Reklama

Pogoń za mocna - Mściwoj wyeliminowany z Pucharu Polski

Choć ambicji i woli walki nie można odmówić piłkarzom Mściwoja Kartuzy, Pogoń 04 Szczecin okazała się zbyt silnym rywalem i w rewanżowym spotkaniu 1/4 finału Halowego Pucharu Polski pokonała kartuzian 6:2, pewnie awansując do Final Four. Postawa Mściwoja w tegorocznej edycji rozgrywek i tak zasługuje jednak na najwyższe słowa uznania i miano największej sensacji zmagań. Brawo!

Choć w pierwszym spotkaniu obu drużyn, rozegranym przed tygodniem w Przodkowie górą byli goście, przebieg meczu mógł dawać nadzieje na korzystny rezultat dla Mściwoja w rewanżu. Kartuzianie byli bowiem ekipą zdecydowanie lepszą, stworzyli znacznie więcej sytuacji bramkowych, ale nie byli w stanie zamienić ich na gole.

Wyjazd do Szczecina nie był więc wyłącznie formalnością. W szeregach Mściwoja dominował bojowy nastrój i chęć sprawienia największej chyba niespodzianki futsalowego sezonu w Polsce, czyli wyeliminowania lidera wyścigu po tytuł Mistrza Polski przez środowiskowy team z Kaszub.

Niestety niespodzianki nie było, choć po pierwszych dwudziestu minutach wynik tej potyczki nadal pozostawał otwarty. Pierwszego gola już w 8 minucie zdobył co prawda Kubik, ale na kilku minut przed przerwą bramkę szczecinian "odczarował" w końcu Osłowski, doprowadzając do wyrównania.

Druga odsłona zaczyna się kapitalnie dla gości, bo od wyśmienitej okazji Borkowskiego. Ten obija jednak tylko słupek braki Pogoni. Chwilę później w sytuacji "sam na sam" z bramkarzem znajduje się Rusinek, ale wynik nie ulega zmianie. Podobnie jak po akcji Bronera, który trafia jedynie w boczną siatkę.

Dużo lepsze wrażenie po zmianie stron robi Mściwoj, ale by awansować trzeba było wygrać. Tymczasem czekająca na swoją okazję Pogoń doczekała się. Co gorsza, był to pierwszy z całej serii ciosów wyprowadzonych przez "portowców". Jako pierwszy trafił w 28 minucie Kubiak. Niemal natychmiast odpowiedzieć próbował Osłowski, ale raz nie trafił czysto w piłkę, a zaraz potem piłkę wyłapał po jego uderzeniu bramkarz.

W 31 minucie jeszcze nieznacznie pomylił się Cirkowski, ale po tym na parkiecie rządziła już Pogoń. Pomiedzy 33, a 39 minutą gospodarze zaaplikowali nam kolejne cztery bramki, średnio w dwuminutowych odstępach. Co więcej, w kilku kolejnych sytuacjach dopisało nam szczęście. Mściowoj, nie mając już nic do stracenia poszedł na wymianę ciosów, ale był przy tym wyraźnie mniej skuteczny. Blisko był Cirkowski, Osłowski i ponownie Cirkowski. Wykorzystać udało się jednak tylko jedną z tych okazji, już przy stanie 6:1, a na listę strzelców wpisał się wyjątkowo aktywny w końcówce Cirkowski.

Mściwoj poległ w Szczecinie 6:2, ale w przekroju całego dwumeczu pokazał się z jak najlepszej strony, udowadniając, że należy do najlepszych zespołów środowiskowych w kraju, a przy nieco innych okolicznościach, poradziłby sobie nawet na poziomie ekstraklasy. Przygoda Mściwoja z Pucharem Polski dobiegła końca, ale uznanie lokalnych kibiców piłki halowej oraz całego środowiska futsalowego w Polsce z pewnością pozostanie. Do Final Four i walki o medale zabrakło naprawdę niewiele.

Pogoń 04 Szczecin - Mściwoj Kartuzy 6:2 (1:1)
Kubik (8., 28.), Mikołajewicz (33.), Jurczak (35.), Żebrowski (37.), Wołoszyn (39.) - Osłowski (17.), Cirkowski (39.)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości