Reklama

Opinie: "Na Prokowskiej prędzej czy później dojdzie do nieszczęścia"

Do naszej redakcji zwrócił się jeden z Czytelników, poruszając problem niewłaściwej jego zdaniem organizacji ruchu na ul. Prokowskiej. Chodzi przede wszystkim o skrzyżowanie z ul. Wzgórze Wolności, gdzie za sprawą parkujących na poboczu aut co chwila dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. - W tym miejscu wcześniej czy później dojdzie do nieszczęścia - pisze.

Uwagi naszego Czytelnika dotyczą ostatnich metrów ul. Prokowskiej, stanowiących dojazd do ul. Wzgórze Wolności. Zagrożenie stwarzają jego zdaniem sami kierowcy, w nieprzemyślany sposób zostawiając samochody wzdłuż jezdni, nierzadko kilka metrów przed skrzyżowaniem.

- Dzisiaj o mało co nie doszło w tym miejscu do czołowego zderzenia (już po raz kolejny). Jadąc samochodem skręcałem z ul. Wzgórze Wolności w ul. Prokowską. Musiałem ostro hamować, aby uniknąć kolizji z wymijającym parkujące przy "warzywniaku" samochody kierowcą, jadącym w stronę Wzgórza Wolności. Tamten samochód zaczął manewr wymijania zanim mógł mnie dostrzec - relacjonuje nasz Czytelnik.

- W tym miejscu wcześniej czy później dojdzie do nieszczęścia, albo nastąpi zderzenie czołowe na ul Prokowskiej, albo kierujący pojazdem skręcającym w ul. Prokowska chcąc uniknąć czołowego zderzenia gwałtownie zahamuje i nastąpi kolizja z jadącym za nim pojazdem w kierunku Sierakowic - dodaje.

Zastosowane na ul. Prokowskiej rozwiązania związane z zatrzymywaniem i postojem rzeczywiście wydają się być nie do końca przemyślane. Na całej długości ulicy nie ma znaku, który by tego zakazywał. Auta parkują więc w różnych miejscach, po obu stronach jezdni. O ile na prostym odcinku nie stwarza to większego zagrożenia, o tyle we wskazanym przez naszego Czytelnika miejscu, tuż przed skrzyżowaniem, jest ono już całkiem spore. Tym bardziej, że klienci stojącego na rogu "warzywniaka" mają tendencję do parkowania niemal przed samymi drzwiami sklepu, zaledwie kilka metrów od krzyżówki.

Jest co prawda przepis, który reguluje tę kwestię i zakazuje zatrzymywania się w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania, ale zwykle pojazdy te przystają tylko na moment, więc nim na miejsce przybyłaby straż miejska lub policja, kierowcy łamiącego ten przepis najpewniej nie byłoby już na miejscu.

Skutek mogłoby przynieść być może ustawienie odpowiednich znaków, ale to już wyłącznie wola zarządcy drogi, a mianowicie Urzędu Gminy w Kartuzach.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    aalex - niezalogowany 2012-09-17 09:55:52

    Tylko, że gmina nie chce takich progów na Prokowskiej położyć.... Ciekawe która firma ma w tym interes...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lukik6 - niezalogowany 2012-09-17 07:34:49

    Poprzeczne progi zwalniające załatwią problem z amatorami szybkiej jazdy !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Blazer - niezalogowany 2012-09-16 09:40:53

    @najlepszy5: Faktycznie Wzgórze wymaga już praktycznie generalnego remontu nawierzchni gołym okiem widać jak asfalt jest nie równy a na odcinku od placu brunona do cmentarza tym bardziej remont jest potrzebny

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości