W środę w pociągach i na dworcach kolejowych w Żukowie i w Kartuzach spotkać można było policjantów oraz funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei. Mundurowi przypominali pasażerom o obowiązku przestrzegania obostrzeń dotyczących pandemii i konieczności zakrywania ust i nosa nie tylko w pociągu, ale także w miejscach publicznych.
Akcję zorganizowano w związku z sygnałami dotyczącymi nieprzestrzegania obowiązku zakrywania nosa i ust w pociągach. Dzielnicowi z Kartuz i Żukowa pojawili się na dworcach oraz pociągach SKM, które realizują przewozy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej.
- Współpracując z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei policjanci sprawdzali czy podróżujący stosują się do obowiązku zakrywania ust i nosa oraz zachowania bezpiecznej odległości od drugiej osoby. Jednocześnie przypominali o konieczności przestrzegania obowiązujących obostrzeń i tłumaczyli jak bardzo ważne jest noszenie maseczek w walce z koronawirusem - informuje Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach.
Mundurowi uświadamiali, że obowiązujące zasady i ograniczenia mają na celu ochronę życia i zdrowia, a stosując się do przepisów zmniejszamy ryzyko zarażenia tą groźną chorobą.
Warto pamiętać, że osoby lekceważące obowiązujące obostrzenia muszą liczyć się z konsekwencjami. Wczoraj wobec 12 osób zastosowano pouczenia, ale następstwa naszych zachowań nie zgodnych z prawem mogą być surowsze. Poza pouczeniem grozi nam mandat karny w wysokości do 500 złotych lub kara administracyjna do 30.000 złotych, którą nakłada sanepid.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszędzie powinni lepic mandaty, podreperowaliby budżet a ludzie by się nauczyli że trzeba nosić maseczki tam gdzie trzeba, na jesień jak się wirus przestanie cackac będzie jak znalazł
Wdychanie swojego dwutlenku węgla i bakterii, czyt. noszenie maseczki, jest niezdrowe i nie chroni przed niczym.
Wirus miał się przestać cackać po świętach, po długim weekendzie w maju i czerwcu, w czasie wakacji. Chyba się rozmyślił.
Witamy w państwie policyjnym! Przy okazji - warto przeczytać jak bezładnie napisana jest ustawa o maseczkach (dokładniej braku obowiązku posiadania zaświadczenia w przypadku dolegliwości zdrowotnych). Jedna wielka farsa, która dowodzi, że zdecydowana większość ludzi na tej planecie ma dwucyfrowe IQ.
Jak się wirus na jesień rozkręci to mandaty nie beda potrzebne bo nagle nie będzie problemu żeby nosić maseczki
Dajcie sobie siana, Policja wykorzystywana nie by Nas chronić.
Jak widzę, ludzie nadal nie rozumieją, że maseczka ma chronić nie nas, ale innych przed nami, jeśli jesteśmy np. nosicielami wirusa, a o tym jeszcze nie wiemy. Gdzie podziała się troska o zdrowie i życie drugiego człowieka? ( szczególnie widać to w kościołach). Nie trzeba mieć IQ trzycyfrowego, żeby to zrozumieć. Na koniec tego wpisu życzę wszystkim zdrowia. Oby nikt z tych zionących nienawiścią do wszystkiego i wszystkich, nigdy nie musiał chorować, a tym bardziej stracić kogoś bliskiego, nie mogąc go nawet pożegnać. Dbajmy o siebie i naszych bliskich.
maseczka nie chroni nikogo przed niczym tłuku i nieuku, szara maso
Nawet z dwucyfrowym IQ można łatwo dojść do wniosku, że pandemia to ściema. Boisz się być chorym, czy martwym? Szansa na to drugie wynosi szacunkowo 1 do 15.000. Media straszą potworem z szafy. Jakoś w trakcie kampanii nie było takiego szumu i staliście wszyscy na wiecach mniej niż 2 metry od siebie. I jakoś nikt nie umarł. Nazywanie ludzi głupszymi od siebie nie jest nazywaniem siebie od nich mądrzejszym. I nie musi od razu oznaczać nienawiści. Nie antagonizujmy się. Macie prawo wierzyć w tą ściemę, tylko nie zapominajcie, że wprowadzane przy tym prawo zostaje z nami na zawsze - w tym to, które ogranicza proste swobody obywatelskie. Współczuję, że tak bardzo boicie się czegoś, co jest skrajnie wyolbrzymione.
sytuacja jest analogiczna z rokiem 2009 i świńską grypą, jak wyglądało życie w 2009, ano nie było żadnych idiotycznych przepisów, nikt nie nosił kagańców, medycyna i lekarze jeszcze mówili prawdę i nie wpływały na ich konta pokaźne kwoty jeśli chodzi o udział medialny, a teraz mamy 2020 rok coś podobnego do świńskiej grypy, czyli niewielka śmiertelność, a przepisy wprowadzone jakby ebola była i masę trupów na ulicach.
Żeby sobie tak ktoś zechciał sobie zgłębić wiedzę na temat Nowego Porządku Świata, który zapowiadał Morawiecki w sejmie kilka tygodni temu, to by klapki z oczu spadły.
Wszędzie powinni lepic mandaty, podreperowaliby budżet a ludzie by się nauczyli że trzeba nosić maseczki tam gdzie trzeba, na jesień jak się wirus przestanie cackac będzie jak znalazł
Wdychanie swojego dwutlenku węgla i bakterii, czyt. noszenie maseczki, jest niezdrowe i nie chroni przed niczym.
Wirus miał się przestać cackać po świętach, po długim weekendzie w maju i czerwcu, w czasie wakacji. Chyba się rozmyślił.