Reklama

Parkomaty w końcu legalne?

22/05/2007 13:25
O tym, że gmina Kartuzy pobiera niezgodnie z prawem opłaty za parkowanie pisaliśmy w sierpniu 2006r. Poprzednia rada i burmistrz uważali, że wszystko jest w porządku, więc nie robili nic, aby tą kwestię uregulować. Wraz z przejęciem przez gminę zarządu nad Rynkiem i prowadzącymi do niego ulicami, temat parkomatów odżył.

W 1997 roku uchwalono pierwszą uchwałę o strefach płatnego parkowania w Kartuzach. Oparto ją na przepisach, które nie obowiązują od 1999 roku. Od tego czasu prawo zmieniało się w tej kwestii kilkukrotnie i przy każdej jego zmianie radni byli zobowiązani do aktualizacji uchwały i dostosowania jej do obowiązujących przepisów. Nie zrobili tego, bo jak twierdził ówczesny przewodniczący rady miejskiej Ryszard Czarnecki - Burmistrz Gołuński powiedział, że rada tego robić nie musi. Aktualizacja uchwały była tylko jedna - w 2002 roku i zmieniała ona jedynie wysokość opłat za parkowanie. Poprzez zaniedbania poprzednich władz Kartuz, każdy kto posiada dowód uiszczenia opłaty za parkowanie, może zażądać zwrotu opłaty.

Po przejęciu zarządu nad Rynkiem i przyległymi ulicami, obecne władze gminy chcą uregulować kwestię parkomatów - nowa uchwała ma ustalić strefy parkowania i opłaty. Planuje się, że poza ulicami Parkową, Hallera i Dworcową, parkomaty znajdą się także na Rynku i ulicy Kościuszki. Opłata za parkowanie ma wynosić 1 zł za 30 minut oraz 2 zł za 1 godz. Większość radnych nie chce jednak skorzystać z doświadczeń dużych miast, gdzie wprowadza się w centrum 15 minutowy czas postoju, co zwiększa zdecydowanie rotację miejsc postojowych.

Pozostanie jednak kilka nierozwiązanych problemów. Po pierwsze - skąd wziąć pieniądze na parkomaty? Do obsługi nowych stref parkowania potrzeba co najmniej 4-5 maszyn, które kosztują po ok. 35 tys. złotych - w sumie potrzeba prawie 200 tys. zł. Łączne wpływy do budżetu z tytułu opłat i mandatów w latach 2001-2006 wyniosły 287 tys. zł. Czyli niecałe 50 tys. złotych rocznie. Po drugie - poważnym problemem jest niska ściągalność opłat. Mieszkańcy nie mają nawyku płacenia w parkomatach, ponadto zdarzało się, że maszyny były zepsute. Nierozwiązana pozostaje też kwestia tego, kto ma obsługiwać parkomaty - czy dalej ma robić to Straż Miejska, zewnętrzna firma, czy może nowy pracownik urzędu.

Radni zajmą się tymi sprawami dopiero po zmianie organizacji ruchu na Rynku i ustaleniu gdzie będą miejsca parkingowe. Liczymy na to, że rada miejska nie wypuści bubla prawnego, a zmiany rzeczywiście wpłyną na usprawnienie ruchu w centrum Kartuz.

Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości