Reklama

Powiat. Wielkie polowanie na lisy

Pażęce (gm. Stężyca) gościły w miniony weekend myśliwych reprezentujących aż siedem kół łowieckich działających na terenie powiatu kartuskiego. Tym razem wszyscy połączyli siły by polować na szkodniki łowieckie, głównie lisy. Przez dwa dni ustrzelono ich aż 32.

Powiatowe polowanie na szkodniki odbyło się już po raz drugi. Przed rokiem łowczy zjechali do Mirachowa. Tym razem wybór padł na niewielkie Pażęce w gm. Stężyca. Po raz kolejny jednak pomysłodawcą i organizatorem tego przedsięwzięcia było Koło Łowieckie Drop. Poza członkami tego koła, na miejscu stawili się także myśliwi z sześciu innych kół, tj. "Szarak", "Tur", Żbik", "Głuszec", "Łabędź" oraz "Słonka". Wszystkim przyświecał jeden cel.

- Ideą tego spotkania jest to, by zachęcić myśliwych do polowania na lisy. Od lat nie ma żadnego czynnika naturalnego, nie ma chorób, które by trzebiły czy redukowałby populację tego drapieżnika, przez co ich liczba zaczęła gwałtownie rosnąć. To z kolei przekłada się na redukcję populacji zająca, kuropatwy, bażanta czy innej zwierzyny drobnej, a więc między innymi tych gatunków, którymi lis się żywi - wyjaśnia Józef Kitowski, sekretarz KŁ "Drop".

Zaraz potem dodaje, że nie jest to takie proste, choćby z uwagi na fakt, że w polowaniu na lisy nie ma już praktycznie aspektu finansowego. Niegdyś skóra z lisa stanowiła równowartość jednomiesięcznej pensji, zaś obecnie nie przynosi to żadnych polującemu żadnych korzyści.

- Stąd tak ważne jest, by uczulać środowiska łowieckie i władze samorządowe na aktualne problemy łowiectwa. Takie wspólne polowania służą też integracji między kołami. Można lepiej się poznać, podejmować wspólne działania czy wymieniać się doświadczeniami - podsumowuje Kitowski.

Pewne efekty tych działań już widać. W porównaniu z ubiegłoroczną edycją polowania liczba uczestników wzrosła dwukrotnie. Tym razem udało się także zaangażować w to przedsięwzięcie wszystkie lokalne samorządy gminne oraz władze powiatu, które je sfinansowały oraz ufundowały nagrody rzeczowe.

Przez całe polowanie ustrzelono w sumie 32 lisy oraz dwie kuny. Aż sześć celnych strzałów oddał Andrzej Węsierski z Koła Łowieckiego "Drop" i to jemu przypadł zaszczytny tytuł "Króla Polowania". Dla kół, które się w Pażęcach pojawiły przygotowano zaś pamiątkowe puchary.

Zgodnie z tradycją i kulturą myśliwską polowanie zwieńczył uroczysty pokot z sygnałami łowieckimi odegranymi na rogu, a także oddaniem hołdu upolowanej zwierzynie. Na wszystkich czekał też poczęstunek.

Część upolowanych lisów zostanie wygarbowana, zaś te nie mające wartości użytkowej zostaną przekazane służbom weterynaryjnym na potrzeby badań populacji lisa.

Organizatorzy już teraz zapowiadają, że w przyszłym roku odbędzie się kolejne, III już powiatowe polowanie na szkodniki łowieckie.

Bartek Gruba
Współpraca: Bartosz Kitowski, Natalia Bobrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hunterka - niezalogowany 2014-01-28 11:55:20

    @Sparrow: Polskie prawo niezabrania polowań. Jest legalne, polowanie podlega ustawie Prawo Łowieckie - każdy myśliwy w Polsce może pozwać do sądu osoby, które znieważają godność osobistą, osoby będącej myśliwym (Dianą). Pisanie w przestrzeni internetowej takich opinii kwalifikuje się do wszczęcia postępowania. Być może KŁ z o/gdańskiego nie potrafią przekazać lokalnym społecznościom czym się zajmują, jak to robią i w jakich obszarach działają jak na przestrzeni wieków zmieniało się łowiectwo. Jakie korzyści płyną z łowiectwa. Impreza w Sierakowicach na tak duży okręg to zbyt mało aby o nas mówiono pochlebnie. Gratuluję inicjatywy powiatowych polowań na lisy. Darz Bór Hunterka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    styki - niezalogowany 2014-01-24 00:26:39

    Łowiectwo od setek lat towarzyszy człowiekowi. Gdyby nie było regularnych odstrzałów bali byście się dzieci wypuścić do piaskownicy. Nie jestem myśliwym ale nie mam nic przeciwko myślistwu. Celem programu jest doprowadzenie do równowagi międzygatunkowej miedzy lisami a zającami. Problem nadmiaru lisów dotyczy całego kraju mnożą się na potęgę dzięki szczepionce na wściekliznę, która jest bardzo skuteczna. A regulować ich przyrost trzeba i od tego są myśliwi. Pozdrawiam czytających :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lemysz1 - niezalogowany 2014-01-23 23:06:09

    Świat się zmienia. Kiedyś człowiek również polował żeby zdobyć pożywienie. Lis to szkodnik ale takie już macie płytkie umysły że nie ma sensu tu pisać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości