W wyjątkowy, ogromnie poruszający sposób w niedzielę w Pomieczynie upamiętniono 75. rocznicę Marszu Śmierci. Mieszkańcy wsi wraz ze Stowarzyszeniem Rodzina Kolpinga przygotowali niezwykły spektakl "Pomieczyno In Memoriam". Inscenizację, opartą na kanwie wydarzeń z 1945 roku, pamiętnikach i wspomnieniach więźniów KL Stutthof oraz relacjach świadków, które opublikowano w książce „Stutthof jidze”, wyreżyserował Jerzy Stachurski. W spektaklu wystąpiło około 30 osób.
Na przełomie stycznia i lutego 1945 roku w setki wyniszczonych, znękanych, wycieńczonych więźniów obozu koncentracyjnego KL Stutthof maszerowało pod hitlerowskim nadzorem ze Sztutowa przez Cedry, Kolbudy, Żukowo, Przodkowo, Pomieczyno i dalej aż do Lęborka. Brnęli w siarczystym mrozie chorzy, głodni i wykończeni, gnębieni przez hitlerowców. Wycieńczająca wędrówka zabrała mnóstwo istnień. W samym Pomieczynie w zbiorowej mogile spoczywa aż 54 uczestników marszu. Dzięki bohaterskiej postawie mieszkańców Pomieczyna i okolic, wielu więźniom udało się uciec i ocalić życie. Na wspomnienie tych wydarzeń od 2015 roku parafia pw. św. Józefa w Pomieczynie z proboszczem księdzem Henrykiem Zielińskim, a później i Stowarzyszenie Rodzina Kolpinga w Pomieczynie, organizują uroczystości upamiętniające Marsz Śmierci. Każdego roku w pierwszą niedzielę lutego, na pamiątkę wydarzeń z 1945 roku, wierni zbierają się w pomieczyńskim kościele na uroczystej mszy św. i odwiedzają mogiłę więźniów. W tym roku wydarzeniu nadano szczególną oprawę - uświetnił je spektakl "Pomieczyno In Memoriam", przygotowany przez kilkudziesięciu mieszkańców Pomieczyna i Stowarzyszenie Rodzina Kolpinga wspólnie z proboszczem, ks. Zielińskim. Po uroczystej liturgii, którą sprawował ks. bp. Zbigniew Zieliński z archidiecezji gdańskiej, zebrani w świątyni byli świadkami poruszającej inscenizacji.
- Przedstawienie powstało z tego, co usłyszano od przodków. Autorami i wykonawcami są mieszkańcy Pomieczyna. Tą drobną cząstką chcemy sięgnąć pamięcią do tamtych wydarzeń. To tylko cząstka, nikt nie jest w stanie oddać tego, co przeżywali ci, którzy uczestniczyli w Marszu Śmierci. Nie jesteśmy w stanie także dotknąć tych wszystkich, którzy to widzieli. Nie potrafimy zrozumieć tamtych wydarzeń, ważne jest jednak, by o tym nie zapomnieć. By to zapadło w nasze serca i owocowało. Przede wszystkim trzeba zrobić wszystko, by do takiej tragedii już nigdy nie doszło - mówił ks. Henryk Zieliński, proboszcz parafii w Pomieczynie.
Dla księdza biskupa Zielińskiego, spektakl miał szczególny wymiar. Jego dziadek, był więźniem obozu Stutthof i jednym z ocalałych z marszu.
- Mój dziadek trafił do obozu Stutthof za działalność polonijną w Gdańsku. Z marszu udało mu się uciec, dzięki pomocy innych. W domu wychowany byłem w opowieściach o Stutthofie i o wszystkim, co się tam działo. Zawsze przywoływanych bez nienawiści, ale z troską, by się to już nie wydarzyło. Dziadek w naszej pamięci pozostaje jako taki apostoł, tego co dobre i co w ludziach najcenniejsze, choć przeżył tak wiele nieszczęść. Dziękuję dziś Bogu za to, że pamięć o tamtych wydarzeniach przekłada się na tak mądre i piękne przeżywanie tej rocznicy - podkreślał ks. bp Zbigniew Zieliński.
Reklama
Za reżyserię, scenariusz i muzykę odpowiadał uznany i wielokrotnie nagradzany artysta kaszubski Jerzy Stachurski. Sztukę zrealizowano w dwóch językach: polskim i kaszubskim, choć pojawiały się również wstawki w języku niemieckim. Wystąpili w niej mieszkańcy Pomieczyna, uczniowie i absolwenci Szkoły Podstawowej w Pomieczynie, uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Przodkowie oraz dziewczynki ze Scholi „Pro Deo” pod kierownictwem Katarzyny Kozłowskiej. Sceny przeplatano muzyką i śpiewem.
Spektakl oparto na prawdziwych historiach z pamiętników i wspomnień więźniów KL Stutthof oraz relacji świadków z książki „Stutthof jidze”. Każdy element spektaklu był dopracowany znakomicie - począwszy od oświetlenia, poprzez muzykę, na charakteryzacji i poruszającej grze aktorów skończywszy.
Konsultacji historycznej udzieliła dr Elżbieta Grot z Muzeum Stutthof. Producentami sztuki zostali liderzy Stowarzyszenia Rodzina Kolpinga: ksiądz Henryk Zieliński – prezes i Hanna Merchel – przewodnicząca.
- Kiedy mówimy o tych wydarzeniach, nawet najbardziej rozbudowana wyobraźnia nie jest w stanie odkryć tego, co pokazuje w sposób tak bardzo wymowny ta inscenizacja. Jesteśmy bardzo wdzięczni dzieciom, młodzieży i dorosłym, którzy razem z ks. proboszczem rodziną Kolpinga i wspierającymi ich osobami przygotowali tę inscenizację. Za sprawą tego wydarzenia, jeszcze bardziej unaoczniono wydarzenia, których świadkami były te mury - mówił ks. biskup.
- W tych znękanych nienawiścią ze strony drugiego człowieka ludziach, była jakaś niezwykła walka. Szukali odpowiedzi na pytanie, dlaczego to się stało. Najczęściej padało też pytanie: gdzie jest Bóg? Ale w tej sztuce zawarto też odpowiedź.Dziś często ubrani w piękne szaty, żyjąc wygodnie pytamy gdzie był Pan Bóg, gdy było tyle nieszczęścia? Przez krótkowzroczność nie zawsze potrafimy sobie przypomnieć, że to nie Pan Bóg opuścił ludzi, tylko ludzie odwrócili się od Boga. Nazistowski faszyzm, komunizm czy inne zbrodnicze systemy rozpoczynały swoją wędrówkę po władzę nad ludzkimi sumieniami i sercami od wyrugowania z przestrzeni publicznej i ludzkich serc Boga - mówił bp Zbigniew Zieliński..
- Współcześnie przywołując mądrość i trudne doświadczenia związane z Marszem Śmierci , powinniśmy jeszcze bardziej być odważni w życiu wiarą i pamiętać o tym, że także dziś, jutro może pojutrze historia może się powtórzyć, jeśli człowiek odrzuci Boga, który przypomina o przykazaniu miłości, uczy przebaczać i wyciągać rękę - podkreślał bp Zbigniew Zieleński.
Reklama
Teksty do "Pomieczyno in memoriam" przygotowali : Maria Krauza, Anna Kreft, Elżbieta Pielowska, Daria Kaszubowska, Wioleta Bach-Bużan, Jerzy Stachurski. Na wiolonczeli zagrała Weronika Kulpa, muzykę i efekty dźwiękowe nagrał Tadeusz Korthals. Współpraca muzyczna - Katarzyna Kozłowska, Zdzisław Plichta. O kostiumy zadbała Mirosława Litwin.
W inscenizacji wystąpili: Elżbieta Grot, Zofia Plichta, Wioleta Bach-Bużan, Teresa Socha, Zofia Róża Rzeszewicz, Nikola Płotka, Wojciech Merchel, Tomasz Płotka, Adam Zinke, Ewelina Kurowska, Marcin Hazuka, Grzegorz Herrmann, Jan Zieman, Anna Kref, Leszek Merchel, Filip Krauza, Marcin Kaszubowski, Anna Szreder, Michelle Bruszewska, Martyna Skorowska, Patryk Pupacz, Mariusz Kozicki, Schola "Pro Deo" pod kierunkiem Katarzyny Kozłowskiej.
Po spektaklu wszyscy uczestnicy obchodów udali się na pobliski cmentarz, gdzie oddali hołd 54 zmarłym w Pomieczynie więźniom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze