Kaszubi od lat dążyli do upamiętnienia bohaterów Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski. Nie przypadkiem wybrali do tego celu głaz. Głazy są bogactwem Kaszub, mówią o nich kaszubskie legendy.
Wytoczyliśmy największy, jaki udało się przetransportować i poddać obróbce przy pomocy maszyn. Maszyny odmawiały posłuszeństwa, bo wszystko tu było wielkie, na miarę bohaterów przyszłego pomnika. Nie zniechęciło to jednak Zakładu Kruszywa z Delowa, który musiał ten głaz wytoczyć, ani Wincentego Bronka ze Stężycy – syna jednego z założycieli Gryfa, ani firmy Leona Czerwińskiego Murkam z Kawli w gminie Przodkowo – największej w Polsce w zakresie obróbki kamienia – która rozpołowiła głaz w sposób zgodny z ideą artystyczną obelisku.
Leon Czerwiński wraz z Danielem Czapiewskim, inicjatorem powstania pomnika i animatorem promocji kultury regionalnej Kaszub w tym miejscu, wspólnie zaprojektowali pomnik. Ma on kształt serca. Serca wyrytego w głazie Zimny głaz i serce… Wielu powie, że to przeciwności nie do pogodzenia.
Czasem jednak serce musi być twarde jak głaz, by przetrwać, by pozwolić żyć innym… Pocisk wbity w serce to symbol męki fizycznej i duchowej, bo jeśli nie zabiła gryfowca kula z niemieckiego karabinu, później z pistoletu enkawudzisty, to dopadła go często rąk rodzimego oprawcy z UB. Dlaczego krzyż jest pęknięty?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze