W Wyczechowie zawaliła się konstrukcja liczącego ponad 100 metrów wysokości masztu pomiarowego dla projektowanej farmy wiatrowej. Inwestorzy przypuszczają, że mogło dojść do sabotażu. Zniszczenie masztu wyrządziło też szkody w uprawach Ecofarm. Wartość strat sięgnęła pół miliona złotych.
We wtorek pełnomocnik Fundacji Polska Farma Ekologiczna „Ecofarm", Joanna Iwanowska-Nielsen poinformowała media o incydencie, do którego doszło na terenie farmy ekologicznej w Wyczechowie. Zniszczono tam maszt służący do pomiarów dla planowej farmy wiatrowej.
- Jesteśmy zszokowani tym przestępstwem, które zgłosiliśmy niezwłocznie policji, pozostawiając sprawę stosownym organom. Mamy nadzieję, że lokalna społeczność pomoże policji w wykryciu sprawców. Przyjęliśmy z ogromną ulgą informację, że to wydarzenie nie spowodowało żadnych obrażeń, ani ofiar w ludziach. Zdecydowanie potępiamy takie działania, gdyż mogły zagrozić życiu i zdrowiu mieszkańców, a ponadto spowodowały ogromne straty – materialne i niematerialne – dla wszystkich zaangażowanych stron – wyjaśnia Peter Taero Nielsen, pełnomocnik Fundacji Polskiej Farmy Ekologicznej „Ecofarm”.
Jak informują inwestorzy, inwestycja ma przyczynić się do ograniczenia śladu węglowego produkcji energii elektrycznej w północnej Polsce. Ponadto, przewiduje się, że zrealizowany i uruchomiony projekt farmy wiatrowej przyniesie około 800 000 złotych w formie podatków dla gminy.
- Naszą intencją jest realizacja projektu farmy wiatrowej w partnerstwie z deweloperem „Nowa Energia Wyczechowo Sp. z o.o.”, z lokalnymi władzami i tutejszą społecznością. Inspirując się praktykami stosowanymi w Skandynawii, jesteśmy przekonani, że można ten projekt zrealizować w sposób akceptowalny dla wszystkich stron zaangażowanych w dialog - tłumaczy Peter Taero Nielsen.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Skoro mieszkańcy nie chcą tych wiatraków a nikt ich nie słucha to biorą sprawy w swoje ręce. Ktoś ma jeszcze "jaja" żeby to zrobić.
Masz pusty i zryty łeb. A co mieszkańcy Wyczechowa (meliniarni) wiedzą na temat wiatraków ?
Jak nie można w okolicy budować domów w okolicy, bo jest złe odżywianie. To dlaczego można budować farmę w bliskiej odległości już istniejących domów.?
"Ślad węglowy"?? To jakiś kretyn wymyślił?
Warto przeczytać https://biznesalert.pl/wyczechowo-oze-farma-wiatrowa-ustawa-odleglosciowa-konflikt-spoleczny-energetyka/
Ludzie naprawdę, zamierzacie do 2050r. palić węglem!? Nie chcecie aby pomóc tej planecie?!
Wpływy do budżetu może i będą, ale nie dla tej gminy której mieszkańcy i ona sama najbardziej ucierpią na tej inwestycji. Wpływy z podatków w gminie Kartuzy nie będą wyższe, skoro na terenie rozwijającego się Kielpina nie będzie można budować, a nieruchomości mieszkańców, którzy już mają swoje domy stracą na wartości. Ci którzy najbardziej na tym tracą, nie zyskają absolutnie nic. Jedynie stracą. Tyle w temacie.
Może w końcu się obudzą że nikt tej farmy tutaj nie chce
800 tysięcy kontra zniszczenie turystycznych kaszub - gdzie na zachodzie czy Skandynawii stawia się 200 metrowe wiatraki w rejonach turystycznych? Znając życie przypuszczam że to po prostu była wielka prowizorka - a teraz kampania PR - bo zapewne właściciel masztu chce odszkodowania od tej ecofarmy
Dlaczego nie piszecie że wiatraki to źródło szkodliwych dla człowieka emisji infradźwięków!
Dlaczego nie wykorzystać darów natury? Tylko wiatr i słońce mamy za darmo. Ludzie! Opamiętajcie się... Sterują wami jak nie myślącymi robotami...
EG. Co jeszcze wypocą Twoje zwoje mózgowe? Coś słyszałeś że dzwonią ale nie wiesz w którym kościele... Szkoda czasu na tłumaczenie...
To nie jest katastrofa budowana? jak nie potrafią masztu bezpiecznie postawić to jak im dać budować wiatraki
No ładnie panie Nielsen oskarżać mieszkańców o sabotaż, postawili byle jak i będą oskarżać. Ten fundament na zdjęciu wygląda słabo. Dobrze że nikt zginął jak kiedyś na tym polu. Tam był też sabotaż czy ignorowanie bhp?
Ewidentnie sabotaż, ktoś pod wpływem pewnego społecznika z kiełpina podciął liny i maszt padł... Społecznik narobił hałasu, posiał propagandę kłamstw i takie są tego efekty. Nie wierzę że była to fuszerka bo wytrzymał silne wiatry i jakoś się trzymał a teraz w prawie bezwietrzny dzień padł.
Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce - postępowanie administracyjne trwa miesiącami, nikt się nie liczy z głosami mieszkańców Kiełpina, więc inaczej rozwiążemy ten problem. :) Jak tak bardzo im zależy na ekologii, niech postawią panele słoneczne. A nie, zapomniałem - nie będą mogli wtedy ciągnąć kolejnej kasy z prowadzenia farmy.
Śmiech na sali. 800 tyś to 200m drogi asfaltowej kontra wyjące dwustumetrowe wiatraki, ucieczka turystów i zabite ptaki od łopat. Super biznes!
Brawo!! Taka postawa szybko zaprowadziłaby porzadek w całej Pl
Co wy pierdolicie od rzeczy jacy turyści żeby coś tam było do oglądania to rozumiem ale tam nic nie ma NIC wy sie zastanówcie co gadacie najbardziej mi się chce śmiać jak jakieś głąby piszą że tereny inwestycyjne w Kiełpinie itp tam nawet wam carosa zamknęli tam nic nie ma jak pies zdechnie to 3 dni łańcuch szczeka a co do inwestorów to szybciej by w Żukowie Kartuzach i innych miastach blisko Trójmiasta kupili działki a nie na takim wypizdowiu jak Kiełpino
do przedmówcy 2020-07-06 11:50 - nie wiem kto mówił czy pisał o jakiś terenach inwestycyjnych w Kiełpinie ale to chyba oczywiste jest, że jest to obszar wiejski, gdzie nie ma co oczekiwać inwestycji ani turystów i jest to zupełnie normalne i w porządku, w tym tkwi całe sedno, jest to obszar cichy, spokojny, blisko natury. Określenia typu \'wypizdowo\' to zachowaj dla siebie \'nowoczesny\' człowieku, ja się właśnie wyprowadziłem z trójmiasta na to \'wypizdowo\' aby mieć spokój od miasta i jak inni nie chcę wiatraków 200 metrowych (niech je stawiają na morzu albo przynajmniej tam gdzie nikt nie mieszka w promieniu minimum 2km).
Chociaż co do turystów to nie do końca się zgodzę bo jakaś agroturystyka tu jest oraz spływy kajakowe itp.
co wy pierdolicie - tak tylko moze napisac buc i prostak, oraz kilka innych przydomków.
byłeś kiedyś w Kiełpinie w ogóle? - tego społem / caros zamknęli bo był nie rentowny, gdyz była zbyt duza konkurencja - za duzo innych sklepów spożywczych - gdybys nie zrozumiał.
pojedz tam i zobacz ile jes lasów, a wnich ile wąwozów, rzeka Radunia, ile jezior, itp.
Panie "człowieku" nowobogacki, spójrz gdzie ty mieszkasz i co ty masz? - jak trochę podrośniesz ( mUSK), to zrozumiesz różnicę iędzy zgiełkiem miejskim, a prywatną posesją na wsi, pod laskiem czy to nad jeziorkiem.
obecnie to nie masz pojęcia o niczym, przepraszam, wróć, pewnie masz o ćpaniu, chlaniu i jaraniu, noo i pewnie od czasu do czasu coś gdzieś ukraść, sprzedać, pohandlować, komuś napsztykać z kolegami, wsiąść w bmw, założyć dres + czapke z daszkiem i pomyśleć sobie ALE MAM ZAJEBISTE ŻYCIE!!
sluchaj ty chuju obsmarkany ćpanie to w Kiełpinie chleb powszedni co drugi tam chodzi jak wykręcony albo diluje więc sklej jape a co do kradzierzy to Kiełpino też świętością nie grzeszy, a i nauczy się ortografii bo widzę że edukacja w tych rejonach jest na poziomie kamienia łupanego
sluchaj ty chuju obsmarkany ćpanie to w Kiełpinie chleb powszedni co drugi tam chodzi jak wykręcony albo diluje więc sklej jape a co do kradzierzy to Kiełpino też świętością nie grzeszy, a i nauczy się ortografii bo widzę że edukacja w tych rejonach jest na poziomie kamienia łupanego
Skoro mieszkańcy nie chcą tych wiatraków a nikt ich nie słucha to biorą sprawy w swoje ręce. Ktoś ma jeszcze "jaja" żeby to zrobić.
Masz pusty i zryty łeb. A co mieszkańcy Wyczechowa (meliniarni) wiedzą na temat wiatraków ?
Jak nie można w okolicy budować domów w okolicy, bo jest złe odżywianie. To dlaczego można budować farmę w bliskiej odległości już istniejących domów.?