Reklama

Powiatowe gimnazjum jednak powstanie

Już na najbliższej sesji Rady Powiatu wyrażona ma zostać zgoda na założenie przez samorząd powiatu kartuskiego dwujęzycznego gimnazjum. Na nic zdał się więc otwarty sprzeciw m.in. burmistrza Kartuz, która inicjatywę starostwa odbiera jako cios "godzący w interes edukacji gminy". Wolę zawarcia porozumienia z powiatem w tej sprawie wyraziły już gminy Sierakowice oraz Chmielno.

Pomysł już pod koniec stycznia wywołał prawdziwą burzę. Wówczas to starostwo przyznało się do planów utworzenia w Kartuzach dwujęzycznego gimnazjum. Inicjatywa miała być konsultowana już kilka tygodni wcześniej, a efektem tych prac miało być podpisanie porozumienia w tej sprawie.

Swój sprzeciw w zdecydowany sposób wyraziła jednak wówczas gmina Kartuzy, krytykując podjęte przez samorząd powiatowy działania w tym kierunku. Mirosława Lehman oceniła wręcz inicjatywę jako przedsięwzięcie "godzące w interes edukacyjny" zarządzanej przez nią gminy.

Odzewu ze strony starostwa po publicznej krytyce ze strony burmistrza Kartuz nie było. Jest za to projekt uchwały w sprawie "wyrażenia zgody na zawarcie przez Powiat Kartuski z Gminą Sierakowice porozumienia w sprawie założenia i prowadzenia przez Powiat Kartuski gimnazjum z oddziałami dwujęzycznymi". Znalazł się on już nawet w programie najbliższej sesji Rady Powiatu, która odbędzie się w przyszły czwartek. To zaś oznacza, że mimo zaognionej atmosfery, starostwo nie porzuciło pomysłu utworzenia gimnazjum.

W obszernym uzasadnieniu przygotowanym przez Jolantę Tersa, dyrektora Wydziału Edukacji Starostwa Powiatowego w Kartuzach czytamy m.in., że ewentualne powołanie takiego gimnazjum do życia w żadnym razie nie stanowi ingerencji w zadania własne gminy.

- Czym innym jest realizacja obowiązku wynikającego z zadania własnego gminy, a czym innym możliwość założenia szkoły lub placówki nie należącej do zadań własnych - wyjaśnia dyrektor Tersa.

W tym samym uzasadnieniu zaznacza ona, że powołanie dwujęzycznego gimnazjum nie jest niczym innym jak kontynuacją prowadzonych przez powiat od wielu lat zintegrowanych działań "nastawionych na podniesienie jakości kształcenia"

- Temu też służy idea powołania do życia gimnazjum z oddziałem dwujęzycznym, w którym prowadzono by zintegrowane nauczanie przedmiotowo-językowe. Takie nauczanie to droga do poznawania języka obcego, ale i sposób na zwiększenie efektywności kształcenia i uczenia się - dodaje Tersa, wskazując jednocześnie, że nauczanie bilingwalne (dwujęzyczne - red.) stanowi obecnie jeden z europejskich priorytetów edukacyjnych.

Według przyjętych założeń, nowe gimnazjum miałoby być placówką bezobwodową, otwartą na wszystkich chętnych uczniów, tworząc zespół szkół wraz z I Liceum Ogólnokształcącym w Kartuzach. Takie rozwiązanie nie jest zresztą jak się okazuje w polskich warunkach niczym nowatorskim.

- Tworzenie szkół złożonych z liceów i gimnazjów uważane jest za rozwiązanie optymalne. Takich zespołów jest w Polsce około tysiąca. Należą do najlepszych szkół w naszym kraju. Osiągają lepsze wyniki na maturze. Lepsze są efekty wychowawcze, a do tworzenia takich zespołów zachęca Ministerstwo Edukacji Narodowej - wylicza zalety powiatowej propozycji Jolanta Tersa.

Władze starostwa zapewniają przy tym, że propozycja ta nie stanowi konkurencji dla tradycyjnych gimnazjów publicznych prowadzonych przez gminy, a jedynie ma być propozycją wzbogacającą ofertę edukacyjną dla uzdolnionej i gotowej na bardziej wymagający i niestandardowy model nauczania młodzieży. Konsekwencją powołania takiej szkoły do życia ma być również uruchomienie dwujęzycznej klasy także na poziomie liceum, a co za tym idzie również międzynarodowej matury.

Spośród ośmiu gminy powiatu kartuskiego wolę zawarcia ze starostwem porozumienia w tej sprawie wyrazić miały jak dotąd wyłącznie gminy Sierakowice i Chmielno.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gall - niezalogowany 2014-03-13 16:33:09

    Jedyne samorządy, które nie dbają o własne szkoły z każdym uczniem odchodzi subwencja która mogła by być właśnie w ich szkołach krótko mówiąc działają na szkodę własną popierając taki projekt. Radni dziwię się Wam, że przykładacie do tego rękę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości