjaśnieniach. Pozostanie wyjątkowy niesmak, nawet gdyby okazało się, że Kasprzak otrzymał propozycję następnego dnia po zrzeczeniu się mandatu. Przecież łatwo zauważyć, że burmistrz Lehman nie potrafi współpracować z ludźmi. To już chyba trzeci wiceburmistrz, nie licząc Mielewczyka, który urzędował bodaj 3 miesiące po wyborach w 2006 roku. Gmina Kartuzy już po I kwartale 2010 roku była zadłużona na 28,5 mln zł. A inwestycje i pożyczki ruszyły dopiero w II kwartale. Na koniec roku można spodziewać się rekordowego w historii miasta długu. Tylko że ludzie dowiedzą się o tym fakcie już po wyborach. To kadencja eksperymentowania na ludziach, brak stabilności w rządzeniu, ciągłe roszady personalne. Takiej karuzeli stanowisk w gminie nie pamiętam od zakończenia II wojny światowej. To nie służy dobrej i efektywnej pracy.
Trzeba wyjątkowej naiwności, aby uwierzyć w "powody osobiste" rezygnacji Kasprzaka z mandatu radnego. Ta sama osoba za kilka dni zostaje de facto wiceburmistrzem Kartuz. Czy pani Lehman i pan Kasprzak mają ludzi za kompletnych idiotów? Wystarczyło normalnie wytłumaczyć, a nie plątać się w wyjaśnieniach. Pozostanie wyjątkowy niesmak, nawet gdyby okazało się, że Kasprzak otrzymał propozycję następnego dnia po zrzeczeniu się mandatu. Przecież łatwo zauważyć, że burmistrz Lehman nie potrafi współpracować z ludźmi. To już chyba trzeci wiceburmistrz, nie licząc Mielewczyka, który urzędował bodaj 3 miesiące po wyborach w 2006 roku. Gmina Kartuzy już po I kwartale 2010 roku była zadłużona na 28,5 mln zł. A inwestycje i pożyczki ruszyły dopiero w II kwartale. Na koniec roku można spodziewać się rekordowego w historii miasta długu. Tylko że ludzie dowiedzą się o tym fakcie już po wyborach. To kadencja eksperymentowania na ludziach, brak stabilności w rządzeniu, ciągłe roszady personalne. Takiej karuzeli stanowisk w gminie nie pamiętam od zakończenia II wojny światowej. To nie służy dobrej i efektywnej pracy.