Choć w świąteczny weekend piłkarskie rozgrywki ligowe na terenie powiatu kartuskiego pauzowały (za wyjątkiem II I III grupy B Klasy), cztery nasze zespoły rywalizowały w ramach IV rundy Pucharu Polski na szczeblu pomorskim. Co istotne, robiły to skutecznie.
Na tym etapie rozgrywek w grze pozostały ekipy Grunke Somonino, Atlasu Goręczyno, Radunii Stężyca oraz rozpoczynającego zmagania w tej rundzie Murkamu Przodkowo. Puchar Polski zakończył się w weekend tylko dla tych pierwszych. Pozostałe trzy teamy odniosły zwycięstwa i wywalczyły awans do 1/16 finału.
Najokazalsza była wygrana IV-ligowego Murkamu Przodkowo. Bordowo-szarzy na własny boisku roznieśli wręcz drużynę KP Sopot, outsidera V ligi aż 6:1. Spotkanie dość niespodziewanie lepiej rozpoczęli jednak goście i to oni w 13 minucie wyszli na prowadzenie. Jak się okazało był to jedynie wypadek przy pracy i grający mocno rezerwowym składem zawodnicy Jana Buchalskiego do końca kontrolowali już wydarzenia na boisku. Jeszcze przed przerwą hat trickem popisał się Piotr Zawadzki. W 56 minucie ten sam zawodnik trafił do siatki po raz czwarty, a formalności dopełnili w 77 i 89 minucie odpowiednio Kostuch i Borkowski.
Cieszyć musi także równie wysokie zwycięstwo Atlasu Goręczyno. Choć i jeden z czołowych zespołów okręgówki musiał odrabiać straty. Do przerwy podopieczni Andrzeja Klamana, mimo wyraźnej przewagi przegrywali bowiem w Cedrach Małych z miejscową Koroną 1:0. Po zmianie stron znacznie udało się na szczęście poprawić skuteczność i piłka znalazła wreszcie drogę do siatki. Co ważniejsze, aż pięciokrotnie, a na listę strzelców wpisali się Michał Kitowski (trzy razy) i Przemek Wiszniewski (dwa razy). Ostatecznie Atlas zwyciężył 5:2 i także ze spokojem czeka na wiosenne losowanie par V rundy.
Niewielkie problemy z awansem miała za to Radunia Stężyca. Żółto-niebiesko-zieloni byli lepsi od zamykającego tabelę IV ligi Orła Trąbi Wielkie, ale szalę zwycięstwa przechylili na swoją korzyść dopiero w końcówce spotkania. Bramki na wagę awansu do 1/16 finału zdobyli kolejno Gruchała z rzutu karnego, Czerwiński i Maszk. Wynik mógł być jeszcze wyższy, ale "jedenastkę" jeszcze w pierwszej połowie zmarnował Janathan Onuoha.
Przygoda z Pucharem Polski zakończyła się w miniony weekend tylko dla piłkarzy Grunke, choć przy odrobinie szczęścia również oni mogli znaleźć się w kolejnej rundzie. Drużyna z Somonina w regulaminowym czasie gry zremisowała w Kiełpinie z Koroną Żelistrzewo 1:1, lecz w dogrywce więcej sił zachowali przyjezdni i to oni zwyciężyli 2:1.
Na kolejne zmagania w ramach Pucharu Polski na poziomie wojewódzkim będzie trzeba poczekać do wiosny. Oprócz wspomnianych już Murkamu, Atlasu i Radunii zobaczymy w nich także całą stawkę III-ligowców, w tym Cartusię Kartuzy. Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze