W drugim kolejnym meczu ligowym Cartusia 1923 Kartuzy nie dotrwała w pełnym składzie nawet do przerwy. Tym razem w 35 minucie sobotniej potyczki z Koralem Dębnica z boiska wyleciał Domjan. Mimo to, niebiesko-biało-czarni obronili punkt za remis. Szkoda, bo wygrana nad outsiderem tabeli, podobnie jak "podium" w III-ligowej stawce, były w zasięgu podopiecznych Piotra Kwiatkowskiego.
Komentarze