Reklama

Od Phoslocku, przez baseny filtracyjne... aż do oczyszczenia jeziora

26/02/2008 13:11
Użyty ponad półtora roku temu Phoslock w Jeziorze Klasztornym Małym był początkiem rekultywacji kartuskich jezior. Powstające koło Jeziora Karczemnego w Kartuzach baseny filtracyjne są kolejnym etapem rekultywacji. Dzięki odcięciu dopływu fosforu, działanie Phoslocku przyniesie jeszcze większe efekty.

Podczas dzisiejszego drugiego seminarium dotyczącego "Programu rekultywacji jezior w Kartuzach" Andrzej Tonderski z Pomorskiego Centrum Badań i Technologii Środowiska przy Uniwersytecie Gdańskim (POMCERT) przedstawił między innymi wyniki porównawcze badań dotyczących poziomu zanieczyszczeń jeziora Klasztornego Małego przed i po zastosowaniu środka Phoslock.

- Phoslock jest zmodyfikowaną gliną - powiedział Andrzej Tonderski. - Opadając na dno, wiąże on fosfor biodostępny zawarty w zbiorniku wodnym. Po przejściu przez toń wody, Phoslock tworzy cienką warstwę na powierzchni osadów dennych, która skutecznie zatrzymuje fosfor.

Przed użyciem Phoslocku gęstość PO4-3 w wodzie wynosiła 0,7 mg/l. Badania przeprowadzone pod koniec ubiegłego roku wykazały, że na wodzie powierzchniowej jego gęstość spadła do 0,2mg/l.

- Badania te tylko potwierdziły jego skuteczność - stwierdził Andrzej Tonderski. - Niestety, jednak bez jakichkolwiek dalszych działań, Jezioro Klasztorne nie uda się oczyścić, ponieważ działanie Phoslocku nie jest wieczne i nadejdzie taki moment, że przestanie on być aktywny. Spowoduje to uwalnianie fosforu. Działanie użytego środka szacuje się na około 10 lat.

Do tego czasu planuje się oczyścić Jezioro Klasztorne do takiego stopnia, aby było wstanie sobie poradzić z samoczynnym zwalczaniem fosforu.

Ogromnym problemem jest jednak wciąż fosfor, który przedostaje się z Jeziora Karczemnego przez Strugę Klasztorną do Jeziora Klasztornego Małego. Dlatego też rozpoczęto prace, aby temu zapobiec. Wzdłuż Strugi Klasztornej powstają dwa baseny filtracyjne, które będą miały za zadanie wyłapywanie i zatrzymywanie zawiesiny napływającej wraz z wodą oraz adsorpcję związków fosforu.

- W każdym z basenów będą znajdowały się na dnie rośliny bagienne, które będą zatrzymywać nierozpuszczone w wodzie zawiesiny - wyjaśnił Andrzej Tonderski. - Następną warstwą, przez którą będzie przepływać woda, będzie piasek wapienny. Tam nastąpi adsorpcja tego, co w wodzie zostało już wcześniej rozpuszczone. I tak oczyszczona woda będzie trafiała do Jeziora Karczemnego.

Na koniec Andrzej Tonderski spytany o skuteczność basenów filtracyjnych, odpowiedział:

- Ich skuteczność szacuje się na co najmniej 50 procent, chociaż liczymy na zdecydowanie większy efekt.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości