Reklama

"Potopu" raczej nie będzie...

01/02/2010 15:00
Góry śniegu wzdłuż poboczy i chodników - to powszechny widok na terenie całego powiatu kartuskiego. Co będzie się działo, gdyby nagle przyszła odwilż? Czy gminy są przygotowane na taką ewentualność? Czy nie warto by pomyśleć o wywózce nadmiaru śniegu? Z uzyskanych informacji wynika, że samorządowcy potopu raczej się nie spodziewają..

Jak poszczególne gminy w powiecie kartuskim poradziłyby sobie w przypadku ewentualnego "potopu"? Trudno na razie powiedzieć, gdyż póki co prognozy nie przewidują nagłego ocieplenia. I oby się one sprawdziły.

W żukowskiej gminie nie przewiduje się wywożenia śniegu zalegającego wzdłuż poboczy i chodników.

- To są kolosalne pieniądze – stwierdził burmistrz Albin Bychowski. – Tegoroczna zima i tak już pochłonęła mnóstwo funduszy, a nie wiadomo, ile na odśnieżanie trzeba będzie jeszcze wydać. - Jeżeli na wiosnę zdarzą się lokalne podtopienia, będziemy w takie akcje angażować strażaków - dodał.

Również w Chmielnie nie będą usuwali śniegu, który leży wzdłuż dróg na terenie tej gminy. Na razie głównym problemem jest odśnieżanie, którym zajmują się cztery odśnieżarki. Główne drogi są tam przejezdne.

- Do tej pory na odśnieżanie wydaliśmy około 30 tys. złotych, to bardzo dużo, biorąc pod uwagę, że w poprzednich latach była to suma 10 – 15 tys. złotych – stwierdził Zenon Formela, inspektor ds. utrzymania dróg gminnych w Urzędzie Gminy w Chmielnie. – Potop raczej nam nie grozi, gdyż większość naszych miejscowości jest na wzniesieniach, więc w razie odwilży śnieg spłynie do jezior.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w sierakowickiej gminie. Tam wieczorami wywożony jest śnieg z centrum Sierakowic, wzdłuż drogi prowadzącej do miejscowego gimnazjum, a także na odcinku Sierakowice – Puzdrowo i Sierakowice – Pałubice.

- Mamy bardzo rozproszony teren, co utrudnia nam zadanie – powiedział Piotr Zengerski, inspektor ds. inwestycyjnych w Urzędzie Gminy w Sierakowicach. – Aby szlaki komunikacyjne były przetarte, musi pracować osiem – dziewięć pługów. Mamy ten "luksus", że jest jeden dział na utrzymanie dróg, w którym ujęte są także środki na zimowe odśnieżanie.

Nie licząc ostatniej akcji, sierakowicka gmina wydała już na odśnieżanie prawie 80 tys. złotych.

Częściowo też wywożony jest śnieg w Przodkowie, głównie przy obiektach użyteczności publicznej.

- Na pozostałe nie mamy środków, siły i czasu – oznajmił wójt Andrzej Wyrzykowski. – Na szczęście, chroni nas ukształtowanie terenu, który nie sprzyja podtopieniom. – Przypuszczam, że śnieg, który zacznie na wiosnę topnieć, po prostu rozpłynie się po polach.

Dwa lata temu odśnieżanie kosztowało przodkowską gminę 68 tys. złotych. Na tegoroczną akcję do tej pory już wydatkowana dwa razy więcej.

- Sporo środków wydajemy na odśnieżanie dróg - stwierdziła sekretarz gminy Somonino Sabina Recław-Drewa. - Co prawda nie mamy żadnego planu w przypadku nagłego "potopu", jednak poradzilibyśmy sobie. Mamy własną jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej, na którą możemy liczyć. - Śnieg zaś póki co nie będzie wywożony ze względu na olbrzymie koszty - dodała.

A czego dowiedzieliśmy się w Urzędzie Gminy Stężyca? Odpowiedź była podobna jak w przypadku Somonina. Gmina - jak stwierdził Bogusław Darsznik - sporo wydaje na odśnieżanie dróg. Jeśli zaś chodzi o ewentualną odwilż, walka z jej skutkami kosztowałaby sporo.

- Szukacie sensacji? - oburzył się Bogusław Darsznik. - Mamy nadzieję, że pogoda nas zbytnio nie zaskoczy i śnieg będzie topniał powoli. Gdyby jednak taka sytuacja zaistniała, możemy liczyć na nasze jednostki OSP. - Staramy się reagować na bieżąco w przypadku zalegającego śniegu - dodał.

Do sprawy bojowo podeszła gmina Sulęczyno. Jak stwierdził zastępca wójta Wiesław Ulatowski gmina jest przygotowana w razie "potopu", jednak nikt nie spodziewa się dużej odwilży.

- Co prawda przez gminę przepływa rzeka, jednak nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek wylewała ona np. z powodu odwilży - powiedział. - Śnieg jest częściowo wywożony. - Mamy do tego wyznaczone miejsce - dodał.

Gmina Kartuzy również walczy z zalegającym śniegiem - niestety nieskutecznie. W wielu miejscach w mieście pojawił się problem z zaparkowaniem pojazdów, gdyż chodniki i pobocza są zasypane. W związku z tym przejezdność na drogach pozostawia wiele do życzenia.

- Śnieg jest wywożony, jednak najpierw z centrum miasta. Później będziemy go systematycznie usuwać z innych miejsc - stwierdził Grzegorz Stępień, koordynator zespołu ds. komunalnych Urzędu Gminy w Kartuzach. - W przypadku nagłej odwilży myślę, że poradzilibyśmy sobie. Z pewnością straż pożarna nie odmówiłaby nam pomocy, gdyby zaistniała taka sytuacja - dodał.

Należy tylko sobie życzyć, aby nie przyszła kolejna fala śnieżyc, bo w samorządowych kasach na usuwanie jej skutków, może zabraknąć pieniędzy. A jeżeli nawet środki się znajdą, to na pewno kosztem "letnich" inwestycji.

Andrzej Baranowski i Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2010-02-02 17:04:44

    Cd... http://img709.imageshack.us/i/dscn0253p.jpg/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2010-02-02 14:59:27

    Dodane wto 02 lut 2010 14:59:15 CET : http://img138.imageshack.us/i/dscn0252t.jpg/ http://img97.imageshack.us/i/dscn0242n.jpg/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2010-02-02 14:54:23

    Odśnieżanie idzie całą parą , tylko te autka . Stoją i czynią przeszkodę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości