Reklama

Piłka Nożna. Cartusia wciąż bez wygranej na wiosnę

Bardzo słabo zaczęli rundę rewanżową "bałtyckiej" III ligi piłkarze Cartusii Kartuzy. Lider rozgrywek po pierwszej części sezonu wciąż chyba jeszcze nie przebudził się z zimowego snu, bo wystarczyły trzy mecze by niebiesko-biało-czarni zanotowali bolesny spadek z samego "czuba" tabeli na ósme miejsce w stawce. W sobotę kartuzianie ulegli u siebie Gwardii Koszalin 0:1 (0:0).

Po dwóch pojedynkach derbowych na inaugurację piłkarskiej wiosny podopieczni Piotra Kwiatkowskiego gościli na własnym obiekcie zespół Gwardii Koszalin. Zamiast pierwszej wygranej kibice kartuskiego zespołu obejrzeli kolejny słaby mecz w wykonaniu swoich ulubieńców i w efekcie z trzech punktów po końcowym gwizdku cieszyć mogli się zawodnicy drużyny przyjezdnej.

Gwardia ma zresztą najwyraźniej patent na Cartusię, bo z 10 rozegranych dotąd ligowych pojedynków między tymi zespołami, piłkarze z Koszalina wygrali sześć, natomiast w pozostałych czterech ekipy dzieliły się punktami. Kartuzianom nie tylko nie udało się więc odnieść pierwszego wiosennego zwycięstwa, ale i nie poprawili fatalnego bilansu spotkań z rywalem z zachodniopomorskiego.

Podobnie, jak miało to miejsce we wcześniejszych starciach po zimowej przerwie, Cartusia stworzyła sobie kilka dogodnych okazji do tego, by dorobek punktowy po ostatnim gwizdku arbitra był zdecydowanie lepszy, ale po raz kolejny zabrakło precyzji, zimnej krwi i pewnie odrobiny szczęścia.

Już w 7 minucie kapitalną wręcz okazję zmarnował Ksiuk, który obił jedynie poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą nie popisał się też Brzeski, przegrywając pojedynek 1 na 1 z bramkarzem Gwardii. Gdyby nie przytomność Patryka Sidora nie tylko nie prowadzilibyśmy po pierwszych 45 minutach, ale schodzili na przegrywając 0:1. W jednej z sytuacji przed utratą bramki uratował nas bowiem wybijając futbolówkę z linii bramkowej.

To, co nie udało się rywalom w pierwszej odsłonie, przyniosło efekt po zmianie stron. Na niespełna kwadrans przed końcem, przy stałym fragmencie gry zupełnie pogubiliśmy się w kryciu, w efekcie czego niepilnowany w naszym polu karnym Neumann zrobił pożytek z celnego dośrodkowania i głową umieścił piłkę w bramce Jajkowskiego. Jak się okazało, była to akcja na wagę zwycięstwa w tym meczu.

Cartusia póki co niestety nie zachwyca. W trzech meczach wywalczyła zaledwie punkt i do Gryfa Wejherowo, z którym przez całą zimę dzieliła fotel lidera traci już 8 punktów. Co więcej, wyprzedziło nas jeszcze sześć innych ekip i w tabli spadliśmy na ósme miejsce. Najwyższy więc czas by zacząć zbierać kolejne punkty.

Cartusia Kartuzy - Gwardia Koszalin 0:1 (0:0)
Neumann (77.)

CARTUSIA: Jajkowski - Kieruzel (75’ Przybylski), Skowroński, Ksiuk, K. Sidor - Hejden (70’ Wiech), Domjan, P. Sidor, Rychłowski (67’ Piątkowski), Dawidowski - Brzeski

GWARDIA: Fabiański - Stańczyk (4’ Bień), Wojciechowski, Dondera, Liberacki (28’ Sidor), Shimmura, Wiśniewski (62’ Brzeziański), Szymański, Zejglic, Kozawa, Neumann

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości