Kwestia bezpieczeństwa, ze szczególnym akcentem na projekt budowy Pomorskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego była tematem przewodnim pierwszego w tej kadencji konwentu pomorskich starostów, który odbył się w piątek w Żukowie. Samorządowcy dyskutowali też o rynku pracy i edukacji w regionie.
Gościem specjalnym spotkania starostów był Ryszard Sulęta, dyrektor wydziału bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Gdańsku. Wspólnie ze Zbigniewem Macczakiem przedstawił on zebranym ogólny zarys projektu powołania pierwszego w kraju Centrum Powiadamiania Ratunkowego. W sumie podobnych jednostek ma powstać szesnaście, po jednym na każde województwo. Zgodnie z założeniami Gdańsk ma być prekursorem wdrażania nowego systemu, a jedno wspólne centrum, obsługujące wszystkie numery alarmowe powinno ruszyć już w lipcu tego roku.
Zredukowana zostanie też przy tym liczba dyspozytorów, z czterdziestu do zaledwie jedenastu, co ma nie tylko wygenerować oszczędności, ale i skrócić czas jaki upływa od momentu zgłoszenia o wypadku do wysłania w odpowiednie miejsce pogotowia, policji czy straży pożarnej. Przydatny przy tym powinien być również system czipowania, który umożliwi dyspozytorom szybkie ustalenia lokalizacji poszczególnych jednostek ratunkowych, a nawet ilość wolnych miejsc na oddziałach poszczególnych szpitali.
Pomorskie centrum mieścić będzie się w budynku Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, a koszt jego rocznego utrzymania szacuje się na około 3,6 mln zł. Kto poniesie związane z tym koszty jeszcze nie wiadomo, choć starostowie liczą, że nie zostaną tym obciążone ich budżety.
Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje też przyszłość działającego już centrum w Kartuzach. System obsługi numeru alarmowego 112 działa i funkcjonuje tu bez zarzutu.
- Na chwilę obecną nie ma decyzji o likwidacji naszego centrum, dlatego też działamy spokojnie dalej. Jak ma to natomiast wyglądać docelowo nie wiem. Najpierw mówiło się o kilku takich punktach w województwie, teraz o jednym, ale z tego co mi wiadomo będzie to wdrażane etapami. Na początek gdański CPR przejmie numery alarmowe dla samego Gdańska. Potem rozszerzone zostanie o Gdynię i Sopot, itd. Testem dla tego systemu ma być Euro 2012, więc nie wydaje mi się, aby do tego czasu próbowano wprowadzić tak poważne zmiany - uspokaja szef kartuskiej straży pożarnej, a zarazem gospodarz lokalnego Centrum Powiadamiania Ratunkowego Edmund Kwidziński.
W czasie konwentu zaprezentowano też materiał przygotowany przez pracowników Wojewódzkiego Urzędu Pracy oraz omówiono jeden z realizowanych na naszym terenie projektów edukacyjnych. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie wybrano natomiast nowego przewodniczącego konwentu. Przynajmniej do kolejnego spotkania pozostanie nim więc nadal starosta kartuski Janina Kwiecień.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze