Jeszcze tylko cztery ekipy A Klasy wybiegną w najbliższy weekend na ligowe boiska. Ekipy z pozostałych klas rozgrywkowych walkę o punkty zakończyły przed kilkoma dniami. W najlepszych humorach są zapewne piłkarze FC Gowidlino, których czeka jeszcze baraż o awans do A Klasy.
W zgoła odmiennej sytuacji są piłkarze Sportingu Leźno, którzy w najlepszym wypadku będą musieli bronić V Ligi w barażach oraz Słupii Sulęczyno, która po wycofaniu się Pomorzanki Skórcz, zamyka tabele gr III w A Klasie.
Po zakończeniu zmagań w III lidze w miniony weekend sezon zakończyli również IV-ligowcy z Przodkowa. W meczu ostatniej kolejki Murkam ograł na wyjeździe Pogoń Lębork 3:0. Mimo, że podopieczni Jana Buchalskiego już wcześniej zapewnili sobie dobre, piąte miejsce, ich gra mogła się podobać.
Całkowitą dominację na boisku potwierdził najpierw w 28 minucie Barzowski, a już po zmianie stron Chyła i Młyński, pieczętując tym samym swój najlepszy sezon od kilku dobrych lat. Spotkanie zakończyło się też miłym akcentem dla Ryszarda Górnika, 60-letniego trenera bramkarzy, który ostatnie pięć minut meczu w Lęborku spędził … na boisku, zastępując między słupkami Artura Dyszkiewicza.
Tym samym został on najstarszym zawodnikiem, jaki wystąpił w tym roku na IV-ligowych murawach.
O punkty po raz ostatni przed przerwą wakacyjną walczyli też nasi przedstawiciele w “okręgówce”. Radunia, która na samym finiszu rozgrywek przegrała miejsce barażowe z gdańską Polonią, uporała się z Grunke Somonino 3:0.
Choć w pierwszej części gry to goście sprawiali lepsze wrażenie, do siatki tuż przed przerwą trafił Marek Hinca. Zdobycz bramkowa podbudowała miejscowych i w kolejnych 45 minutach dołożyli jeszcze dwa gole. Ich autorami Szmytke i Gruchała.
Zawodnicy Ireneusza Zaracha zajęli ostatecznie w tabeli bardzo dobre, trzecie miejsce, tracąc do Polonii i baraży zaledwie trzy oczka. Dobry mecz w wykonaniu swoich ulubieńców obejrzeli też kibice Atlasu Goręczyno. Dzięki 14 wygranym w 26 meczach, beniaminek dość niespodziewanie uplasował się aż na piątym miejscu. Gorzej poszło ekipom z Leźna i Sierakowic. Pierwsi ulegli w Rumi rezerwom Orkanu 0:3, zaś “Sierka” zebrała cięgi od Gedanii Gdańsk 0:4.
Wciąż pewny swego losu nie może być Sporting, który zajmuje przedostatnie miejsce, dające jeszcze prawo gry w barażu o utrzymanie. Jeśli jednak swój zaległy mecz z wygra Motława Osiczanka Suchy Dąb, “jedenastka” z Leźna zostanie zdegradowana automatycznie.
Korków na kołek nie zawieszają jeszcze tylko kopacze z A Klasy. W miniony weekend drużyny z powiatu kartuskiego zaliczyli całkiem udane występy. Trzecie w stawce KS Chwaszczyno pewnie zwyciężyło na wyjeździe Relaks Mechowo 5:2, zaś Amator Kiełpino pokonał Celtic Reda 2:1. Wpadkę zaliczył jedynie zespół GKS-u Żukowo, który nie sprostał w Gdyni ostatniemu wówczas jeszcze w tabeli teamowi KP 0:1.
Przed ostatnią kolejką trzeciej lokat mogą być już pewni podopieczni Krzysztofa Finstera z Chwaszczyna, zaś czwarty GKS może jeszcze zostać wyprzedzony przez równo grający już od kilku dobrych weekendów zespół z Kiełpina. Oba zespoły nie powinny mieć jednak problemów z wywalczeniem punktów. Żukowianie podejmą u siebie przedostatni Zenit Łęczyce, zaś Amator ostatni Relaks Mechowo. Będąca bez szans na poprawę swojeg miejsca Słupia została natomiast rozbita przez wicelidera, Błękitnych Sobowidz aż 2:6.
Na wakacje czekają już obie drużyny rezerw GKS-u Żukowo. Lepiej rozgrywki zamknęła ekipa GKS II, która dzięki wyjazdowemu zwycięstwu z Damorem 3:1 zdołała rzutem na taśmę przesunąć się na siódme miejsce w tabeli. GKS III przegrał z kolei z Koleczkowem i zmagania zakończył cztery lokaty niżej, notując lepszy bilans jedynie od Kamionki Sopot.
Ta ostatnia popisała się zresztą niechlubnym rekord ligi. W niedzielę uległa w Wejherowie aż 24:0!
Gorycz zeszłotygodniowej porażki z GKS-em Linia zdołali sobie nieco osłodzić piłkarze z Gowidlina, którzy wygrali z KS Mściszewice 5:2, broniąc tym samym drugiej, barażowej pozycji w tabeli. Samkiem musiały się obejść rezerwy Atlasu Goręczyno, które pokonały co prawda UKS Skrzeszewo 1:0, ale ostatecznie z punktem straty do Gowidlina uplasowali się do miejscu trzecim.
Komentarze