Początek stycznia jest dla żukowskich członków i sympatyków ZKP czasem zatrzymania się i refleksji na spotkaniu opłatkowym. Także w tym roku, w wigilię Trzech Króli, w restauracji Gryf społeczność zrzeszeniowa przełamała się opłatkiem, życząc sobie wszystkiego co dobre. Zebrani wspominali także nieobecnych i zaśpiewali kaszubskie kolędy.
Spotkanie rozpoczął prezes oddziału, Józef Belgrau, witając serdecznie miejscowych członków ZKP i przybyłych gości. Następnie wprowadzając zebranych w uroczysty nastrój przeczytał "Narodzenié Jezësa" z Ewangelii św. Łukasza. Ksiądz prałat Stanisław Gackowski poprowadził modlitwy i pobłogosławił opłatek. W modlitwie wymieniono zmarłych w ostatnim roku członków oddziału, w szczególności niezapomnianego Edka Lewańczyka, który jeszcze przed rokiem śpiewał, grał i z pamięci opowiedział po kaszubsku historię narodzenia Jezusa. Ksiądz prałat wspomniał też kaszubskich kapłanów zasłużonych dla Żukowa: ks. Franciszka Ksawerego Okroya, ks. Józefa Bigusa i ks. Franciszka Gruczę.
Życzenia pomyślności zebranym przy opłatkowych stołach w tym nadchodzącym, a raczej już "okrzepłym" 2019 roku złożył burmistrz gminy Żukowo Wojciech Kankowski. Żukowskie spotkanie zaszczycili przedstawiciele zaprzyjaźnionych oddziałów, w tym Witold Szmidtke, Przewodniczący Rady Miejskiej oraz były burmistrz Albin Bychowski. Oddział baniński reprezentowali także Elżbieta i Eugeniusz Pryczkowscy. Nie zabrakło też tak bliskich społeczności żukowskiej przedstawicieli Kaszubów z Redy i Kolbud.
Po świątecznym posiłku zebrani śpiewali kaszubskie kolędy, wspominali radosne i smutne chwile w roku minionym oraz z troską, ale i z optymizmem spoglądali w nadchodzący rok.
Czy na Kaszubach nastąpił jakiś rozłam? Dlaczego Kaszubi spod Żukowa obchodzą Boże Narodzenie bliższe terminem Grekokatolikom?
~rutki lewacki kodziaż
pisowcy