Reklama

Powiat. Plan transportowy po raz kolejny pod ostrzałem krytyki

Plan transportowy powiatu kartuskiego, po sporej krytyce, z którą spotkał się ze strony Przewozów Autobusowych Gryf, teraz po raz kolejny znalazł się pod ostrzałem. Pismo krytykujące ten dokument wystosowało Pomorskiego Stowarzyszenie Sympatyków Transportu Miejskiego. Jego autorzy zarzucają planowi rażąco nieprofesjonalne przeprowadzenie ankiet oraz lekceważenie potrzeb transportowych mieszkańców naszego regionu.

Pismo krytykujące Plan zrównoważonego rozwoju transportu zbiorowego w powiecie kartuskim, zaadresowane do starosty, Janiny Kwiecień, wszystkich ośmiu gmin naszego regionu, a także i lokalnych przedsiębiorstw transportowych, wystosował Jacek Szmagliński, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego.

Instytucja ta zrzesza profesjonalistów i hobbystów transportu miejskiego. W jej szeregach znajdują się uczniowie, studenci, naukowcy, pracownicy firm związanych z transportem oraz pasjonaci. W pięciostronicowym liście wystosowano pięć zarzutów, dotyczących sporządzonego niedawno na zlecenie powiatu kartuskiego, planu transportowego.

- Uznajemy, że przedstawiony Plan Organizacji sieci transportu zbiorowego o charakterze użyteczności publicznej nie jest zbieżny z celami określonymi w Planie Transportowym jak również z oczekiwaniami społecznymi - pisze Jacek Szmagliński, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego.

Pierwszy z nich dotyczy braku określenia celów, które miałby realizować plan transportowy. Czyli na przykład: poprawy dostępności transportowej i jakości transportu, poprawy bezpieczeństwa na drogach, czy też wspierania konkurencyjności gospodarki obszaru.

- Brak określenia mierzalnych celów, powoduje niemożliwość oceny rzeczywistego wykonania założeń Planu Transportowego. Nie wskazano nawet trendów zmian poszczególnych wskaźników, dla żadnego z proponowanych wariantów, co uznajemy za pierwszy powód dyskwalifikujący proponowany Plan Transportowy - pisze Jacek Szmagliński.

W drugim punkcie, PSSTM stwierdza, że ankieta preferencji transportowych mieszkańców powiatu kartuskiego została przygotowana rażąco nieprofesjonalnie.

- Z uwagi na brak przepytania innych osób niż uczniowie (i najprawdopodobniej nauczyciele oraz inni pracownicy oświaty), wnioski przedstawione jako wyniki akcji ankietowej są wręcz kuriozalne i nie mogą być traktowane poważnie - twierdzi Pomorskie Stowarzyszenie Sympatyków Transportu Miejskiego.

- Na podstawie tak wykonanych badań, nie można opierać żadnych planów dotyczących transportu na poziomie powiatu, gdyż zabrakło informacji o pozostałych kierunkach i środkach przemieszczania się - dodają.

Trzeci, najpoważniejszy, zarzut dotyczy zaproponowanej w planie siatki połączeń.

- Stanowią [one] dla nas olbrzymie zaskoczenie, gdyż w naszej ocenie są niespójnie zarówno z celami szczegółowymi, jak również z wnioskami płynącymi z (rażąco nieprofesjonalnej) akcji ankietowej. Ankietowani w 70 proc. domagają się zmian polegających na (w 83 proc. osób wyrażających potrzebę zmian) zwiększeniu częstotliwości lub pojemności autobusów! Oznacza to, że aktualna podaż, w stosunku do oczekiwań mieszkańców jest zbyt mała. Tymczasem w Planie Organizacji przyjęto, stosując niewyjaśnione nigdzie założenia (określane jako "generalne założenia), liczbę kursów na zatrważająco niskim poziomie - twierdzi autor listu.

Zdaniem Pomorskiego Stowarzyszenia Sympatyków Transportu Miejskiego, autorzy planu całkowicie zlekceważyli obecną częstotliwość kursowania połączeń autobusowych.

- Będzie to znaczącym pogorszeniem oferty przewozowej, co stoi w sprzeczności zwnioskami ankietowanych, jak również z założeniem " zachęcania mieszkańców do ograniczania potrzeb korzystania z własnych pojazdów samochodowych" - tłumaczy Jacek Szmagliński.

Czwarte, ostatnie, oskarżenie dotyczy braku stworzenia wariantu planu, zapewniałby chociażby utrzymanie bieżącej ilości połączeń, a nie mówiąc już o jej zwiększeniu.

- Większość miejscowości w których ograniczono liczbę kursów, nie posiada dogodnego dojazdu do stacji PKM, a wśród ankietowanych wiele osób posiadających ulgi na przejazd autobusami, nie posiada podobnych przywilejów w transporcie kolejowym. Dla tych mieszkańców, zwiększenie pracy przewozowej na liniach kolejowych nie przełoży się bezpośrednio na zwiększenie dostępności transportowej - informuje Pomorskie Stowarzyszenie Sympatyków Transportu Miejskiego.

- Można nie zgadzać się z metodologią prowadzenia ankiet, jednak dotarła ona do osób rzeczywiście korzystających z transportu zbiorowego. Skoro takie osoby w olbrzymiej większości domagają się działań prowadzących do zwiększenia podaży, jest dla nas całkowicie niezrozumiałe. Dlaczego nie pojawił się przynajmniej jeden wariant, spełniający ten postulat? - dodaje.

Cały list dostępny jest pod tym adresem.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości