Reklama

Ostatnie pożegnanie śp. Jana Penka - wieloletniego strażaka OSP Tuchlino

W wieku 84 lat na wieczną służbę odszedł zasłużony strażak, wieloletni członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchlinie, człowiek czynu o wielkim sercu dla bliźnich - dh Jan Penk. W środę na miejsce wiecznego spoczynku odprowadzili go rodzina, przyjaciele oraz brać strażacka.

Wieloletni członek Ochotniczej Straży Pożarnej w Tuchlinie zginął w pożarze, do którego doszło w sobotnie przedpołudnie. Uroczystości pogrzebowe druha Janka Penka odbyły się w środę. Uczestniczyli w nich rodzina, przyjaciele oraz brać strażacka - ochotniczej straży pożarnej z terenu gminy Sierakowice, w tym jego jednostki OSP Tuchlino. 

W imieniu braci strażackiej głos zabrał dh Edmund Kwidziński, prezes Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP w Kartuzach. 

- W imieniu tu obecnych strażaków pragnę Cię pożegnać i wyrazić nasz ból w sercu, smutek tych co w mundurach, ludzi odpornych na wszystkie przeciwności losu, ale nie możemy bez głębokiej zadumy, bez wzruszenia tu być spokojni. Zegnamy Ciebie pochylając nad trumną swoje strażackie sztandary. Spotykamy się tu dzisiaj, aby pożegnać druha Jana Panka, który zakończy! swoje ziemskie pielgrzymowanie w wieku 84 lat, członka OSP Tuchlino, do której to wstąpił w 1953r roku jako członek Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. Następnie odbył służbę wojskową w straży pożarnej, a później jako członek czynny pełnił przez długi czas funkcję konserwatora sprzętu silnikowego, pożarniczego oraz uzbrojenia indywidualnego strażaków. We władzach tej jednostki pełnił między innymi funkcję gospodarza - podkreślał dh Edmund Kwidziński.

Reklama
Edmund KwidzińskiEdmund Kwidziński

- Druh Jan poświęcił się pasji społecznego działania i niesienia pomocy ludziom zagrożonym przez pożar i inne klęski żywiołowe — swoją społeczną służbę w ochronie przeciwpożarowej praktycznie pełnił prawie do ostatnich dni i łączył tą działalność z prowadzeniem własnego gospodarstwa rolnego. Ta pasja i chęć niesienia pomocy drugiemu człowiekowi w potrzebie stała się tradycja rodzinną, gdyż syn Wojciech też jest członkiem i działa również w tej OSP. Będąc konserwatorem hydroforni wiejskiej nadzorował nad sprawnością dostarczenia wody do celów konsumpcyjnych i dbał o pełną sprawność sini hydrantowej, która to służyła do działań podejmowanych przez straż. Dbał o właściwe wyposażenie jednostki w sprzęt silnikowy pożarniczy, gdy był on zlokalizowany w różnych pomieszczeniach, w tym również, gdy udostępnił własne pomieszczenie gospodarcze do chwili, gdy jednostka otrzymała odpowiednie pomieszczenia zlokalizowane w obiekcie szkoły podstawowej. Jego osobiste cechy pozwoliły mu na sumienną i rzetelną realizację fachowych zadań w zakresie utrzymania pełnej sprawności technicznej estetyki powierzonego sprzętu silnikowego i pożarniczego i przy jednoczesnym aktywnym uczestnictwie w szkoleniach w różnej formie zapewniające efektywność i skuteczność działań ratowniczych, w czasie których szczególnie zaangażowany i ofiarny. Wykazywał dużą ofiarność i zaangażowanie w realizację zadań podczas akcji ratowniczych, a poprzez odpowiednią fachową wiedzę przyczyniał się do zmniejszenia strat pożarowych a niejednokrotnie ratujących zdrowie i życie ludzi - kontynuował.

Gdy już wiek i stan zdrowia nie pozwalały mu na uczestniczenie w działaniach, swoją fachową wiedzę i umiejętności przekazywał młodszym druhom oraz członkom MDP. Wiele trudu i wysiłku włożył również w działalność profilaktyczną uczestnicząc w pracach zespołów kontrolnych ukierunkowanych na gospodarkę indywidualną i gospodarstwa domowe, przyczyniając się do wyeliminowania wiele zagrożeń pożarowych. Był dumny i miał wielką satysfakcję, gdy jego jednostka otrzymała wysokie oceny gotowości bojowej, a szczególnie w akcjach ratowniczych, gdyż wtedy odczuwał, że jego praca jest potrzebna i konieczna. A również wtedy, gdy społeczeństwo Tuchlina ufundowało jednostce sztandar w roku 1996.

Reklama

- Pomagał wszystkim, którzy od niego tego oczekiwali tak jak umiał i potrafił i miał możliwości. Wiele pracy i trudu poświecił przy organizacji uroczystości związanej z wręczeniem sztandaru oddaniem do użytku nowej strażnicy i uroczystości jubileuszowych, Zmarłego cechowało koleżeństwo, sumienność, pracowitość w wykonywaniu pracy społecznej na rzecz całego środowiska. W uznaniu swoich niekwestionowanych zasług odznaczony został srebrnym krzyżem zasługi przez Prezydenta RP, a władze Związku OSP odznaczyły go brązowym, srebrnym, złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa, strażakiem wzorowym oraz innymi wyróżnieniami i odznaczeniami. Dziś za chwilę dokonamy poprzez przekazanie kolejnego odznaczenia, a mianowicie złotej odznaki zasłużony dla ochrony przeciwpożarowej Województwa Pomorskiego - zaznaczał dh Edmund Kwidziński.

- Obecność członków i sztandarów jednostek OSP gminy Sierakowice na dzisiejszej uroczystości pogrzebowej zaświadczają o tym, że druh Jan w pełni był oddany społecznej pasji strażaka - ochotnika. W imieniu wszystkich członków OSP Tuchlino, Zarządu Gminnego, Zarządu Powiatowego, Zarządu Wojewódzkiego Związku OSP RP, wójta gminy Sierakowice Tadeusza Kobieli, swoim własnym na ręce syna Wojciecha oraz córek: Bernadety, Maryli, Joanny, Elżbiety wraz z rodzinami składam serdeczne wyrazy współczucia i żalu. Dzisiaj żegnamy śp. Jana, ale wierzymy, że spotkamy się z Nim i choć ta chwila rozstania dla nas ludzi jest bolesna, to nasza wiara wyraźnie mówi nam, że po doczesnym życiu udajemy się do lepszego świata, gdzie nie ma trosk, nie ma bólu i panuje wieczna radość. Tam z pewnością jest śp. Jan - podsumował.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości