Kartuscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie przewrócenia się masztu służącego do pomiaru siły wiatru na Ecofarmie w Wyczechowie. Straty oszacowano na 500 tys. złotych. Inwestorzy podejrzewają sabotaż.
Przypomnijmy, że we wtorek Fundacja Polska Farma Ekologiczna „Ecofarm" poinformowała, że najprawdopodobniej doszło do sabotażu i przewrócono mierzący 140 metrów maszt.
Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
- Policjanci zostali poinformowani o tym, że odkręcono śruby i stalowe odciągi masztu o wysokości ponad 140 metrów. W wyniku tego maszt, na którym znajdowały się elektroniczne urządzenia do pomiaru wiatru, wywrócił się. Policjanci udali się na miejsce zdarzenia i podjęli czynności zmierzające do ustalenia świadków i sprawcy - informuje asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co tu wyjaśniać? Inicjatywa obywatelska to była.
takie inicjatywy obywatelskie powinny być karane
niech geniusze zapłacą za to.
to byla budowlana fuszerka dlatego maszt POlegl
5G smaży zdrowe komórki w organizmie. Z początku też się z tego śmiałam ale dobrze jest jednak trochę poczytać.
Tak, wiem, ten maszt nie ma z tym nic wspólnego :D
Co tu wyjaśniać? Inicjatywa obywatelska to była.
takie inicjatywy obywatelskie powinny być karane
niech geniusze zapłacą za to.