Tylko czujność i szybka reakcja uchroniły ją od utraty znacznej ilości pieniędzy z rachunku bankowego. 24-letnia mieszkanka powiatu kartuskiego znalazła się na celowniku oszusta działającego metodą na pracownika banku.
W poniedziałek na Komendę Powiatową Policji w Kartuzach zgłosiła się 24-letnia mieszkanka powiatu kartuskiego i poinformowała o próbie oszustwa na tzw. pracownika banku.
- Z kobietą skontaktował się mężczyzna, który podał się za pracownika banku i namówił ją do zainstalowania w telefonie aplikacji oraz zawarcia umowy pożyczki na kwotę 25.000 złotych. Potem zaczął namawiać 24-latkę do wprowadzenia zmian na koncie m.in. zmianę limitów na rachunku bankowym. Wówczas zgłaszająca zorientowała się, że może być to oszustwo. Udała się do banku, gdzie pracownik potwierdził, że zaszły zmiany na koncie, ale na szczęście transakcje udało się zatrzymać - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Oszuści najprawdopodobniej typują klientów banków korzystając z danych udostępnionych przez wycieki np. ze sklepów internetowych. W ten sposób w czasie rozmowy podają nawet nazwę banku, w którym klient ma rachunek, jego imię i nazwisko, a czasem także kilka ostatnich cyfr numeru karty płatniczej.
Metody uśpienia czujności ofiary są różne. Oszust np. powołuje się na kwestie cyberbezpieczeństwa, informując, np. że komputer lub smartfon klienta został zawirusowany i trzeba go dokładnie sprawdzić, albo ktoś próbuje go okraść lub zaciągnąć w jego imieniu kredyt, a on właśnie dzwoni, aby go ratować itp. Oszuści wyłudzają m.in. poufne dane osobowe oraz nakłaniają do pobrania ze sklepu Google Play i zainstalowanie na telefonie, tablecie lub komputerze aplikacji do zdalnej weryfikacji, np. TeamViewer, QuickSupport, AnyDesk. W rzeczywistości cyberprzestępcy zyskują podgląd naszych ekranów i mogą zdobyć: dane do logowania do bankowości elektronicznej oraz narzędzie autoryzacyjne. Dzięki temu przejmują kontrolę nad rachunkiem bankowym.
- Pamiętajmy, że sposób działania oszustów jest za każdym razem podobny. Dzwoniąc do nas podają się za członków rodziny lub przedstawiciela jakiegoś zawodu i wykorzystując wymyśloną historię proszą o przekazanie pieniędzy lub informacji, które pomogą je przywłaszczyć. W takich sytuacjach trzeba wykazać się spokojem i przed podaniem jakichkolwiek informacji podejrzane połączenie telefoniczne zweryfikować samemu np. rozłączyć się i zadzwonić do danej instytucji lub osoby za którą podaje się nasz rozmówca. W przypadku odebrania telefonu od oszusta należy powiadomić policję - przestrzegają mundurowi.
Zawsze należy zachowywać szczególną ostrożność kiedy dzwoni do nas osoba, która podaje się za pracownika instytucji i prosi o instalowanie aplikacji czy dane konta. O wszystkich próbach wyłudzenia pieniędzy należy poinformować Policję.
- Podczas jakichkolwiek transakcji warto wykonać screen przesyłanych linków czy danych. To w przypadku dokonania oszustwa pomoże szybciej ustalić np. numer IP urządzenia oszusta. W razie podejrzeń, że padliśmy ofiarą oszustwa, warto też jak najszybciej zgłosić to na Policję, istnieje bowiem możliwość zablokowania przelewu - podkreślają mundurowi.
Pamiętajmy, że tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji spowodują, że nie staniemy się kolejną ofiarą oszustwa!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jednak zdarzają się mądre panie, BRAWO !
i głupek wiejski Pisiorek
Romeczku, i tęczowe szmaty jak ty .
Jjjjjjj
I Srajwer-Pisiol. Szmaciarz niepospolity. Wręcz ewenement w skali europejskiej , jeśli nie światowej... Typ który chce uchodzić za inteligenta , ale niestety to mu nie wychodzi...
Do mnie raz dzwonił jeden, niby z security mojego banku, że wstrzymano przelew do pana X i czy go znam. Oczywiście zrobili to bo niby chcieli mnie uchronić. Jak mu na to odpowiedziałam, ze ja tam na koncie ledwo stówę mam to się rozłączył. Mój bank o niczym nie wiedział, żaden ich pracownik się ze mną nie kontaktował a byli podszyci po infolinię Drugi raz to nie zdążyłam odebrać i oddzwoniłam to gościu do mnie, że mam pesel podać to on sprawdzi po co dzwonili
Jednak zdarzają się mądre panie, BRAWO !
i głupek wiejski Pisiorek
Romeczku, i tęczowe szmaty jak ty .