Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
tylko, że jadąc Gryfem to się często za serce łapię, gdyż według mnie niektórzy kierowcy czasami to aż jeżdżą za szybko. I oby ta brawura nie zakończyła się nieszczęściem
może te autobusy nie są idealne [ no może jedynie z zewnątrz ;) ] ale osobiście lubię Gryfa, bo mimo że pod maską to to samo co w PKSie, ale bynajmniej wizualnie jest lepiej ;) no i dla portfelika taniej... a że PKS zrezygnował, no cóż, mówi się trudno, Gryf ma prawo z tego korzystać
ja się cieszę że PKS rezygnuje, bo PKS jezdzi 3 razy wolniej niż GRYF, więc super i zawsze będę wiedział że dojadę, a nie stanę gdzieś na środku ulicy i ani w jedną, ani w drugą stronę
bez wulgaryzmow, please..
a ja myślę że jest tu jakiś "układ". co to ma być do <uhm> ciężkiego ??!! PKS rezygnuje z kolejnych linii, bo mu się nie opłaca, a "Kot" w to miejsce wstawia swoje złomy i jemu to jeszcze przynosi zysk. Nie kumam co tu jest grane ale mi to śmierdzi... :evil:
To jest smutne i odbija się na dostępności turystycznej Szwajcarii Kaszubskiej... Przyjechało do mnie kilku przyjaciół z południa Polski. W niedzielę chciałem im pokazać to, co najpiękniejsze w mojej najbliższej okolicy, czyli górę Wieżyca i Jezioro Ostrzyckie. Niestety, w niedziele nie kursują żadne autobusy na linii Kartuzy-Goręczyno-Ostrzyce, zarówno w PKS i jak i Gryf. Musieliśmy szukać dojazdu koleją, który ułatwił nam sprawę, ale niemogliśmy zwiedzić samych Ostrzyc, Jastrzębiej Góry i Goręczyna z powodu braku połączeń autobusowych. Trzeba też wspomnieć o kosztach biletów. Jeszcze rok, dwa lata temu były dwa razy droższe niż na południu Polski! Dzisiaj też są drogie, a to wszystko dzięki dominacji tylko dwóch przewoźników w naszym powiecie. Jak temu zaradzić? Nie wszędzie da się dojechać koleją. Może warto wziąć przykład z Małopolski, gdzie jest najlepiej w Polsce rozwinięta sieć przewoźników. Małym busem, który jest tańszym niż autobus środkiem transportu można dojechać niemal w każde, trudno dostępne miejscowości beskidzkie. Duża ilość przewoźników spowodowała zmniejszenie kosztów przewozów osobowych. Taka sytuacja naprawdę ułatwia sprawę turystom, którzy bez przesiadki i kombinowanych przejazdów mogą się dostać bezpośrednio z wielkiego miasta wojewódzkiego do małej wioseczki nawet odległej o 100 km w przeciągu nawet 1,5 godziny. Myślę, że łatwiejszy dojazd ułatwiłby załatwianie spraw mieszkańcom i zwiększyłby dostępność naszego powiatu dla turystów z Trójmiasta i całej Polski. Ma to szczególne znaczenie dla turystów niezmotoryzowanych i tych, którzy chcą aktywnie spędzić urlop i przyjechać tu na dłużej. Hm... rozpisałem się, ale... co o tym myślicie?
tylko, że jadąc Gryfem to się często za serce łapię, gdyż według mnie niektórzy kierowcy czasami to aż jeżdżą za szybko. I oby ta brawura nie zakończyła się nieszczęściem
może te autobusy nie są idealne [ no może jedynie z zewnątrz ;) ] ale osobiście lubię Gryfa, bo mimo że pod maską to to samo co w PKSie, ale bynajmniej wizualnie jest lepiej ;) no i dla portfelika taniej... a że PKS zrezygnował, no cóż, mówi się trudno, Gryf ma prawo z tego korzystać
ja się cieszę że PKS rezygnuje, bo PKS jezdzi 3 razy wolniej niż GRYF, więc super i zawsze będę wiedział że dojadę, a nie stanę gdzieś na środku ulicy i ani w jedną, ani w drugą stronę