Reklama

Powiat. Uchwały ws. nowego gimnazjum wycofane

Rada Powiatu Kartuskiego wycofała z porządku czwartkowych obrad dwie uchwały dotyczące porozumienia z gminami Chmielno i Sierakowice ws. utworzenia dwujęzycznego gimnazjum przy kartuskim I LO. Starostwo nie wycofuje się jednak z projektu, a jedynie czeka aż stosowne uchwały przyjmą we wspomnianych gminach. Tyle tylko, że tam nic na ten temat nie wiedzą.

O planach Starostwa Powiatowego w Kartuzach, które już w najbliższym roku szkolnym chciało uruchomić nowe gimnazjum dwujęzyczne pisaliśmy kilkukrotnie. Pomysł dyskutowany miał być w ostatnich miesiącach z gospodarzami lokalnych gmin oraz dyrektorami placówek oświatowych. Finałem tych rozmów miało być podpisanie międzysamorządowego porozumienia w tej sprawie i finalnie powołanie do życie nowej szkoły.

Gdy powiat "pochwalił" się planami na swojej oficjalnej stronie internetowej, stanowczym sprzeciwem wobec tej koncepcji zdecydowała się też podzielić burmistrz Kartuz, Mirosława Lehman. Stanowisko pozostałych samorządów pozostawało niewiadomą. Do czasu. W programie czwartkowej sesji Rady Powiatu znalazły się bowiem projekty uchwał ws. szkoły, a z których to wynikać mogło, iż Chmielno i Sierakowice podpisują się pod inicjatywą starostwa.

Wnioski te okazały się chyba jednak nieco przedwczesne, bo ani Chmielno, ani Sierakowice, mimo że w marcu odbyły się tam już sesje, nie tylko nie zdążyły przyjąć podobnych uchwał o porozumieniu, ale i do żadnych uzgodnień w tym temacie się nie przyznają.

Zaskoczenia takim obrotem spraw nie kryje Janina Kwiecień i szczerze przyznaje, że nie wie jak w związku z tym rysuje się obecnie przyszłość powiatowego pomysłu z dwujęzycznym gimnazjum.

- Były zapewnienia, że projekty stosownych uchwał znajdą się w porządku obrad ostatnich sesji w tych dwóch gminach, ale tak się nie stało. Stąd musieliśmy dziś wycofać nasze uchwały w tej sprawie - wyjaśnia starosta, zaraz potem dodając, że nie zgadza się z argumentacja przytaczaną przez przeciwników powiatowego projektu.

- Zarzuca się nam, że w ten sposób zabieramy gminą uczniów i pieniądze, ale mówimy przecież o jednym 25-osobowym oddziale na cały powiat. Naszym obowiązkiem jest oferować młodzieży jak najlepsze warunki nauki i rozwoju. A widzimy, że mamy bardzo dużo zdolnych uczniów. Niestety część z nich szuka szkół, gdzie są szersze możliwości kształcenia i gdy nie znajdują ich tutaj, wyjeżdżają do trójmiasta. O jakim więc uszczerbku dla gmin jest mowa? Żałuję bardzo, bo temat jest ciekawy, cieszy się sporym zainteresowaniem wśród rodziców, a zrobiła się wokół niego wręcz afera. Ogromna szkoda - puentuje Janina Kwiecień.

Tymczasem czas nagli i jeśli powiat chciałby uruchomić gimnazjum już we wrześniu tego roku, sprawy muszą wyraźnie przyspieszyć. Porozumienie z którąkolwiek z ośmiu gmin naszego powiatu jest natomiast do tego warunkiem koniecznym.

Co zamierzają zrobić w Sierakowicach i Chmielnie?

- Nikt się do nas w związku z żadnym porozumieniem nie zwracał. Nie wiem wiec skąd te informacje. Temat ten nie był u nas nawet omawiany - zapewnia Zbigniew Fularczyk, wicewójt gminy Sierakowice.

- Nie wiem skąd pomysł o jakimś porozumieniu. Nie było to omawiane na sesji, na komisjach, a tym bardziej nie było mowy o projekcie uchwały. Nie rozumiem nawet na czym miałoby to polegać. Przyznam, że jestem zaskoczony tą sytuacją - mówi z kolei Zbigniew Roszkowski, wójt Chmielna.

Nikt nic nie wie. Jest też jednak i optymistyczny dla starostwa akcent, bo zapytany wprost o stosunek do koncepcji powiatu gospodarz chmieleńskiej gminy przyznaje, że nie ma nawet prawa takiej inicjatywy blokować.

- To po stronie uczniów i ich rodziców, a nie wójta jest decyzja które gimnazjum wybrać. Nie mam wpływu na to czy trafią do Chmielna, Sierakowic czy Gdańska. Tak został skonstruowany system oświatowy i moja opinia nie ma tu żadnego znaczenia - podsumowuje.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gall - niezalogowany 2014-03-20 15:27:29

    Bardzo mnie ciekawi który radny będzie popierał taką inicjatywę bo jak by nie patrząc jest to działanie na szkodę własnej gminy. Na ucznia przypada określona kwota subwencji a jeśli taki uczeń odejdzie do Kartuz odchodzi z nim subwencja czyli lokalne gimnazjum będzie dostawało mniej. A chyba nie po to budowano nowe gimnazjum żeby go teraz pozbawiać możliwości rozwoju i funkcjonowania, że o pracujących tam ludziach już nie wspomnę mam nadzieję, że nie zapomnieli o tym że to właśnie lokalne sprawy są ponad wszystko, że to we własnej gminie trzeba nakręcać koniunkturę, a nie realizować dziwne wizje Starosty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości