Janusz Kupcewicz, 19-krotny piłkarski reprezentant kraju i zdobywca pięciu goli w biało-czerwonych barwach, był głównym gościem piłkarskiej biesiady, jaką wczoraj w dwóch szkołach gminy Kartuzy zorganizował Mirosław Begger.
Piłkarz przeżywający swój najlepszy sportowy okres na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku spotkał się z uczniami Szkoły Podstawowej nr 1 w Kartuzach oraz Zespołu Kształcenia i Wychowania w Dzierżążnie. W czasie spotkania młodzi miłośnicy sportu mieli okazję wsłuchać wspomnień słynnego pomocnika z udziału w meczach kadry, w tym w czasie pamiętnego, bo medalowego mundialu w Hiszpanii w 1982 roku. Janusz Kupcewicz, lokalnym kibicom znany również choćby z trenerskiego epizodu w Cartusii Kartuzy przed kilkoma laty opowiadał też o tym, czym w życiu powinien się kierować każdy sportowiec, o pojawiających się często na drodze kariery przeszkodach, pozytywnych i negatywnych aspektach sławy. Chętnie odpowiadał także na pytania dociekliwych słuchaczy oraz rozdawał autografy i pozował do zdjęć.
W obu spotkaniach towarzyszył mu syn Arkadiusz, także piłkarz, choć już nie podobnego talentu co ojciec. On z kolei dzielił się z uczestnikami biesiady swoimi sposobami na przełamywanie własnych słabości i satysfakcji jaki może dawać czynne uprawianie sportu.
W spotkaniu towarzyszyć miał im także Marek Panas, gwiazda reprezentacji Polski w piłce ręcznej lat 80., zawodnik Wybrzeża Gdańsk i niemieckiego THW Kiel. Z uwagi na trudne warunki drogowe do Kartuz nie zdążył dojechać. Zastępował go organizator biesiady, Mirosław Begger, recytując poezję olimpijską i przeprowadzając dla uczniów quiz olimpijski.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze